Kasienka_
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 17 Luty 2012
- Postów
- 2 117
no mimo pobudki o 22 noc spokojna, mlodzieniec wstal o 6:40 ale nie plakal tylko jeczal gadal jeczal \ a jak weszlam w koncu z butla to okazauje sie ze lezal w poprzek poodkrywany i nogami o szczebelki kopal,
dostal butle i dalej spal, ale co ciekawe to maly szczwany lisek bo zostawilam go nie spiacego no i mlodzieniec sam zasnal, a jak go podgladalam to wygladalo to mniej wiecej tak ze wyciagnal reke przez szczebelka i bawil sie kocykiem ktory ma zawieszony zamiast baldachimu, a jak myslal ze zasnie odwracal glowe i zamykal oczy, za pierwszym razem sie nie udalo to znowu bawil sie kocykiem a potem znowu odwracal glowe i zamykal oczy i czekal i potem trzeci raz bawil sie kocykiem i chwila moment odwrocil glowe i zasnal
szczwany lisek jak nic z niego i spal do 9 a o 9 zaczal gadac wiec poszlam do niego on wieeeeeeelki usmiech to go wzielam do lozka zeby meza obudzil
i tam godzine sie bawil a maz spal hehe
dostal butle i dalej spal, ale co ciekawe to maly szczwany lisek bo zostawilam go nie spiacego no i mlodzieniec sam zasnal, a jak go podgladalam to wygladalo to mniej wiecej tak ze wyciagnal reke przez szczebelka i bawil sie kocykiem ktory ma zawieszony zamiast baldachimu, a jak myslal ze zasnie odwracal glowe i zamykal oczy, za pierwszym razem sie nie udalo to znowu bawil sie kocykiem a potem znowu odwracal glowe i zamykal oczy i czekal i potem trzeci raz bawil sie kocykiem i chwila moment odwrocil glowe i zasnal
Ostatnia edycja:
bierz się do roboty, dziewczyno! Co na to mąż?? 
. Na szczescie mezowi ciut lepiej z rwa kulszowa. Nawet do toalety sam poszedl . Na czworakach wprawdzie ale sam:-). Za to w nocy dostal zapalenia ucha. Noz k... Oszalec mozna. Jedno marudzi, drugie marudzi a trzecie ( jedenastoletnia corcia) sie kloci.Chyba sobie piwko walne dzisiaj. Takie 2% radlera bo karmie, ale zawsze cos. Moze pomoze . Mam tylko nadzieje ze mi sie dziecko nie rozchoruje. Wasze tez tak ulewaja?
Budzi się w nocy po sto razy by się do cycka przytulić i wcina... Nie chcę na razie podawać mu wody w nocy bo jutro idę do pracy i nie dość, że jestem wykończona wstawaniem co chwila, kręgosłup mi wysiada to po prostu nie dam rady znosić jeszcze dodatkowych histerii w nocy
Aż mi się dziś płakać chciało, jak mój D sobie spał do 12 a ja musiałam zajmować się dzieckiem... co go obudziłam to on znikał mi z oczu po jakimś czasie i szedł spać
, a jak wziął młodego w nocy by spróbować go uśpić beze mnie- czyt. cyca- to po chwili oddał mi tak rozjuszone dziecko, że 40 minut go usypiałam na nowo
Dziś cały dzień próbuję na nim mojego stresa rozładować a on sie nie daje co mnie wkur... jeszcze bardziej. Najchętniej bym wyła z niemocy.

