• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Czerwiec 2012

No pojechali to czas na śniadanko bo jeszcze nie zdążyłam zjeść, mała z tych wrażeń zasnęła bez żadnych problemów.

Alijenka no to masz okazje aby oderwać sie od małej.

U nas znów przespana nocka. Jak tak dalej będzie to melisa zostanie moją przyjaciółką. Obym tylko tym chwaleniem się nie zapeszyla.

Witam :) jak ja lubię sms od siostry o 7ej rano z tekstem śpisz? :D codziennie wyciszam telefon, a dziś właśnie zapomniałam :D no nic, ale może to idealny czas na kawkę i stertę prasowania póki synuś śpi :)

Alijenka od razu zapowiedz teściowej, ze będzie miała okazję nacieszyć się małą i wykazać jako babcia, bo Ty potrzebujesz wolne. :)
niooo może w weekend uda nam się mała choć na chwilę zostawić u "teściów" a my sobie choć na jakieś małe zakupki skoczymy, dobrze że mała się ich nie boi bo nie widzimy się dość często może raz na 2 tygodnie, a teraz to 6 tygodni nie widziała babci ale gęba rozdziawiona od ucha do ucha :-D:-)



Kasieńka dobrze że poszłaś do lekarza teraz trzymam kciuki za szybkie wyzdrowienie :-)
 
reklama
Alijenka to życzę aby udał się wypad w weekend.

Kasieńka dobrze że poszłaś do lekarza. Oby infekcja się dalej nie rozwijała już. Dużo zdrówka dla Nikosia.
A co do tego lęku to też myślałam ale w sumie on od urodzenia takie nocki miał. I nasiliło się tak mniej więcej jak skończył 4 miesiące.
 
Kasieńka - tak to jest niestety, Szymek 3 dni się przystosowywał i zachorował, potem 2 dni i znów chory, i tak było cały czas... przez rok... Najwięcej chodził 2 tygodnie ciurkiem raz (a potem żeby nie było za dużo szczęścia złapał zapalenie płuc....), a tak to po 3-4 dni i chory...
Dała coś na noc aby łagodzić kaszel??
 
witam i ja
U nas nocka ok jak zawsze czyli 12 godz przespane, Synus zaspal do szkoly na 9ta, pogoda znowu do bani wiec kolejny dzien pierdzenia, do tego Mia ma kolejny dzien na jeki i zaczyna mnie to draznic - eeejjjj, jjjeee, mmmmyyyy normalnie non stop. Tlumacze sobie ze to zeby wiec trzeba przezyc, ale oby do jutra i tatus bedzie z nia walczyl bo ja juz wymiekam.

Kasienka - wspolczuje chorubska :-(
mlodak - gratki z kolejnej nocki, melisa czyni cuda ;-)
Rysica - zdrowiej kobitka ;-)
alijenka - no trzymam kciukasy coby wypadzik sie udal

Ide na dymka i po kawusie. Milego dzionka kobitki
 
Rysica na kaszel nic nie dala, a co do zlobka zastanawiam sie czy nie wziasc jednak mamy do bawienia mlodego ... musze z mezem porozmawiac dzisiaj bo nie chce zeby tak chorowal strasznie a i tak jak bedzie chorowal to bede mame musiala sprowadzac wiec po kiego placic za zlobek skoro trzy tygodnie siedzi w domu a w zlobku trzy dni czy mniej nawet... a dzieci w rodzinie mamy takze kontakt z dziecmi tez bedzie miec ...

aj musze jeszcze raz wszytko przemyslec
 
kasienka - jesli tylko mama twoja chce sie nim zajac to nawet sie nie zastanawiaj, korzystne to dla was bo zoszczedzicie, dla malego bo unikniesz chorob i bedzie pod kochajaca go opieka no i dla babci bo bedzie z wnusiem i bedzie szczesliwa
 
nocka dooooo bani ... coraz gorzej ... najpierw sie obudzil kolo 22 i dwa razy az zwymiotowal od kaszlu... jak w koncu zasnal o jedenastej to obudzil sie po godzinie, a potem to juz co pol godziny, dopiero jak go polozylam kolo 2:30 to spal do 4:30 a potem co pol godziny az do 7... o 01:00 dalam mu butle coby lepiej spal bo duzo zwymiotowal a on tyle pobudek ... cos mi sie widzi ten lek separacyjny bo smoczek niebardzo pomaga... a wystarczylo na chwile na rece i spal dalej... i niestety on wstaje na nogi jak robi cos takiego i polozenie spowrotem bez wziecia na rece graniczy z ryyyykiem... kregoslup mi wysiada deprecha na calej lini przez ten jego kaszel i w ogole ... i znowu maz rano sie nim zajmowal bo ja nie moglam ustac na nogach ... a mlody wstal zaraz po wyjsciu meza do pracy i koniec spania...


Kasienka wspolczuje nocki... Biedny Niko cos sie nie moze wychorowac. A twoja mama jest chetna na opieke? To moze sprobuj chociaz do wiosny bo to najgorszy okres chorobowy, a latem daj sznase zlobkowi znowu

Nie chce was wkurzac ale u mnie noc IDEALNA:szok: zasnal po kapieli, odwrocill sie na brzuszek i tak spal bez zadnej pobudki a o 6.30 uslyszalam jak sobie wlaczyl karuzelke i dospalam do 7 :-) Moze rzeczywiscie juz mu przeszedl ten lek separacyjny! Oby!

Alijenka ty sie musisz porzadnie na tych zakupach rozpiescic za te ostatnie stresy!!!:tak:
 
U nas nocka też do bani! nie wiem co ile się G budziła, ale często i jestem zmęczona. Jeszcze mężulek przed wyjściem do pracy mówi do mnie, że musimy na zmianę do niej wstawać, hehe tylko zapomniał o tym, że w nocy, jak ona się budziła, to on mnie trykał w ramie, żebym się ruszyła:wściekła/y::-D on tego nie pamięta!!
Powiadacie melisa...:confused::-)

Muńka pewnie że fajnie by było :tak: to daj znać jak nadrobisz rodzinne spotkania. Ja jestem otwarta na propozycje.

dam znać ;-) w razie gdybym nie dawała, to się przypomnij.

Munka dzięki, że pytasz. Wszystko w porządku dzisiaj pierwszy raz poszła sama z Kuba na spacer. Długo nie wracali i zaczęłam się denerwować, ze może coś się stało. Ale wrócili cali i zdrowi, bawili się w najlepsze :tak:

coś wspomina juz o powrocie do domu. Dzisiaj mija miesiąc odkąd jest u nas i ani razu jeszcze się nie wkurzylam. Co szokuje bardzo męża :-D pomaga mi przy dzieciach, zmywa. Nie ma tragedii ale juz trochę tesknie za tym jak byliśmy tylko w czwórkę :zawstydzona/y:

no to fajowo, że teściowa tak rewelacyjnie doszła do siebie!!!:-)

Muńka padlam z wrazenia... moj ksiazki zjada ale czytanie bedzie mial po tatusiu :P sprobuje dac mu w innym miejscu jesc moze pomoze, no i wspolczuje z reka oby jednak obylo sie bez lekarza
i tez sie zastanawiam czemu nie na odwrot ... ze niby mamisynki beda jak zle to do mamy ?? :P

no póki co na to wygląda, a ja tak się starałam, żeby najbardziej zakolegowała się ze słowem tata :-)

po wizycie i mamy antybiotyk ... i niestety zeszlo na szczescie nie czekalam ... ale mowi sie ze matka czuje i taki jest fakt... mialam poczekac do jutra ale gdzies wewnetrznie czulam ze nie moge i cale szczescie bo kobita powiedziala ze dwa trzy dni i moglo sie skonczyc zapaleniem pluc... poki co zeszlo troche i kaszel zrobil sie inny stad te napady ale nie jest tragicznie... dotarlismy w sama pore bo juz dzisiaj dostanie antyiotyk...

i teraz martwi mnie ten zlobek... mialo byc przystosowanie a jest kupa za przeproszeniem...

no to dobrze, że na tym się skończyło...kurcze, masakrycznie jest w tym roku z chorobami.. Zdrówka dla Nikosia!

Rysica na kaszel nic nie dala, a co do zlobka zastanawiam sie czy nie wziasc jednak mamy do bawienia mlodego ... musze z mezem porozmawiac dzisiaj bo nie chce zeby tak chorowal strasznie a i tak jak bedzie chorowal to bede mame musiala sprowadzac wiec po kiego placic za zlobek skoro trzy tygodnie siedzi w domu a w zlobku trzy dni czy mniej nawet... a dzieci w rodzinie mamy takze kontakt z dziecmi tez bedzie miec ...

aj musze jeszcze raz wszytko przemyslec

przemyśl, bo niestety, ale tak właśnie może wyglądać, że Nikoś będzie tydzień w żłobku, a 2-3 tygodnie w domu. Jeśli macie możliwość zostawienia go z kimś, to ja bym raczej wybrała tą opcję.

Wciąż jestem pod wrażeniem Hippa, kupole nadal codziennie! :-)
A przygotowujecie mleko dokładnie tak, jak jest napisane w instrukcji??

Waris - to te pajace:

DSC_4607.jpg

trochę dziwne, bo ten różowy jest większy od pozostałych dwóch,. Tak, jakby był na 86 a nie 80.
 
Ostatnia edycja:
KAsieńka to Twoja mama może się nim zająć?! NO TO JASNE!!!! To najlepsze dla tak małego dziecka!!! Dziecko nie musi mieć kolegów do 2rż. Szymek wręcz bał się dzieci, dopiero jak miał 3 lata to zaczął się z nimi bawić, a żłobek wcale tego nie poprawił... Wręcz odwrotnie, jak mu kazali na jakimś przedstawieniu i na próbach wziąć kogoś za ręce to ryk był nieziemski, a zmuszali go, żeby ładnie wypadło, na próbach też go zmuszali, chociaż nie chciał, bo on nie lubi fizycznego kontaktu z dziećmi, wiesz jak on się mógł czuć??? A w ogóle to chodzi mi o to, że dziecko tak małe potrzebuje dorosłych/opiekunów by czuć się bezpiecznie a nie dzieci/konkurencji, by czuć się zazdrosne/osaczone. Bo tak się na przykład Szymek czuł w żłobku, dzieci takie małe się ze sobą i tak nie bawią...
 
reklama
Josie Gkvip mama jest chetna, raczej chodzilo o to ze mieszkalaby z nami, a ja jakos sobie nie wyobrazam mieszkania z rodzicem no ale dla Nikosia to bedzie lepiej zdecydowanie,

Josie mnie nic a nic nie wkurzylas zwlaszcza po tej nocce :P niestety o zlobek samorzadowy jest tak ciezko ze raczej jak sie wypiszemy to odpada zebysmy w lecie wskoczyli a poza tym w lecie zlobek jest tylko jeden miesiac otwarty jakis jeden zastepczy,

Muńka ja mleczko przygotowuje wlewajac cala porcje wody i doosypujac mleko ... nie wie po co oni to rozgraniczaja, nigdy nic sie nie dzialo jak tak robilismy, i super ze tak Hipp sie sprawdzil :) u nas bylo dzieki niemu tak zawsze :) moglabym zostac przedstawicielem handlowym hippa :P:P:P no i co do nocki pewnie i u Was niedlugo bedzie idealnie bo sie skonczy okres leku... u nas meliska nie pomogla

Rysica no chyba ze rodzenstwo :P:P:P choc i to jest o siebie przeciez zazdrosne... masz chyba racje ... chcialam lepiej dla nas niz dla Nikosia choc powinno byc odwrotnie...

albo moze ciocie co na emeryturze jest hehe mieszka w krakowie :P jeszcze wieczorem rozmowa z mezem ale sadze ze on tez bedzie za tym zeby zrezygowac ze zlobka
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry