• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Czerwiec 2012

Zaintrygowalyscie mnie tym przygotowywaniem hippa. To jak powinno się je robić?
Ja wodę na 30sek do mikrofali daje i wychodzi 38 stopni. Dodaje mleko zakręcam i trzacham aż się rozpuści.

Kasieńka no nie dziwię się że Nikosiowi melisa nie pomogła jak chłopak ma zapalenie oskrzeli. Też bym kiepsko spala.

Moje małe kima od 50 minut a ja brykam robic obiad bo glodna jestem.
 
reklama
zimne mleko podobno jest lepsze dla żołądka dziecka i dzięki temu nie ma kolek tak kiedyś czytałam i jak moja miała kolki też podawałam jej mleko na wodzie w temp pokojowej i nie podgrzewałam a teraz zima to jest inaczej wole dać cieplejsze troszkę choć już kilka razy mi się zdarzyło nie wsadzić wody do podgrzewacza wcześniej i robiłam zimna z czajnika :-),

ja mam w podgrzewaczu wodę leję odmierzoną ilość dodaję mleka, zakręcam i potrzącham aż się rozpuści :-D:-)
 
Alijenka- porzadnie zaszalej na tych zakupach i tylko nie mysl o mlodej bo bedzie z babcia i krzywada jej sie nie stanie, wiec odstresuj sie!!! i skorzystej z tego ze tesciowa wrocila i czesciej ja podrzucaj, zebys Ty sie odchamila od czasu do czasu. Aaaaa i nie wkrecaj sobie, ze jestes zla matka a jak masz jakies watpliwosci to pisz smialo my sie naprostujemy :-)
Polaa- super, ze sie odezwalas a ja od 2 dni o Tobie i tesciowej myslalam :tak:
Rysica- nie daj sie chorobie, ja bylam dzis ze soba u lekarza i czysto, powiedzial, ze moze jeszcze tydz mnie trzymac :-( i mam obserwowac mloda
Kasienka- nie ma to jak matczyna intuicja, dobrze, ze poszlas :tak: i tak sie to skonczylo a nie gorzej :tak:


Zapisalam mloda na basen zaczynamy 16 Lutego akurat w jej 8 miesiecznice :-D
 
No więc w Hippie jest tak, że trzeba przegotować wodę i ostudzić do 40-50st. Wlać do butelki 2/3 potrzebnej ilości schłodzonej wody, wsypać mleko, wymieszać, dolać resztę wody i znów wymieszać i ostudzić do 37st. :-D:-D

Osobiście mi też lepiej na żołądek robi chłodne mleko, a nie ciepłe, a po przegotowanym czasem mam niezłe sensacje:cool2:
 
Ale na tym hippie jest tak napisane: wodę zagotowac, schlodzic do ok 40-59st, wsypac mm i schlodzic do ok 37st. hmmm...

Gkvip rozumiem cię z tą odlegloscia. U nas blisko (łódź - warszawa) ale babcie nieruchawe raczej... a Gosia się cieszy na widok każdej;-)

Muńka faktycznie zdxiwilabym się;-)

Rysica wg mnie nie chodzi o wspólne bawienie się tak małych dzieci tylko właśnie o obserwację zachowań innych, takie uspolecznianie. Ja chodziłam do zerowy odkąd miałam 1,5 roku (mama była wychowawczynia ) i szybko lapalam różne rzeczy. Czytać umialam bardzo szybko. itd itd.

A z tą czaszka i obojczykiem to muszę zapytać mamę.
 
No tylko z tym podrzucaniem małej do teściowej to nie tak łatwo bo mieszka 30 km ode mnie i do tego nie w stronę wro tylko przeciwną - poznania :szok::-(, to już jak tam jadę (raczej zawsze z moim K bo jak wiadomo nie jeżdżę sama autem ) to zostaję bo nie ma się tam gdzie ruszyć :), a wracać do domu się nie opłaca bo koszty blokują :-(:-( , a jak pojedziemy w sobotę albo w niedzielę to zostanie nam podjechanie do Leszna bo wybudowali tam nową galerię
 
co do żłobka - to ja mam doświadczenie, więc zdanie wyrobione mam ;) Mnóstwo dzieci ciągle płakało i mnóstwo ciągle chorowało. Chyba tylko pierwsze dni września była całą grupa, a tak to najczęściej połowa tego co było zapisane...

co do mleka - ja trzymam wodę w podgrzewaczu w butelce i jak przychodzi co do czego to tylko dosypuję mleka i trzącham. Więc od razu ma ok 37-38 stopni.
a jak zapomnę to też na 30 sekund do mikrofali.
i jakoś nie wydaje mi się, żeby zimne mleko było lepsze, 37 stopni to prawie temperatura ciała, w takiej temperaturze najlepiej działają enzymy trawienne, więc żeby mleko zostało dobrze strawione, to w brzuchu musi się samo podgrzać do 37 stopni by enzymy zaczęły działać.....

Cholibka ale jestem słaba przez to przeziębienie :/ grrrr
 
Muńka my bylismy dwa razy dwie godziny hehe


a ja powiem tak wszystko to jedno pomieszanie z poplataniem w mojej sytuacji i tyle w temacie ... juz nawet nie chce mi sie o tym myslec bo deprecha bedzie jak znalazl... ale dziekuje za opinie :)
 
różne są opinie na temat wody do mleka a i tak każdy robi jak uważa :-), ja na początku nie podgrzewałam ale to było lato i temp wysoka a teraz podgrzewam

moja mała ucina sobie drzemkę a ja jem obiad 2 serki wiejskie :-):-D, zaś dziś nici ze spaceru bo u mnie wieje że hoho, niby -2 a zimno jakby było z -15 :-p

edit: ucinała sobie drzemkę :-(, nawet pół serka nie zdążyłam zjeść
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witam!

Dzisiaj najpierw poszłam na spacer a później usiadłam przed kompem ;-)

U nas nocka w porzo, choć Zośka obudziła się o 5 na żarełko. Może gdyby nie kaszlący i krzątający M by się nie obudziła, ale ważne, że poszła spać dalej ;-)
Ugotowałam jej na obiadek ziemniaki z pieczoną rybką, ale wzgardziła :dry: Chyba muszę dogotować marchewkę...


Kasienka współczuję kolejnej zarwanej nocki. Ale teraz już na pewno będzie lepiej :tak:


Alijenka
gratuluję kolejnego ząbka!


To z tym robieniem mleka jest taka filozofia? To ja chyba nie czytałam instrukcji :sorry: My robimy na oko - wlewamy trochę zimnej źródlanej, dodajemy gorącej przegotowanej i wsypujemy mleko...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry