reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Czerwiec 2012

kasienka - zanim podejmiecie decyzje to ustalcie zasady i przekaz je mamie coby zaoszczedzic nieporozumien. My mieszkalismy z moimi rodzicami lub raczej z moja mama bo ojciec pracowal 700km od domu, i bylo czesto goraco i tylko dlatego ze nie ustalilismy zasad. Ponadto musisz sprawic aby twoj maz nie czul sie jak miedzy mlotem a kowadlem.
 
reklama
Aga, Waris nie przejmujcie się wagą dzieci, bo dzieciaki na cycu szybko i łatwo gubią "nadwagę". Niech jedzą, jak mają apetyt ;)


Muńka współczuję nocki. U mnie dzisiaj lepiej, bo o 1 pobudka na wodę, a następna o 5 na UU. Tyle, że wczoraj dałam mu godzinę po popołudniowym UU dodatkowo 120 mm, które wypił :sorry2:. No i mleko wieczoren też wypił później, bo o 20.30. Czyli jednak u nas te pobudki nocne to niedojedzenie w ciągu dnia ..

Kasieńka
mój K. też miał straszne problemy ze zdrowiem, jak poszedł do żłobka (a mial wtedy 14 m-cy). Po trzecim zapaleniu oskrzeli pediatra powiedziała, żeby go stamtąd zabrać, bo szkoda dziecka. Potem zaczęła go pilnować moja mama i miałam dokładnie ten sam problem, co Ty, bo mieszkała daleko od nas. My woziliśmy małego do niej, no bo inaczej musiałaby zostawiać na tydzień męża.
A Twoja mama mieszka sama?


Rysica nasz katarku biedny, kuruj się :-)
 
Ostatnia edycja:
Hej w końcu chwilka
podłoga umyta coby Gocha po włosach nie jeździła;-) i usiadlam. Goch śpi.

Muńka ja wlewam do butelki od razu całą ilość wody, czekam na te ok 50st. wsypuję mleko (lub mm plus kleik), ściskam smoczek i potrząsam. Za parę minut ma już temp ok 37st. Tyle.

Zainspirowała mnie moja teściowa :eek:
Ja po przeczytaniu tej instrukcji zastanawiałam się, czy bez doktoratu uda mi się to ogarnąć;-) a ona, że zrobiła mm gdy mnie nie było bo to proste przecież... hmmm.

Alijenka nie dobijaj się. Ja też ostatnio mam nerwy na wszystko. Pewnie spowodowane odsunięciem od ludzi (inne miasto plus brak samochodu plus komunikacja miejska wykreslona jako źródło wirusów). Więc albo ktoś do mnie albo na odległość spaceru (jeśli raczyli chodnik odsniezyc ...). Źle się z tym czuję.
Fajnie masz z tą tesciową - korzystaj, dopóki jest:-)

Kasienka ja generalnie jestem zwolenniczką żłobków ale jeśli dziecko choruje to babcia jest jak najbardziej rozwiązaniem.

U nas też noc do dupy. Nie liczyłam ile razy Gocha się budziła, czasami miałam wrażenie, że mam deja vu. Że już się budziła o tej godzinie... i nie wiem o co chodziło. Kupa była mała w nocy, kazałam Pe się tym zająć.
Śpimy z Gochą znów ale ja to lubię. Chyba, że mi kupą daje w nos;-)

Wczorajsza akcja: rozbieram Go do kąpieli, leży już bez pampka więc się calujemy po brzuszku, pod zeberkami ... nagle czuję coś ciepłego pomiędzy piersiami ... Goch zrobiła siusiu i trafiła prosto w mój dekolt:p
Zawsze trochę do góry poleci i trafiła a 10:cool:
Smialam się chyba 10 minut. Ponieważ leżała na takim miękkim przewijaku to wołam Pe: Ratuj przynieś papier i tamuj! Pe leci z papierem i pyta genialnie: gdzie? :eek: Ja na to: no a skąd siki lecą tamuj tam!
Normalnie cyrk cały czas się smialam ;-);-):p

Iwon cześć i czołem:-)

Macku rozwalają mnie Twoje komentarze;-);-);-)

Josie i Gkvip wszystkie zazdroscimy nocek :rolleyes:
 
moja mama mieszka od nas 200 km a mieszka z moim tata i moim bratem ... przyjezdzalaby pewnie w niedziele a jechala do domu w piatek albo co drugi tydzien... ona raczej ugodowa jest sa rzeczy ktore wkurzaja ale nie wtraca sie nie gada nic, raczej czesto staje po stronie nie dzieci tylko ich malzonkow :p i czesto ma w tym racje :p ale zazwyczaj po prostu sie nie odzywa nic ... Nikosiem napewno sie super zajmie tylko to mieszkanie... a dziecka na 5 dni tez nie chcialabym sie pozbywac :p wiec raczej musimy zaadoptowac moja mame ... czasami tesciowa tez pewnie wykorzystamy :) jak bede ja miec na 15 albo druga mama bedzie miec na popoludnie ... wtedy moja nie bedzie musiala u nas siedziec caly czas ...

MsMickey no ja chcialam tylko jak widac dwa dni a potem trzydniowka zapalenie oskrzeli i w ogole nie wiadomo co za chwile bedzie ... dwa dni no ja wymiekam ... a przed swietami tez poszlismy do zlobka dwa razy tylko zobaczyc i mlody z jednym dzieckiem sie dotykal i jedna opiekunka i potem sie pochorowal ... moze i nie od tego ale sama swiadomosc ze pochorowal sie zaraz po tym juz mnie zle nastraja...
a Gosia trafila w 10 :D oj trafila :p a mezczyzni to wazne ze wciaz potrafia zaskoczyc :p
 
KAsieńka to Twoja mama może się nim zająć?! NO TO JASNE!!!! To najlepsze dla tak małego dziecka!!! Dziecko nie musi mieć kolegów do 2rż. Szymek wręcz bał się dzieci, dopiero jak miał 3 lata to zaczął się z nimi bawić, a żłobek wcale tego nie poprawił... Wręcz odwrotnie, jak mu kazali na jakimś przedstawieniu i na próbach wziąć kogoś za ręce to ryk był nieziemski, a zmuszali go, żeby ładnie wypadło, na próbach też go zmuszali, chociaż nie chciał, bo on nie lubi fizycznego kontaktu z dziećmi, wiesz jak on się mógł czuć??? A w ogóle to chodzi mi o to, że dziecko tak małe potrzebuje dorosłych/opiekunów by czuć się bezpiecznie a nie dzieci/konkurencji, by czuć się zazdrosne/osaczone. Bo tak się na przykład Szymek czuł w żłobku, dzieci takie małe się ze sobą i tak nie bawią...

To zależy od dziecka. Ja tam uważam, że dzieciaki super rozwijają się i czują mając przy sobie inne maluchy. U nas w żłobku był przedział wiekowy 3 miesiące - 3 lata i najmłodsza miała pół roczku, to uwielbiała siedzieć w bujaczku podczas zajęć ruchowych starszych dzieci. Śmiała się, ruszała nóżkami i rączkami jak leciała muzyka i potem bardzo szybko dołączyła do tej grupy zabawowej. Dlatego jak dla mnie żłobki są spoko, ale niestety choroby są ich wielkim minusem. Ja bym chciała posyłać G jak już będzie ładnie chodziła, chociaż na dwie godzinki w godzinach jakiś fajnych zajęć, żeby miała kontakt z maluchami.

Muńka ja wlewam do butelki od razu całą ilość wody, czekam na te ok 50st. wsypuję mleko (lub mm plus kleik), ściskam smoczek i potrząsam. Za parę minut ma już temp ok 37st. Tyle.

Zainspirowała mnie moja teściowa :eek:
Ja po przeczytaniu tej instrukcji zastanawiałam się, czy bez doktoratu uda mi się to ogarnąć;-) a ona, że zrobiła mm gdy mnie nie było bo to proste przecież... hmmm.
Wczorajsza akcja: rozbieram Go do kąpieli, leży już bez pampka więc się calujemy po brzuszku, pod zeberkami ... nagle czuję coś ciepłego pomiędzy piersiami ... Goch zrobiła siusiu i trafiła prosto w mój dekolt:p
Zawsze trochę do góry poleci i trafiła a 10:cool:
Smialam się chyba 10 minut. Ponieważ leżała na takim miękkim przewijaku to wołam Pe: Ratuj przynieś papier i tamuj! Pe leci z papierem i pyta genialnie: gdzie? :eek: Ja na to: no a skąd siki lecą tamuj tam!
Normalnie cyrk cały czas się smialam ;-);-):p

Ja robię podobnie, tylko czasami do gorącej dolewam przegotowanej już schłodzonej wody, żeby szybciej mieć oczekiwaną temperaturę.

A co do akcji to i tak dobrze, że P w tym zakręceniu nie ratował miejsca między Twoimi nogami :-D:-D
 
Chciałam Wam się pochwalić że mamy 5 ząbka lewą górna dwójkę :), jak jej te zębole dziwnie wychodzą

MsMickey ja dodaję mleko do wody która już ma 37 st bo jak dodasz do cieplejszesz tracisz wszystkie kultury bakterii które są w mm, taka jest adnotacja na mleku NAN i na bebilone też widziałam
A z mamą K to ja wiem czy mam tak dobrze jeszcze ani razu nie została z małą odkąd mała się urodziła

haha się uśmiałam z sików Gosi :-):-D
 
alijenka - gratki dla Nataszki :-) ona ma chyba najwiecej zabkow z czerwcowych dzieciaczkow czy moze ktorys bobas ma wiecej

Mickey - hahaha dobre

Moja mama zajmowala sie Kacprem i to bylo najlepsze rozwiazanie dla nas, ale on byl starszy niz Nikos. Efektem tego jest to za dla Kacper moja mama jest wszystkim, jak tylko przyjezdza to nie ma mowy zeby nie spali w jednym pokoju, do dzis go w nocy przykrywa i czuwa nad nim jak do nas przyjedzie. Smieszne to b on 16lat na karku a babcia ciagle go nianczy jak niemowlaka.
Boziu co bym dala aby Mia miala wszystkie 3 babcie blisko i mogla miec z nimi taki kontakt ja Kacper z nimi ma.
 
Ostatnia edycja:
Muńka ja wlewam do butelki od razu całą ilość wody, czekam na te ok 50st. wsypuję mleko (lub mm plus kleik), ściskam smoczek i potrząsam. Za parę minut ma już temp ok 37st. Tyle.


U nas też noc do dupy. Nie liczyłam ile razy Gocha się budziła, czasami miałam wrażenie, że mam deja vu. Że już się budziła o tej godzinie... i nie wiem o co chodziło. Kupa była mała w nocy, kazałam Pe się tym zająć.

MsMickey w temperaturze 50st chyba skutecznie wybijasz wszystkie witaminki z mleka itp cenne skladniki :sorry2: Wlasnie dlatego kaza wode ostudzic najpierw
Meza pogratulowac! Juz widze mine mojego jak w srodku nocy go budze zeby oporzadzil kupe!!!!!!!!!!!!!:szok::no:

Kasienka no to rzeczywiscie ciezka decyzja moja mama tez jest kochana ale jak po tygodniu wyjezdza to czuje troszke taka ulge ze w koncu sami :sorry2:

Munka pajace przeslodkie szczegolnie ten po lewej :)
Ja wode na mleko wkladam do mikrofali na 35 sekund i juz mam obczajone ze wtedy temperatura jest idealna, nawet termometrem mierzylam :-D Ale moja kuzynka ktora jest niania w USA mowila mi ze tam sie mleko robiu na zimnej wodzie i takie sie dziecku podaje, zadnego podgrzewania
 
Ostatnia edycja:
reklama
Do góry