reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Czerwiec 2012

Hej :)

Oj baby, ale macie produkcję, nie jest to fajne uczucie, kiedy się odstaje i nie jest w temacie :sorry: No ale cóż, powrót do pracy rządzi się swoimi prawami ;)


Mój małż ma dzisiaj wychodne - wybył na koncert. A ja się relaksuję po imprezowym piątku (byli u nas znajomi i siedzieliśmy do 2 :-p).

Zaliczyliśmy dzisiaj zakupy i jestem zadowolona, bo akurat trafiłam na promocję i słoiczków hippa i mleka i pampersów :cool2:
Wnerwiło mnie tylko to, że skusiłam się na promocję mleka w superpharm (36 zł), podczas gdy w carrefourze było ono za 30 zł :baffled:
Ale za to dorwałam mega pakę pampków (132 sztuki) za 79 zł :-) ;-)

Byliśmy też na ryneczku kupić warzywa od rolnika i indyka, no i w lodówce mam już zrobione pierwsze własnej roboty słoiczki :-) Na razie wyszło mi 7 sztuk, czyli na jakiś tydzień. Ale jak małemu zasmakuje, to zwiększę produkcję ;) W poniedziałek koleżanka zamówi mi też królika, więc z hippa będę kupowała tylko kilka jakichś bardziej wymyślnych obiadków i desery.

Właśnie - czy któraś z Was dawała już dziecku kaszkę mannę z mlekiem i czekoladą z hippa? Kupiłam, bo jest niby od 5. m-ca, ale trochę się waham :sorry: Dzisiaj dałam mu też pierwszy raz ten deserek z jogurtem i malinami. Na razie negatywnej reakcji brak.

No i jako że dziecię moje przeszło bezawaryjnie proces zaprzyjaźniania z glutenem, od jutra zamiast kaszki ryżowej będę mu dawała 8 zbóż z Nestle. Zobaczymy, czy mu przypadnie do gustu :happy:


Pamka super Ci Julek śmiga :-) Oczywiście, że pamiętam o Tobie, jakże bym mogła zapomnieć, przecież my, mamuśki pracujące musimy sie trzymać razem :-D;-)


Zaza ja też bym się pewnie i w salonie nie wyspała, jestem czujna nawet rano, kiedy oddaję małego M. i dosypiam ;)


Kifsi oby kłopoty rodzinne się szybko rozwiązały :happy:

Muńka ale Ci się z tą nocką fartnęło, jestem zazdrosna :-p ;-) A mleka rano mój też nie za wiele wypija. Trochę UU pociągnie i wytrzymuje do 9, kiedy to dostaje kaszkę.


Aylin wow, nurkowanie?! Ja bym miała niezłego pietra. Chociaż pewnie jak dziecko i Ty obeznane z wodą, to inaczej się na to patrzy i jest to naturalną koleją rzeczy. Fajnie :happy:


Hatszept no witaj kochana, a co to za pracoholizm?! Wrzuć na wsteczny, bo wysiądziesz :sorry: No i zaintrygowałaś mnie tą pracą w największej firmie w Polsce. Zdradzisz w jakiej? :sorry:
:)

Rysica Ciebie z kolei podziwiam za tą asertywność, szacun. Ja chyba gdzieś tak pośrodku jestem. Jak trzeba, to zostanę, ale też potrafię odmówić. Poza tym jeśli ja potrzebuję wcześniej wyjść albo przyjść później, to dyr. nie robi problemu. Może dlatego i ja parę razy zostałam dłużej. Chociaż u nas nadgodziny to raczej rzadkość.


MsMickey mój też potrafi się rozedrzeć, jak mu zmieniam pampka, a ten czeka na UU. Zdecydowanie nie lubi, kiedy nie trafiam w jego potrzeby ;)


Claudette
super, że wyniki okazały się dobre!

Sunshine super ostatnia część sagi, co nie? :-) A ja wiedziałam, że z tą walka na koniec, to ściema, bo czytałam książkę :-p
Mam nadzieję, że sprawa z wysypką się wyjaśni. Kurcze nie wiem, czy nie powinnaś odstawić tego antybiotyku tak jak piszą dziewczyny. :confused: Z drugiej strony co, jeśli to jednak te maliny i niepotrzebnie przerwiesz kurację? Nie wiem, co Ci doradzić..

Waris zazdroszczę sushi :cool2: A garnuszek na klocuszek polecam :tak:


Josie szybkiego pogodzenia z mężem!

Jeśli chodzi o pomaganie przy małym, to u mnie na szczęście ten problem nie istnieje. M. chętnie i dużo się angażuje. W weekendy rano zajmuje się nim, żebym mogła sobie dłużej pospać. Jak poproszę, to go zawsze nakarmi, wyjdzie na spacer, pobawi z nim. Zresztą opracowaliśmy już plan działania przy starszaku. Często wyjeżdżałam służbowo i też nie było problemu, żeby został sam z dzieckiem. Do niezaradnych nie należy :)

Aga no i fajnie, że i Ty się obłowiłaś, niech żyją wyprzedaże :-D
 
Ostatnia edycja:
reklama
Iwon - ja MUSZĘ być asertywna, bo bym z pracy nie wyszła... POza tym sytuacja życiowa mnie zmusiła, po pracy na zbity pysk z wywalonym jęzorm leciałam po Szymka, żeby go jak najszybciej odebrać, bo im szybciej wyjechaliśmy autem sprzed żłobka tym krócej wracaliśmy do domu (różnica była taka - wyszłam 10 minut później, jechałam do żłobka 20 minut dłużej a ze żłobka do domu 30 minut dłużej, co dawało godzinę później w domu... Nie mogłam sobie na to pozwolić, bo mój tata jak nas odwiózł do domu to jeszcze SKMką musiał do siebie do domu wracać. A jak mąż był w domu i wracałam z pracy prosto do domu, to jechałam autem z koleżanką, a ta koleżanka też nie zostawała w pracy dłużej (pracuje tam od 12 lat więc nauczona była, że nie zostaje się po godzinach bo kiedyś się nie zostawało.) więc musiałam się uwinąć z robotą, żeby z nią wracać, bo ona na mnie 5 minut nie chciała poczekać, bo też każda minuta dłużej w pracy oznaczała kilka minut dłużej jechania i większe korki... I tak całe dnie biegałam wręcz, żeby ze wszystkim zdążyć, a jak robiłam wysyłki do powiedzmy 40 ośrodków to już w ogóle biegałam tylko od biurka do copy roomu po dokumenty, od copy roomy do biurka, o jak się drukowało coś, a jedna drukarka była na powiedzmy 60 osób, to co chwila coś ginęło, a ja nie mogłam sobie pozwolić na szukanie co chwila czegoś po całym copy roomie. No ogólnie to zapierdziel na maxa, nie dość, że wszystko poukładać priorytetami, to jeszcze zdąrzyć ze wszystkim i nie zabić się na korytarzu... Codziennie miałam tak, że non stop się ze wszystkim spieszyłam, adrenalinę miałam na najwyższych obrotach przez cały dzień, jadłam obiad znaczy kanapki przy biurku, a i tak zawsze coś zostawało na kolejny dzień i taka gonitwa codziennie, czasem dopiero ten stres i pęd ustępował dopiero jak przytuliłam Szymka, bo całą drogę do domu byłam zawsze negatywnie nabuzowana, zestresowana, pełna myśli jak rozplanować jutrzejszy dzień i gdzie pomiędzy tą bieganiną wcisnąć jeszcze uzupełnienie idiotycznych danych w programie komputerowym...
Kiedyś powiedzieli, że czasem bym mogła zostać dłużej, to ich zapytałam kto za mnie dziecko odbierze ze żłobka, kto mu w domu da obiad i położy spać, bo mąż w pracy do 23 - więcej nie zapytali...

oczywiście te wysyłki to tylko 1% mojej pracy :p ale to zawsze było najbardziej stresujące, czy uda mi się to wszystko na czas popakować, wydrukować etykiety, zapakować itd, czy mi nie zabraknie 3 minut czy 10 minut i już zamiast wracać z koleżanką 40 minut wyjdę sama 3 minuty po niej a wracać do domu będę ponad godzinę... Także jeszcze cały czas byłam pospieszana przez głos wewnętrzny. Oczywiście koleżanka siedziała obok i piła kawkę i nie obchodziło ją, że BIEGIEM wszystko robię... Ale u nas w robocie atmosfera taka, że tylko siekierę powiesić...
A i trzeba się MEGA pilnować co się mówi i do kogo, bo wszyscy donoszą na wszystkich do szefostwa. Najlepiej nic nie mówić o sobie, o dzieciach, nie chodzić na obiady, tylko siedzieć i pracować ze spuszczoną głową i motorkiem w dupie
 
Ostatnia edycja:
Rysica - dziękuję :)

Aylin ale ta wanienka z ikei to taka malusienka jak miska, na pewno chcesz taka? to juz moze lepiej wieksza miske kupic;-)

naprawdę taka mała?? Kurcze ja chce cos wiekszego niz standardowa taka zwykła plastikowa. Bo mloda wode uwielbia a my prysznic mamy, Przez nią żałuję że wanny nie zamontowalam. Bo mi do szcześcia niepotrzebna kompletnie. Ale dla dziecia tak :(

Dziewczyny te które chodzą na basen mam pytanko- czy trafiają się na basenie naprawdę grube mamy z dziećmi i nie pytam tu o takie 60kg ?? Bo ja się boję, ze nigdy nie schudnę, a dziecko przez to na basen nie pójdzie, a szkoda mi- tym bardziej, ze kase na to mu odłożyłam.

Ja :) jakieś 85 ale konkretnie nie wiem dokładnie bo się obrazilam na tą panią na W i nie będe na nią stawać aby się nie denerwować.

Zaliczyliśmy dzisiaj zakupy i jestem zadowolona, bo akurat trafiłam na promocję i słoiczków hippa i mleka i pampersów :cool2:
Wnerwiło mnie tylko to, że skusiłam się na promocję mleka w superpharm (36 zł), podczas gdy w carrefourze było ono za 30 zł :baffled:
Ale za to dorwałam mega pakę pampków (132 sztuki) za 79 zł :-) ;-)


Właśnie - czy któraś z Was dawała już dziecku kaszkę mannę z mlekiem i czekoladą z hippa? Kupiłam, bo jest niby od 5. m-ca, ale trochę się waham :sorry:



Aylin wow, nurkowanie?! Ja bym miała niezłego pietra. Chociaż pewnie jak dziecko i Ty obeznane z wodą, to inaczej się na to patrzy i jest to naturalną koleją rzeczy. Fajnie :happy:

jaki rozmiar pampków? Ja kupiłam w almie bo dostałam kupon na 10 zł na pierwsze zakupy. I pan nie dość ze mi przywiuzł to jeszcze cena za szt wyszla 46 gr :) no ale 84 szt a nie 130...

Kaszkę mam od chyba półtora miesiaca i czeka az sie odważe podac ja dziecku.... Jakos się tej czekolady boję.

Ja pływam rewelacyjnie :) Styl Żabka rozpaczliwa. Ale wody się nie boję. Nigdy się nie balam. I najlepiej się czuję jak nie mam dna pod nogami, tj jest głeboko. Paradoks? I młoda wody też się nie boi. Więc szalejemy :)

Ide poczytać i spać
 
Aylin kupuję już 4 albo 4 + :happy:

Rysica w carrefourze wynalazłam tą kaszkę, brzmi apetycznie, prawda? :cool2:
Nieciekawie z tą Twoją pracą, faktycznie. Ja wracam z pracy autem około 7 minut, a dziecko zawsze odbierał M., bo pracuje w budżetówce do 15-tej :sorry:
 
Mickey, pediatra twierdzi, ze to chyba zabki...:/ a ja chetnie poradzilabym sie wlasnie jakiegos behawiorysty/zaklinacza dzieci ;) tylko skad wtrzasnac taka osobe?! Branie malego do nas nie pomaga-pobudki tak samo...wiec nie chodzi mu raczej o bliskosc z nami tylko cos innego...w dzien funkcjonuje ok, bez dramatow...
nie wiem........nic nie wiem.....
a teksty Twoich piosenek wymiatają ;))) kiedy uslysze live??? :)

Hatszept nasza pediatra też mi powiedziała, że to ząbki bo mój Król ani myśli spać w nocy... Tymczasem ząbki 3 już wyszły i poprawy nie ma. Acha a wcześniej było to wg naszej pediatry rozłąka z mamą jak wróciłam do pracy. Najlepiej spanie mu wychodzi nad ranem wtedy kiedy już muszę wstawać. Ja też w pracy zapierdziel a do tego jeszcze mój za...isty kierownik obarczył mnie tłumaczeniem naszej strony internetowej a ponieważ nie mam kiedy tego robić w pracy to muszę to robić w domu.I robię już 2 miesiące bo mi się nie chce, Już zapowiedziałam, że jeśli dostanę jeszcze coś do tłumaczenia to będą mi musieli zapłacić ekstra bo ja poświęcam temu swój prywatny czas i mam szczerą nadzieję, że to ich powstrzyma. Moja firma nie jest taka fajna jeśli chodzi o odwdzięczanie się pracownikom za pracę nadprogramową.

Aylin
styl żabka rozpaczliwa to też mój styl pływania:-D

Iwon gdzie pieluszki w takiej cenie kupiłaś?

Rysica- normalnie napatrzeć się na tą Twoją Monikę nie mogę. Z dnia na dzień ładniejsza:tak:

Młoda Twój K jest dobry. Mój też próbował takich tekstów, że niby zmęczony po pracy- no dobra może i ma stresującą pracę bo kupę ludzi pod sobą ale zajmowanie się dzieckiem to przyjemność nie? :-D Powinno odstresowywać :-)

CO do pieluch to zmieni jak nie ma w srodku KUPY.

Dziewczyny mój Julek od jakiś 2 dni robi zieloną kupę, co prawda nie każdą ale nie bardzo wiem co z tym zrobić bo do lekarza boję się iść bo za dużo chorych teraz... Co robić??
 
Ostatnia edycja:
dzisiaj miałam drugą noc w salonie, a mąż na posterunku i tym razem było lepiej, choć nie idealnie, za to rano młody męża wyprowadził z równowagi hehe a ja mam satysfakcję, bo ponoć przesadzałam z tym, że nic nie mogę przy dziecku zrobić, ani nawet odejść na metr, bo się drze - no to teraz doświadczył na własnej skórze :p


josie mlodak
szkoda, że wasi faceci nie czują się w obowiązku do zrobienia czegoś z dzieckiem/dla dziecka z własnej inicjatywy :(


Aylin na YT jest opcja film prywatny i mogą go obejrzeć tylko wybrane osoby (nie te, które mają linka, tylko konkretne po nicku), ale fakt jest to bardzo kłopotliwe rozwiązanie
w takim razie lecę na reklamę:)

Sunshine Viola pisze, że antybiotyk, a ja przeczulona jestem na alergie pokarmowe :zawstydzona/y: ale na pewno bezpiecznie będzie jeśli antybiotyk odstawisz


Pamka odkąd Sergiuszowi dokuczają ząbki, kupy też są często zielone, cobym ja nie zjadła i on, także przestałam się przejmować
 
Iwon - oo dzięki, ciekawe czy w Carrefour express znajdę tę kaszkę.... kurcze sama bym zjadła :D My pieluchy wciąż 4 ale ostatnio kupił mąż na moje polecenie Dadę i jest ok :)

Pamką DZIĘKUJĘ :D:D:D
współczuję nocek i zapierniczu w pracy... U nas za nadgodziny nie płacą - można odebrać, ale nikt Ci dobrego słowa nie powie, jeszcze będą narzekać, że wszystko nie zrobione!!!
a z tymi kupsztalami to może coś nowego podałaś?? Ja słyszałam, że czasem mogą być zielone. z czym nie chodzi o jasną zieleń tylko taką trawiastą, bo jasna jest ok, to się tylko kupsztal "utlenia".

Zaza - fajnie, że nocka lepiej i się wyspałaś, i że mąż posmakował "macierzyństwa" :D

Zaza, Sunshine, Viola - a ja bym chyba nie odstawiała bez konsultacji z lekarzem, chyba, ze stan by się zaostrzał, może to faktycznie te truskawki? Jeśli antybiotyk nie jest wybrany do końca i nie zabije wszystkich chorobotwórczych bakterii to bakterie się na niego uodparniają i jeśli infekcja wróci ze zdwojoną siła to trudniej będzie ją zwalczyć...
 
reklama
Dawno nie oglądałam tak beznadziejnego i nudnego filmu jak Królewna Śnieżka!! strata czasu, no ale zapłaciliśmy, to obejrzeliśmy do końca.

A nocka?? niestety nie taka, jak wczoraj, ale też nie najgorsza:-)
Ale pogniewanie na jedzenie kaszki łyżeczką nadal trwa i dziś nawet z butli nie chciała...ehh...Teraz śpi, ale jak wstanie to znów ją pomęczę.


opowiem wam wrażenia w takim razie. Bo w srode po 21 uderzam na wawe i wracam w piatek późnym wieczorem

Noooo to jestem ciekawa:-)
Mój S był raz cały dzień sam z G i ani słowa marudzenia nie usłyszałam od niego. On generalnie z tych mało marudzących:-)

Ostatnio pisalyscie o tym amarantusie i chyba sie skusze bo to wyglada smakowicie nawethttp://www.smakolykialergika.pl/2011/11/byskawiczne-beziki-amarantusowe-bez.html
:-)

tam jest melasa buraczana...bleeeeee. Mama mi kupiła jak byłam w ciąży, żeby mi hemoglobina nie spadała i za cholerke nie mogłam tego przełknąć, ale może w połączeniu z amarantusem będzie ok:tak:

agaundpestka - to znów będziesz miała dwójeczkę dzieciaków w domu:-) na długo siostrzeniec przyjeżdża?

Muńka ale Ci się z tą nocką fartnęło, jestem zazdrosna :-p ;-) A mleka rano mój też nie za wiele wypija. Trochę UU pociągnie i wytrzymuje do 9, kiedy to dostaje kaszkę.

jeszcze żeby ona mi tą kaszkę chciała normalnie zjeść...:wściekła/y:
Fajne promocje udało Ci się upolować:-)
 
Do góry