reklama

Czerwiec 2013

ja się zastanawiam nad jednym patentem - oglądam z namiętnością stare niemieckie programy o urządzaniu mieszkań [szczególnie lubię "nasze pierwsze wspólne mieszkanie] i grodów - trwa to ok 20 min i choć czasem można się pośmiać z ludzi ["kłócą" się np czy ona może zabrać swoje porcelanowe aniołki/pluszowe misie a on czy kolekcję pucharów piłkarskich/modeli wyścigówek itd] to czasem są tam fane patenty
no i kiedyś dojrzałam taki banalny pomysł - prostokątna rama na zawiasach, przymocowana do ściany i na tej ramie linki na pranie, jak nie używa się to można na płasko przyczepić do ściany, a jak się chce użyć to rozkłada
zastanawiam się nad dwiema takimi na taras, bo jak rozstawiam suszarki to muszę podstawiać polbruk, żeby nie odleciały...
nie wiem, może kupimy latem taką ogrodową rozkładaną jak parasol... tylko nosić mi się nie będzie chciało, na tarasie mam bardzo wygodnie [z tarasu mam drugie drzwi od razu do sypialni]
 
reklama
Dziewczyny, ale mi zrobłyscie smakać na ten koktajl truskawkowy, masakra.

Niestety zostaję dalej, wstępnie do jutra. Natka znów płacze, bp Darek jej powiedział, ze wróci dziś z mamą.
 
natis: oby cię jutro puścili... kciuki trzymam

Mama odebrała moje wyniki. Są jeszcze bakterie, ale mniej gatunków i mniejsza ilość. Czylli poprawa jakaś jest. Za tydzień w czwartek mam wizytę, zobaczymy co moja gin na to.
 
Natis moze jutro, trezba byc dobrej mysli, ale zgadzam się z dziewczynami przynajmniej jestes pod dobrą opieką:tak:

Wlasnie zjedlismy zupkę wielowarzywną z buraczkami :tak: i muszę troszkę poprasować.
Pięknie słonko świeci, jutro może wreszcie wyjdę na dwór?

Potem posiedzę na necie i poszukam informacji o sposobach zabezpieczenia tarasów i balkonów tak aby naszemu kochanemu kiciusiowi nie przyszedł do głowy skok z 3 piętra....
 
Natis obyś już jutro wyszła do domku. A Natalkę rozumiem bardzo dobrze. Moja malutka do 15 była w przedszkolu, potem wiadomo zabawa i spacer z tatusiem ale jak już nadchodził wieczór i pora spania gdzie mamusia zawsze bajeczkę czytała, tuliła ją to był jeden wielki płacz. Toć ona o 24 kurtkę zakładała placząc, że ona do mamusi jedzie :( Na początku jeszcze dzwoniła, rozmawiała a potem jak słyszała mój głos to popadała w histerie więc dzwoniłam do męża jak już spała. Tęsknią za nami te nasze dzieciaczki tak jak my za nimi
 
Natisku, a musisz tak daleko mieszkać ??? Z przyjemnością przyniosłabym Ci ten koktajl do tego szpitala !!
Trzymam kciuki żeby jutro było dobrze i żeby wypuścili Cię do domku. Zwłaszcza ze względu na Natalkę. Duża i mądra dziewczynka ale jak mamy tak długo nie ma to i dużym i mądrym dziewczynkom smutno :(

Kurczaczki, dziś już niec nie robię ( tylko obiad ) bo czuję jak mnie dół brzuszka boli, nie spina się ale tak miesiączkowy ból :( Muszę tylko jeszcze jeden spacer do szkoły zrobić - na szczęście blisko.
 
Jak w kwietniu leżałam w szpitalu na zabiegu, to zakazałam rodzinie podawać mi Jędrka do telefonu, albo w ogóle gadania mi o nim. Miałam wiedzieć, że jest ok i tylko tyle.
Natis trzymam kciuki, żeby Cie wypuścili, ale z pewnością, że jest już wszystko dobrze.
Palin, my kupiliśmy mieszkanie w grudniu (ja w lutym rodziłam), a 10 stycznia dostaliśmy klucze, bo się poprzedni właściciele wyprowadzili. To dopiero był ekspresowy remoncik :) Na szczęście wiele nie trzeba było robić. Powiem Ci, że dla mnie to było błogosławieństwo, bo przynajmniej miałam zajęcie, a nie czekanie na poród i odliczanie ;) Kupowanie sprzętów mebli i sprzątanie na błysk, to było to hehe. Teraz już bym nie dała rady z Jędrkiem, bo z nim zwykłe odkurzanie to 2 godziny ;)
Zdrówka dla choruszków i lecę robic obiad, póki mały drzemie. Potem pewnie zaliczymy drugi spacerek.
 
reklama
Dziewczyny od wczoraj dziwnie spina mi sie brzuch ale tak wysoko, nie wiem z czego, bo glownie poleguje na kanapie. Wczoraj myslalam, ze to od tego czekania w zus, ale dzis znow :-( Poszlam na spacerek dwa razy ale tak to na kanapie leze i troche przechodzi, ale szkoda mi dnia na lezenie. Moze nospa pomoze?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry