reklama

Czerwiec 2013

madzia koniecznie weź no-spę i połóż się.
Natisku trzymam kciuki za to żeby jutro Cię wypuścili :tak:

Wy piszecie o myciu okien a mi gin kategorycznie zabronił takich porządków... z resztą i tak się boję bo wiem ze to mogłoby się skończyć bólem brzucha... a okna brudne strasznie. Może mama przyjedzie to mi umyje chociaż w kuchni.

Byłam na mieście i kupiłam córeczce bodziaka pomarańczowego. Jakoś mam opory przed kupowaniem dziewczęcych ubranek, były takie śliczne rzeczy... czapeczki ażurkowe i śliczne rajstopki ale nie mogłam się przełamać. A co jeśli okaże się że to jednak chłopiec?
 
reklama
natis: no właśnie paciorkowiec ukatrupiony. :-):tak: Został gronkowiec i jakieś enterococcus spp, ale już w mniejszych ilościach niż ostatnio. po ++, a nie +++ :tak: No i bakterie kw.mlekowego, ale to dobrze. :tak:

Na obiadek udka, czerwona kapusta i pyrki z sosem. mniam. tak za mną chodziły. potem poszłam jeszcze raz na spacer i kupiłam body i pajacyka dla maluszka! jak ja to lubię!!!
 
Postałam trochę w kuchni gotując zupę meksykańską i przeszło troszkę :-) Ale teraz położę się na chwilkę bo przed 19 jedziemy oglądać wózek - okazja na allegro. Może wreszcie skończy się mój dylemat, bo to wózek który od początku sobie upatrzyłam :-D
 
Dobry wieczór,

wybaczcie, że nie udzielam się na bieżąco, ostatnio dokuczają mi okropne bóle głowy i nie nadążam...

Mam dylemat i chciałabym się Was poradzić.

Czy zamierzacie chodzić do szkoły rodzenia? A jeśli tak, to same, czy z partnerami? Dowiedziałam się, że szpital w którym chcę rodzić organizuje takie zajęcia w takich godzinach, że mój mąż raczej nie będzie mógł mi towarzyszyć :( Chciałam się na nie zapisać, żeby zobaczyć szpital, porodówkę, poznać położne itd.
ale teraz sama nie wiem, mąż chyba chciałby być na tych zajęciach i wolałby, żebym wybrała jakąś prywatną, gdzie będziemy mogli chodzić wieczorem lub w weekendy. No i obawiam się, że wszyscy będą w parach, a ja sama :/
Jak to u Was jest?
 
mama2013 mnie lekarz zachęcał do uczęszczania do Szkoły Rodzenia, ale nie zapiszę się, mimo że chciałabym tam chodzić, z tych samych powodów, które wymieniłaś:tak: Mój mąż pracuje w delegacji - więc musiałabym sama brać udział w zajęciach:-(, po drugie dojazd jest problemem, w sumie musiałabym poświęcić 2 godz. w jedna i drugą stronę:no:, a nie zawsze czuję się na siłach, żeby sama (bo męża by nie było) jeździć wieczorową porą:no:. Niestety to wszytsko złożyło się na to, że do SR chodzić/jeździć nie będę:-(
 
Jeśli chodzi o szkołę rodzenia to też chciałam się zapisać do tej w szpitalu w którym chcę rodzić, ale niestety liczą sobie 400 pln, a dla mnie to za dużo. Zapisałam się do darmowej szkoły rodzenia, do której i tak będę chodzić sama bo mój Piękny codziennie do 18:00-19:00 pracuje więc nie ma szans żeby był ze mną.
 
Ja też zamierzam chodzić z mężem. U nas kosztuje 100 (chyba, ze indywidualnie, to 180). Zaczynamy za tydzień w środę. Ile się da, tyle razy będziemy razem. Ale jak wypadnie służba albo coś - trudno pójdę sama. Idę z ciekawości - bo i tak coraz bardziej realne jest rodzenie w innym mieście...

Justa - będę na pewno uważać. Zwłaszcza, ze ciąża zaczyna mi ciążyć (ciągnie to brzucho i pachwiny bolą już praktycznie cały czas). Jutro przyjeżdża teść, więc z Aro zabierają się do pracy. Farby, tapety i inne materiały kupione (jeśli czegoś będzie brakować - kupi się na bieżąco). No to zaczynamy :baffled:
 
Ostatnia edycja:
Ja w pierwszej ciąży chodziłam. W drugiej nie, teraz chyba też nie będę. Powiem, że oddychanie i tak mi nic nie dało- i tak przy porodzie oddychałam jak mi było wygodnie. :-p Jedyne co, to oswoiłam się z porodówką. Teraz już ją znam, więc chyba nie będę chodzić. Pewnie coś isę przez 11 lat zmieniło, ale rodzi się przecież tak samo.;-)
 
reklama
Ja tez nie bede chodzic do szkoly rodzenia. Oddychanie dobrze mi idzie a reszta zawsze jesttak samo. Dwa porody za mna i nie jestem w stanie zmieniac pozycji. Bol plecow okropny i mimo staranoba porody byly w pozycji takiej jak na filmach, czyli pollezaco:-) Pozlozna i w pierwszym i w drugim radzila zmienic pozycje bo w tej ciezko ale ja najzwyczajniej nie moge z powodu bolu plecow.
U mnie ciche dni z mezem a raczej nerwowe i zlosliwe, wiec dzis zamienilismy ze 3 zdania:-)
Pogoda piekna, wiec duzo spacerkow, porzadkow:-)
W sobote wizyta:-) ciekawe ile maly wazy:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry