Cześć Kochane!!!
Melduję się szybciutko. Mam dzisiaj mnóstwo spraw do ogarnięcia i nie wiem jak się za to zabrać, od czego zacząć.
Czuję się kiepsko. Kolejna nocka nieprzespana. Cholestaza coraz mocniej daje mi w kość, każda nocka jest gorsza od poprzedniej. Dzisiaj przepłakałam pół nocy z bezsilności. Nie daję już rady. Spałam 2,5godz.
Miałam już opcję, żeby dzisiaj pojechać do szpitala, ale stwierdziłam, że to jednak bez sensu. Po jednej kroplówce nie poczuję się lepiej, a zdecydowanie wolę leżeć w swoim łóżku niż szpitalnym.
Oczywiście stresik przybiera na sile, jestem bardzo zdenerwowana. Z jednej strony się boję straszliwie a z drugiej nie mogę się wtorku doczekać.
Odezwę się jeszcze wieczorkiem.
TERI - trzymam kciuki za poprawę!!!!
SARA - ja też od kilkunastu dni jestem strasznie opuchnięta, nabrzmiała

bułka to mało powiedziane

.
DMUCHAWIEC - wielkie gratulacje dla mężusia
ONA - zapis ktg jest pewnie dobry - tętno dzidziusia wzorowe, z procentami nie pomogę, bo nie wiem, ale skoro nie zatrzymali Cię to skurczy nie ma. No i współczuję tych bab z IP.
SMILE - kciuki za maraton!!!!
JUST - bolesność badania chyba zależy od badającego lekarza. Mój bada bezboleśnie na każdym etapie ciąży, wszystkie dziewczyny w szpitalu (przed terminem, po terminie) były zawsze szczęśliwe widząc, że mój lekarz jest w zabiegowym i że nie będzie bolało. Natomiast inny lekarz dyżurny tak mnie zbadał, że oprócz bólu zaliczyłam plamienie. W końcówce ciąży napewno wrażliwość szyjki jest większa, ale niekoniecznie musi się wiązać z bólem.
PALINDROMEA - uśmiechnij się proszę!!! :-) ja też dzisiaj bez humoru, a raczej z wisielczym nastrojem po kolejnej ciężkiej nocce. Będzie dobrze!!!