dmuchawiec
lipcóweczka'09,
Ja mam dzisiaj lenia
starszliwego. Normalnie siedze i nic mi się nie chce, a szkoda, bo torba do szpitala nie daje mi spokoju.
Marysia po wielkich bólach (znowu
) zasnęła, Zosia maluje flamastrami, a ja bąki zbijam.
Ankaka- trzymaj się jeszcze!!!
Kari- u mnie też az się prosi o sprzatanie i tez by mi się przydał taki wewnętrzny spokój, ale chyba się nie odważę- na serio chcę jeszcze te 3 tygodnie wytrzymać. A jeśli wytrzymam, wtedy się wezme na całego
Robaczku- mam to samo z wchodzeniem do łóżka po męczącym dniu.
starszliwego. Normalnie siedze i nic mi się nie chce, a szkoda, bo torba do szpitala nie daje mi spokoju.Marysia po wielkich bólach (znowu

) zasnęła, Zosia maluje flamastrami, a ja bąki zbijam.Ankaka- trzymaj się jeszcze!!!
Kari- u mnie też az się prosi o sprzatanie i tez by mi się przydał taki wewnętrzny spokój, ale chyba się nie odważę- na serio chcę jeszcze te 3 tygodnie wytrzymać. A jeśli wytrzymam, wtedy się wezme na całego

Robaczku- mam to samo z wchodzeniem do łóżka po męczącym dniu.
tak wlasnie zeby miec pewnosc ze jakby co to dziecko jest bezpieczne. Ale koniecznie musialam to zrobic, bo nie wyobrazam sobie do tego kurzu dziecka przyniesc... W dodatku nie mialam miejsca na jego ciuszki wiec porzadek w szafach byl wiecej niz konieczny