Witam się
Nie miałam czasu do Was pisać ani też za bardzo czytać. Ostatnio miałam przeboje i w pracy, i w mojej głowie - 3 ostatnie dni przeryczałam. Jak sobie teraz przypomnę z jakiego powodu to aż mi ciary przechodzą, że mogłam tak pomyśleć i jest mi okropnie wstyd... :-

-(
Natis - śnił mi się Twój poród

Ja miałam wizytę u gin w tym samym szpitalu co rodziłaś. Zobaczyłam Cię na IP i wiedziałam że skądś Cię znam. Z tej ciekawości kto Ty taka poszłam za Tobą zapominając o swojej wizycie


W międzyczasie się gdzieś zagubiłam i jak już Cię odnalazłam to akurat kąpałaś swoją Lenkę

A skojarzyłam skąd Cię "znam" jak mówiłaś do swojej małej po imieniu. Weszłam na salę

-)) i podałam Ci....smoczek!! :-) bo akurat upadł Ci na podłogę (właśnie - spakowałaś go??!!

). Widziałam też Lenkę i była przepiękna :-):-):-) A co najlepsze Lenka... miała dwa długaśne warkocze


(chyba się udzieliło od córci anisiaj

) I więcej nie pamiętam

Ale sen fajny :-) Dziwne, że nie śnił mi się mój własny poród - stracha mam, że hej więc już powinno coś mi się w łepetynie "bzdurać" przez sen...
Robaczek - zapraszam 23.maja na extra lody i kawusię



Mam nadzieję, że wydzierżysz kawałek czasu
Kari - ja Cię podziwiam z tym sprzątaniem, u mnie kurze pod i na szafkach, okna nie widziały szmaty od września, a o sprzątaniu za meblami to ja nawet nie myślę. Zaczęłam co prawda porządek w szafach - tatusiowe rzeczy wywaliłam z szafki, i z 5 półek zrobiły się jego 2 - mina, gdy zajrzał do niej po remanencie - bezcenna

Uprałam też trochę ciuszków - niebieskie (tych miałam na całą pralkę

) białe i kolorki. Zostały ciemne i rzeczy typu kocyki, śpiworki. Część już uprasowana. Ja prasować i tak lubię, ale takie malutkie rzeczy to już w ogóle, ajjj :-):-)
Wrzuciłam na wątek zakupowy info i promocji w smyku - mi ona albo nie działa, albo sierota ze mnie i nie umiem skorzystać... Czy któraś z Was jest już po skoku na smyka?
Piszecie o herbatce z malin na przyspieszenia, a ja się "zapytowywuję" jak tu wspomóc laktację?? Jakoś boję się, że nie będę miała pokarmu (w sumie nie wiem czemu

) i jeśli mogę sobie i dzidzi jakoś pomóc to czemu nie? Właśnie - czy Wam rosną jeszcze biuściki? Mi od pewnego czasu jakby "stanęły" w miejscu i nie wiem o co kaman?
A i jeszcze - czy w ciązy można stosować samoopalacz? Na opalańsko nie mam czasu, a biała jestem jak córka młynarza...
