Witam niedzielnie, jak zawsze ostatnio , dosłownie na minutkę. Dziś z okazji Dnia Ojca wybraliśmy się całą rodzinką do Kołobrzegu. Nie jest już tak gorąco to mogliśmy zaliczyć spacerek dla zdrowotności

Jędrek oczywiście wytaplał się w wodzie. Ewce się nie podobało, ale jej ogólnie się na spacerach nie podoba. Mała woli zacisze domu (o ile z biegającym i szalejącycm starszym bratem można mówić o zaciszu).
Dmuchawcu nadal trzymam kciuki za poród, taki jaki chcesz
Mikoto kciuki za wyjście do domku
Minnie- kciuki za wywołanie
Co do kikuta, to my mamy i to całkiem spory jeszcze. Gruba pępowina to i dłużej się goi. Jutro poproszę położną, żeby podeszła, bo mi się nie podoba i nie wiem czy nie ropi trochę w środku. Też używam octeniseptu, ale może będzie coś jeszcze potrzebne.
Emka01- mój Jędrek miał przepuklinę pępkową (taką, że mój cały kciuk w nią wchodził, jak sprawdzałam czy się odwodzi). Miałam małą obsesję, że jelitko uwięźnie. Na szczęście nic takiego się nie stało, a jak mały miał 2 miesiące to pediatra pięknie zakleiła plastrem i po odklejeniu po ok. 10 dniach pępek był w środku

potem jeszcze raz wyskoczył, ale kolejne klejenie na kilka dni i po przepuklinie nie ma śladu, pępek jest całkiem normalny
Nosek też czyszczę kropelką soli
Miłej niedzieli życzę i lecę do dzieciaków, bo tata już nie daje rady
