fioletowa
mama Arturka :-)
Ewa to jest nasze lipczątko, jego mama miała Hashimoto o którym nie wiedziała, w ciaży okazało się że mały ma wadę serca - brak lewej strony serca, kilka dni po porodzie miał pierwszą operację, po pół roku drugą, druga się też udała, ale Michałek złapał po niej zapalenie płuc i umarł... niedługo miną 4 lata :-(
, ba ba ba
A czwartego malucha planujemy za rok kombinowac. Może jakies hormonalne zawirowania? Pryszczole mi sie nasiliły i mam je juz wszędzie. Więc nie dość ze ciało pedaggiczne nie teges,to jeszcze i mordka.
. Dmuchawcu czasu masz jeszcze sporo a juz tylko 2 brakuje

ale kocham ich nad życie i serce mi się raduje, jak razem się bawią