Mikotku-
Matka Ewa- to Cię przeczolgali po górach

dobry trening nie jest zły

a z męża zuch
Misianka- współczuję sytuacji w domu... mężowi kopniaka, a co do starszaka, to zawsze chcemy jak najlepiej, więc pewnie Ci strasznie przykro, że tak się zachowuje. Mam nadzieję, że to szybko minie.
Kingusia- milej niedzieli u Mamy! Ja też już myślę, gdzie tu pojechać

mam auto, więc tym bardziej nie chcę siedzieć w domu.
Ja podaję Michasowi tran. Już wiosną zaczęłam, w lato nie dawałam, od września znów zaczęłam.
Palin- oby Krysia była spokojniejsza, bo zawału dostaniesz

Miki ma głowę pełną pomysłów

Michas jeszcze dlugo bedzie spał w łóżeczku, bo nie interesują go szczebelki ani przechodzenie górą
Wisienko- sił życzę i naprawdę Cię podziwiam!!!
Marys- co za kolor! Wow! Odważna jesteś

Karinka śliczna :*
Michas spał znów do 7, więc jestem wyspana

M wrócił po 7, zajął się chwilę Misiem, a ja pofarbowalam odrosty

prania dwa zrobione, jak wyjdzie słońce, to wywiesze na dworze. Wieczorem prasowanko. Gdzie by ty dzisiaj jechać?