Madzia, oj, zdrówka dla Tymcia. Oby nic poważnego się nie rozkreciło. Ostatnio tez prosilam w aptece o cos lepszego niż nasivin, ale niestety nie ma. Może dołączcie inhalacji? A jaki to katar? Nasivin pomaga na "wodę" z nosa, przy gęstym nie pomoże, a może pogorszyć sprawę. My ostatnio dostalismy neomeyne do pedzlowania noska i podziałała.
Mikoto, siły zbrojne olały zawartość zlewu. Ale wyszorowały dziś porządne łazienkę, wiec juz darowałam.
Gosiak, no juz czas, rozkręcajcie się ;-) Ja czuje, ze tym razem poród będzie szybszy, ale cięższy. Mikołaj nie przyprawial mnie o bóle kręgosłupa, nie uciekał a nerwy, nie utrudniał chodzenia. Ta się nade mną wręcz pastwi.
Kryska się chyba zamówiła, żeby podręczyć mnie z tatą w duecie. Ona od środka, on glupimi pogaduchami. Wrrrr. Chyba uciekne spać do Mikołaja. Tylko jak tu uciec przed Bałdą?