reklama

Czerwiec 2013

reklama
Mikoto dziękuję że pytasz. Tymek popołudniu miał 38,5, dostał nurofen i zasnął o 19. Teraz strasznie kaszle i popłakuje. Ł przed chwilą u niego był, a ja ogarniam tematy z pracy :baffled: Smoczek wrócił do łask, dziś nie dalibyśmy rady bez - taki marud :zawstydzona/y:
Zazdroszczę spotkania z Boną. Gdzie foty? U nas na śląsku czasu na spotkania brak, a ja już nie będę proponować pierwsza.. :-(
 
Madziu a teraz goraczkuje? Dałaś coś na.kaszel? Masz.Lipomal? Po kapaniu dobrze nadmarowac klatkę piersiową, plecki i.stopy maścią majerankowa. Zdjęć nie ma :-/ nawet o.tym nie pomyslalysmy :-( Ty chyba często widujesz się ze Smile i Natis?
 
Mamy Lipomal. Podajemy 2 x dziennie, do tego wit C 1 x. Jutro muszę krople kupić do nosa, bo mamy Nasivin ale jakoś efektów nie ma :baffled: Zapomniałam dziś o majerankowej maści :zawstydzona/y: Teraz nie gorączkuje, pewnie znów go dopadnie - jak zawsze - ok 3/4.

Nie widuję się w ogóle, nawet nie rozmawiamy ostatnio. Miały do mnie przyjechać jakoś miesiąc temu, ale Smile została dłużej w pracy, a Natis się pochorowała.. Wszystkie jesteśmy zabiegane, ale inicjatywa zazwyczaj wychodzi ode mnie i nic z tego nie ma :sorry2:
 
Madziu zestaw naprawczy super! Ja podaje jeszcze Neosine. Jeżeli to katar zalegajacy to Nasivin nie Pomoże, on raczej na lejacy się katar. Na zalegajacy Mucofluid, Dziewczyny ostatnio o tym pisaly. Szkoda, że się nie spotykacie, mimo że tak blisko Mieszkacie. My z Bona mamy do sobie blisko, Teri tez W naszym regionie.
 
Oj chcialabym aby to było dzis lub lepiej od rana, ale z Tymkiem na skurczach co 10 min chodziłam prawie 3 dni :( nie chche znowu tak aby przy nim sie tak nie meczyc....a tego sie boje troche
 
Madzia, oj, zdrówka dla Tymcia. Oby nic poważnego się nie rozkreciło. Ostatnio tez prosilam w aptece o cos lepszego niż nasivin, ale niestety nie ma. Może dołączcie inhalacji? A jaki to katar? Nasivin pomaga na "wodę" z nosa, przy gęstym nie pomoże, a może pogorszyć sprawę. My ostatnio dostalismy neomeyne do pedzlowania noska i podziałała.

Mikoto, siły zbrojne olały zawartość zlewu. Ale wyszorowały dziś porządne łazienkę, wiec juz darowałam.

Gosiak, no juz czas, rozkręcajcie się ;-) Ja czuje, ze tym razem poród będzie szybszy, ale cięższy. Mikołaj nie przyprawial mnie o bóle kręgosłupa, nie uciekał a nerwy, nie utrudniał chodzenia. Ta się nade mną wręcz pastwi.

Kryska się chyba zamówiła, żeby podręczyć mnie z tatą w duecie. Ona od środka, on glupimi pogaduchami. Wrrrr. Chyba uciekne spać do Mikołaja. Tylko jak tu uciec przed Bałdą?
 
Ostatnia edycja:
Madziu wszystko z Tobą jest ok :-* taki świat teraz :-/ każdy jest zajęty, praca, dom, obowiązki. U nas najtrudniej się spotkać ze znajomymi jak J. Jest w domu, wtedy raptem 2-3 dni mamy dla siebie, a ze tez bracia J. Z nim pracują, to wszystkie rodzinne imprezy w czasie weekendów W ich przyjazdami. Z Teri widziałysmy się ostatnio z dwa miesiące temu :-( juz tęsknię za spotkaniem z Nią :-( a miałyśmy się teraz spotkać w jej okolicy i tez ciągle coś wypadało :-(
 
reklama
Dziękuję Wam za rady :* Tymek ma gęsty katar, więc jutro zapakuję go do auta i pojedziemy do apteki i na drobne zakupy. Zauważyłam, że właśnie ten Nasivin nie pomaga.
Palin inhalujemy się, ale max 2-3 x dziennie, bo cyrki przy tym nie złe są, a było już dobrze.. Kochana życzę, żeby nocka spokojna była :*
Mikoto ja wiem, że teraz takie czasy, ale.. czasem wydaje mi się, że każdy może wygospodarować godzinkę w ciągu dnia/tygodnia/miesiąca :confused:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry