Przydzielili mi za zadanie leżeć, wiec jest okazja poczytać. Źle mi, że mało tu zaglądam, robią mi się zaległości w czytaniu i pisaniu. Ale w miarę możliwości (choć coraz mniejszych :-( ) staram się funkcjonować normalnie i na dłuższe podglądy czasu brak.
Mikoto, ciesze się, że nocki macie ładne, przespane. Ty masz to oko do zakupów. Cudowności trafiają w Twoje ręce. Zazdroszcze, j e umiem tak wyszukiwać.
Madzia, u nas sąsiedzi zimą palą na klatce i w toaletach. Chce czy nie i tak u nas smierdzi, bo przechodzi wentylacja w łazience i szczelinami pod drzwiami wyjściowymi. Nie ukrywał, że sama w stresach popalam (z wyjątkiem ciąży i okresu karmienia), ale fakt, zapach mi przeszkadza, zwłaszcza, ze dzieci muszą to wąchać.
Wisienka, mając dzień wolny jeszcze go przepracować - to cała Ty! Podziwiam.
Kingusia, co u Was? Brakuje mi tu Twoich postów.
Justa, jak Filip?
Teri, wszystkiego najpiękniejszego dla syna. Torcik wygląda mniamusnie, aż sama bym się na niego wprosiła. Po staramy się nie zakłócić świętowania ;-)
Aro tez nie chce się całować z "popielniczką", wiec rzucenie regularnego palenia było koniecznością
Darunia jest bezbłędna
Emka, tulę. Pamiętaj, ze jak tylko potrzebujesz to czerwcówki są do dyspozycji w kwestii wysłuchania/przeczytania.
Nayaa, zdrówka dla Wojtusia. Mam nadzieje, ze Twoja kuracja mu pomoże. Prawdziwą fajkę to ja nawet lubię, te zapachowe tytonie.
Gosiak, szkoda, ze mama już was opuściła. Teściowa, brrrr. 4 dni z moją 24/24- nie wytrzymalabym. Moja też paląca, ale do nas nie przyjeżdża. Gdyby się zjawiła tez dostał aby zakaz palenia w domu. Jak ich odwiedzany to nie mogę jej zabronić, choć ona tylko w kuchni pali i ogranicza się jak jesteśmy. Ale i tak wychodzi my to cali jesteśmy przesiaknieci tym zapachem.
6 cm rozwarcia "na start" tez bym tak chciała. Zawsze to świadomość, że zostało mniej niczym więcej ;-) zwłaszcza, ze z Mikim miałam kryzys 6 cm
Marys, masz racje, skonsultuj z innym ortopeda. A potem jeśli bedzie trzeba po możemy wyszukać najpiękniejsze i jednocześnie niedrogie butki.
Korba, masakra, co za ceny! :O To chyba jakieś specjalistyczne badanie? Dzielna Julka! Mam nadzieje, ze wyniki całej godzinki będą dobre. Ja w wieku Julii i potem calą podstawówke też byłam taki rozgrzaniec. Na pasterkę sciagalam kurtkę w naszej nieogrzewanej kaplicy i wiedziałam w cienkiej bluzce, a ręce miałam cieplejsze niż nie jedna kobieta w płaszczu czy futrze. A może zaczyna się u Julii dojrzewanie?
&&&&&&&&&& za mamę.
Dziś i Miki miał gorszą noc. Dobrą godzinę nie spał, potrzebował wytulenia i mleka. Aż mi szkoda, że Aro ma teraz Mikiego na głowie i jeszcze i mnie, taką niedołężną.
Teraz MMO, ze wilgotno wszedzie poszli na dwór na jakiś plac się przewietrzyć. Mikolajowi w domu juz Szajba odbija, nie wie, co ma ze sobą zrobić. Wrócą akurat na zupę i drzemke. Mikolaj jz się znów mocniej zaokraglil, AK chyba każdy, kto "wpadnie" w kulinarne "szpony" mojej mamy ;-)
Kochane moje Czerwcóweczki, co ja bym bez Was zrobiła? Jesteście niesamowite, wszystkie razem i każda z osobna. Pomocne, pędzące ze wsparciem jak tylko trzeba. Ostatnio ze mnie egoistka, zresztą czesto gęsto, a Wy to cierpliwie znosi cie, współczuje cie i jeszcze niesiecie dobre słowo. LOFCIAM WAS :-* :-* :-* :-* :-*
Dziękuję!