Maruda zabunkrował się z tatą w pokoiku. Nawet obiadu nie chciał jeść! Muszą mu naprawdę żeby dokuczać. Dobrze, ze wczesniej zjadł normalnie zupę i mleko, z głodu nie umrze. Na kolacje dostanie ukochane jajo to tez zje. Biedaczek tylko się męczy, ale nie chce dawać teraz nurofenu, bo o 19 dostanie paracetamol na noc.
Krysia tez ma jakiś gorszy dzień. Zasnąć nie może, a jak juz to krótko śpi. Ciągle by wisiała na cycu, a w pełna jest po uszy, aż się z niej wylewa. Czyżby juz i na nią pełnia działała? Jeszcze godzina i panowie będą ją kąpać.
Pranie suche, wieczorem czeka mnie prasowanie Krysiowych fatałaszkow.
Wenusjanka, ja tez grzywkowa, bez wyglądam koszmarnie. Zawsze tne na skos, a i tak rośnie strasznie szybko i muszę trenować ruch Zenka ze Złotopolskich.