Miałam się od dzisiaj wdrażac a obudziłam się chora. Oczy pieą i fatalnie się czuję.Jutro Macka 18tka i w sobotę mamy 22 osoby na "party" ech jak pech to pech. Nie nadrobie bo łzawię jak chocho. Zerknęłam tylko na ostatnią stronę. Przepraszam.Natis, Madzia ja mialam obawy i mam nadal jak to bedzie, jak podzielić sę zyby nie skrzywdzić żadnego dziecka bo miłośc się na pewno pomnozy.Ech mam nadzieję, ze podołam
Fioletowa a moze to jakiś wirus, słyszałam o kilku przypadkach w mojej okolicy jakiejś jelitówki z objawami grypowymi. Zdrówka życze i powodzenia jutro
Xez tak mi przykro, współczuję bardzo i życze dużo siły. Modlę się za wasze maleństwa.
ariena wystraszył mnie twój post, mam nadzieje, ze nic złego
no i spadam do łóżka , nie wiem sama co zrobić żeby przeszło już do jutra:-(