Minnie1
Fanka BB :)
natis - choc nie zagladalam tu dlugo, czesto o Tobie myslalam. Mialam nadzieje, ze krwawienia juz do tej pory ustaly. Tez przed swietami bylam w rozsypce i pojechalam do szpitala z powodu krwawienia. Nie wyobrazam sobie tego przechodzic co Ty. Tulam najmocniej jak potrafie - glowka do gory. Twoja rezolutna coreczka i maz dadza sobie rade, jeszcze troszeczke i przywitasz Lenke na swiat.
Palindromea, Kingusia - wszystkiego naj!!!
Mnie tez bobas przewaznie tak nisko kopie. Aha, i duzo sluzu to tez norma, chyba ze wczesniej mialo sie duzo mniej i nagle tak duzo to bym skontrolowala. Mi czasem jak pojde do toalety na siku to az taki glut wisi (sorki za doslownosc)
Mi tez brzuszek tak od tygodnia twardnieje, zastanawiam sie przy jakej intensywnosci tych twardnien ma sie do czynienia z norma. Wczoraj mi twardnial prawie caly dzien, a nic prawie nie robilam, wystarczylo wstac z krzesla od kompa
Palindromea, Kingusia - wszystkiego naj!!!
Mnie tez bobas przewaznie tak nisko kopie. Aha, i duzo sluzu to tez norma, chyba ze wczesniej mialo sie duzo mniej i nagle tak duzo to bym skontrolowala. Mi czasem jak pojde do toalety na siku to az taki glut wisi (sorki za doslownosc)
Mi tez brzuszek tak od tygodnia twardnieje, zastanawiam sie przy jakej intensywnosci tych twardnien ma sie do czynienia z norma. Wczoraj mi twardnial prawie caly dzien, a nic prawie nie robilam, wystarczylo wstac z krzesla od kompa


i 2 pary kolczyków za zabójczą kwotę 49,99zł
Niebawem czeka mnie zakup spodni.. jakiś tunik, bo ja raczej w tunikach nie chodziłam, ale czas chyba zacząć.. A poza tym to byle do wiosny 

bo przecież ta wada jest! Zawsze była i do końca zostanie więc o czym dyskusja i po co niepotrzebne badania??
. Mieliśmy nie iść, ale właśnie mój mąż dzwonił, że był namawiany i nie dał rady się wymówić. I w co ja się ustroję? Brzuch niby nie za duży (choć przez ostatni tydzień chyba podwoił swoje wymiary) ale i tak nie mam takiej kiecki.
do przedszkola Adama okazalo sie ze mam 40min drogi pod górkę cały czas, wiec wczoraj 4 razy musialam biegac tam w przeciagu zaledwie 3 godzin (w pierwszych dniach Adam zostaje na 2 godziny). Myslalam ze sie wykoncze. Zaprowadzilam go, wrocilam, musialam zrobic zakupy, zanioslam je do domu i musialam wychodzic spowrotem zeby zdazyc go odebrac
wrocilismy i coc byly zakupy to nie bylo jeszcze obiadu wiec na szybko zebralam sie do gotowania w miedzy czasie muszac jeszcze powiesic pranie. Moje dziecko pozostawune w tym czasie samo przed tv narobilo niezlego bajzlu wiec do wieczora nie mialam czasu usiasc. Tragedia. Jesli czekaja mnie takie aratony codziennie to nie widze tego kolorowo bo rowniez nawet nospa juz mi wczoraj nie pomagala. Heh... jeszcze do tego J odebral telefon i choc wraca z pracy o 16 to go nie ma
wylazi, i go nie ma, idzie do ogrodu i gada z kolegami przez tel, jednego przepraszal ze mu w grze nie pomogl i tlumaczyl sie ze telefonu nie mial 