witam porannie
jak mi nocne koszmary odpuściły, to dziś obudziłam się z bólem brzucha - słynne dwa palce nad prawą pachwiną, moja myśl "wyrostek, no to po ciąży" - na szczęście okazało się że dwa dni nie jadłam jabłek i o jakże miła przypadłość ciążowa - zatwardzenie
normalnie przypominacz sobie w telefonie włączę o tych jabłkach
ja sie średnio cieszę z piątku, bo w weekend, to marne szanse żeby leżeć i odpoczywać...
Isis -czytałam,że farbujesz włosy-nie boisz się? Ja poczekam aż sie skończy I trymestr i pojde do fryzjera zrobić pasemka bo juz mam spore odrosty.
ja w ostatnim roku miałam totalny odwrót ku ekologii, jak najmniej chemii, zaczęłam farbować włosy rubiną, niestety ona szybko się zmywa, stwierdziłam że w ciąży nie będę arbować, tym bardziej że mam problem ze skórą... i tak odkąd się staramy nie byłam u fryzjera - z myślą że zapuszczam włosy na poród [poprzednio zrobiłam błąd i tuż przed porodem poszłam do fryzjera i heh obcięłam się na krótko - nie mam ani jednego zdjęcia ze szpitala które nadaje się do pokazania ludziom... fryzura fajna, tylko godzina układania, a w szpitalu mało czasu na to miałam ;-) ] teraz plan jest taki - kitka i z głowy
jestem po wizycie to 5 tydzien i 4 dzien, serduszko już biło.
gratulacje
Kingusia nie ma czego zazdrościć. Masz dwoje dzieciątko i to jest ważne. Ja po prostu będę wielka jak szafa trzydrzwiowa, będę miała cycki do pępka i spać nie będę przez rok. Poza tym rewelacja. A tak na prawdę to się bardzo cieszę. :-)
wiesz, ale jedną rzecz będziesz mieć baaardzo fajną - nie będzie problemu "jedynak": mama pobaw się ze mną, poukładaj klocki, pobaw się misiem... czasem mam dość, a 4 lata różnicy, heh to prawie drugi jedynak ;-)