• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

cześć mamy polki we włoszech

w powrotna strone leciala przed nami jedna mam polka z 2 dzieci ( kiedys b z low costami ..byloby to niemozliwe bo byl przepis,ze na jedno nieletnie dziecko musi rpzypadac 1 dorosly...znajmowy mmay elcial na jakeis organizowane prze siebie samego wakacje a mieli 3 dzieci i ..to bylo pare dobrych lat temu ..i wiecie ze ejdno musieli zostawic u dziadkow..jak na lotnisku sie okazlao ze nie moga w 5 leciec...przkupili go ..tzn obeicali cos tam...bidula
Teraz juz mozna bo widzialam duzo mam z 2 dzieci bez 2 ososby doroslej
Akle wracajac do tej pani maamy to dziewczynaka byla mega grzeczna..ok 5 lat a chlopczyka odkrylam dopiero rpzy ubieraniu sie do wyjscia po wyladowaniu juz...taki byl grzeczny i cichy a moj tak tak czadu na wstepie ze chcialam go wysadzic...ale byl zmeczony...wiec zostalo mu to wybaczone ..wstal o 7 a samolot mielismy o 16.50 aw aucie nie usnal nawet
 
reklama
czytalam i ja ta bzdure z dziecmi i dosobami doroslymi,jak ktos mial 3 dzieci to nie mogl brac lini low cost,super sprawa
ja lecialam tylko raz low cost,chyba airpolonia,czy cos takiego,a tak to lot lub lufthansa...
mi koncert odwalil w samolocie Ale jak mial 8 miesiecy,nie moglismy go uspokoic,plakal i krzyczal przez godzine na 2 godziny lotu,potem zasnal,
 
no moj juz pare razy...wlasnie i to przy starcie zanim jeszce sie ruszylismy z m,eijsc ajak trzeba bylo pasy zapiac...bo ni che na kolana..hcila siedziec sam ..akurat meijsce bylo no a samnie moze jeszcze
Bedzie juz sam siedziall chyba nastepnym razme i zobaczymy czy wtedy bedzie chial byc taka zosia samosia

Ja najmilej to wpominam pierwszy lotz Mateuszem ...mimo ze nie wiedzialam czego sie spodziewac, lecialam sama ..mati mial 2 miesiace ale susel przespal caly lot...mialam go w chuscie i bylo git..i bardziej kumaty byl tym wiecej stresu mam, bo wiem na co go stac heheh
najgorsze sa te spojrzenia jak dziecko ci placze i nie da sie uspokoic i wszystcy sie gapia i daja dobre rady...uhhhh..masz ochote wyskoczyc z samolotu jakby sie dalo heheh
 
Ostatnia edycja:
wyskoczyc z samolotu,albo zabic ludziska!!
parza sie na ciebie z pod oka,i pewnie mysla,zamknal by sie w koncu ten bachor bo my tacy strasznie zmeczeni jestesmy,a dal im popalic wtedy Ale,juz wyobrazam sobie co mruczeli pod nosem..
ide obudzic Giulio ,bo od 13 tej spi..a ty strega do ktorej w pracy?
 
widzisz strega matti na czasie chlopak,wie co go bedzie czekalo za pare miesiecy wiec powoli zaczyna trenowac lot na stojaco...
tak juz pisalam sei fortunata wsiadasz praktycznie pod domem a wysiadasz na wycieraczce...
ivi jak giulietta?
duza juz dziewczyna,2 miesiace skonczone....
caly czas karmisz ja piersia?

A dziekuje ze pytasz :tak: mala juz duza a jednoczesnie strasznie mala :-(czasem marudzi, czasem super, czasem rozpacze urzadza szczegolnie w sklepie lub u babci, i wtedy dokladnie tak jak mowicie wszedzie ludzie gapiacy sie z politowaniem albo ze zloscia, ze ta matka wyrodna dziecka uciszyc nie moze jak tak rozpaczliwie wrzeszczy :zawstydzona/y: Nienawidze tego i dlatego malo wychodze :no: A babcia znowu ze ona to nie moze sluchac jak ona tak placze i chce natychmiast dzicko uciszac, ciagle mi nosi na rekach i wciska na sile smoczka, nawet jesli mala non stop wypluwa :wściekła/y: Mowi ze na pewno ma bole kolkowe i nie interesuje ja ze dziecko moze byc senne, a moze nie pasi jej bujanie.. Ma bole i musi mala nosic i bujac...Ostatnio odciagnelam mleko i zostawilam jej w butelkach na sylwestra zeby dziecka po imprezach nie ciagac, jak po nia worcilismy to akurat dawala mleko.. myslalam ze ja zjem zywcem - dziecku wylewalo sie z buzi, krecila glowka ze nie chce juz wiecej, a ta jej na sile butelke wciskala zeby wypila do ostatniej kropli :wściekła/y: we trojke jej mowimy zeby przestala, bo dzecko nie chce, a ta udaje ze nie slyszy i dalej malej pcha do buzi :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Na szczescie moj sie podnoisl i wyrwal jej z reki ta butle, bo by mi normalnie dziecko udusila. co to za nawyki ze napycha sie dziecko mlekiem jak kaczke kukurydza??:wściekła/y: a ona sie tylko obrazila i skwitowala ze dwojke wychowala, wiec wie co robi :crazy: No porazka.
Aaaa i tak, karmie cycem, chociaz mialam juz momenty powoatpiewania jak tesciowa stwierdzila ze pewnie malo je dziecko i trza dokarmiac :no: Nie poddalam sie i karmie dalej, mala jakos zyje i rosnie, wiec chyba dokarmiac nie trza :confused2:
 
i..a ty strega do ktorej w pracy?
no ja dzisaj dop 17 ...przyszlam na 8 wiec moge wyjsc o 17 ale mega luzy dzisaj ..co widac po mopjej czestotliwosci wpisow na forum..jestem sama w biurze ..telefon tylko raz mi zadzwonil a tak to nadrabiam zaleglosci mailowe i usiluje sie odnalez w sytuacji przedswiatecznej bo mialam prare dni urlopu przed swietami.-..urlop jak urlop ..choroba Mateigo ale z mojego urlopu poszlo
 
Ostatnio odciagnelam mleko i zostawilam jej w butelkach na sylwestra zeby dziecka po imprezach nie ciagac, jak po nia worcilismy to akurat dawala mleko.. myslalam ze ja zjem zywcem - dziecku wylewalo sie z buzi, krecila glowka ze nie chce juz wiecej, a ta jej na sile butelke wciskala zeby wypila do ostatniej kropli :wściekła/y: we trojke jej mowimy zeby przestala, bo dzecko nie chce, a ta udaje ze nie slyszy i dalej malej pcha do buzi :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Na szczescie moj sie podnoisl i wyrwal jej z reki ta butle, bo by mi normalnie dziecko udusila. co to za nawyki ze napycha sie dziecko mlekiem jak kaczke kukurydza??:wściekła/y: a ona sie tylko obrazila i skwitowala ze dwojke wychowala, wiec wie co robi :crazy: No porazka.
Aaaa i tak, karmie cycem, chociaz mialam juz momenty powoatpiewania jak tesciowa stwierdzila ze pewnie malo je dziecko i trza dokarmiac :no: Nie poddalam sie i karmie dalej, mala jakos zyje i rosnie, wiec chyba dokarmiac nie trza :confused2:

ojej no to niefajnie z babcia...ale niestety czasem te modele tak maja a wiadomo,ze nadgorliwosc jest gorsza od faszyzmu
ale Ivi ciesz sie ciesz,ze ze nie boi sie zostawac z mala a z czasem ja wytrenujecie co mozna a co nie
 
moja tesciowa powiedzialaby ze wychowala 5 dzieci,ona zas zatyka nos dziecia aby polykaly,wyobraz sobie jaka super technika...
wedlug niej czym grubsze dziecko tym zdrowsze,ma jedna wnuczke ma 10 lat,ona ja praktycznie wychowywala wazy teraz z jakies 60 kg,w swieta siedzialam przy stole kolo niej,je wiecej ode mnie,a babcia co 5 minut podpowiadal,JEDZ NOEMI BO NIC NIE ZJADLAS DZIS..uwiezcie ze ta dziewczynka zjadla wiecej ode mnie,a ja do malojedzacych nie naleze...
ale jak jej cos powiesz to ona mowi ze to nie jej wina,ze dziecko wyrosnie,ale jakos od 10 lat ta sama gadka a dziecko tyje a nie wyrasta..
jak moj Ale nie chce czegos jesc to ona szybko sie pyta co mu zrobic innego,NIC INNEGOjak jest glodny to zje to co jest a nie co innego,w ten sposob wychowala swoich synkow(zwlaszcza 2)nic nie jedza tylko 2-3 rzeczy na krzyz...
 
No masakra jakas po prostu:no: Nie chce to nie je, bedzie glodne to samo sie upomni. Co to za nawyki pasienia dzieci?? Ehh szkoda slow, no chociaz sie wygadalam :tak: i widze ze sama nie jestem :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry