• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

cześć mamy polki we włoszech

Anika ...noz dopiero teraz mi wpadlo w oko ( pisala,ze cos w 2012 wzrok mi nawala chyba :-))))))...Wszystkiego najlepszego dla Twojego roczniaczka!!!!!!

Auguroni Giulio!!!!
 
reklama
czesc Dziewczyny, jestem i ja, az wstyd sie przyznac, ale w sylwestra nie doczekalismy do polnocy ;-) wczoraj mielismy rozwalony dzien, bo Miko sie rozchorowal, katar, kaszel, goraczka i do tego na maksa marudny, ale jak to Miko dzis juz zdrowy :-) i udalo nam sie zalatwic wpis do ASL, normalnie bez najmniejszycjh problemow:szok: jeszcze nie moge w to uwierzyc, piekny poczatek nowego roku

strega witaj :-) trzymam kciuki za Mateuszka, oby w tym roku nie chorowal!

ivi wspolczuje babci, i tej walki, zycze Ci, aby jak najszybciej udalo Ci sie ja ustawic :-)
ja wlasnie dlatego cenie sobie zycie z daleka od rodziny, wiele spotkan z moja rodzina konczy sie mniejszym lub wiekszym starciem ;-) strasznie mnie wkurza, ze wszyscy uwazaja, ze wiedza lepiej, a powtarzaja jakies "nieprawdziwe wierzenia ludowe" ;-) albo swoje dziwne przekonania...
trzymaj sie i nie daj sie, moze kup babci ksiazke niech sie doedukuje!

anika ta Twoja tesciowa bije wszystko z tym zatykaniem nosa dzieciom, u mnie to niby tylko bylo zagadywanie i przekupywanie slodyczami przez moich rodzicow, a moja tesciowa to w ogole super babka, u niej jak dziecko nie chce, to znaczy, ze nieglodne, jak zglodnieje to zawola :-)
i wszystkiego najlepszego dla Giulio!!!
 
witam w nowym roku:-).
wlasnie dzwonilam do firmy zeby sie dowiedziec czy moge odebrac wczesniej wyplate za grudzien i mi powiedzieli ze raczej nie ma szans,mam zadzwonic rano bo bedzie ksiegowy i z ni gadac.a ja bede jechac dopiero w nastepnym tygodniu bo na ten tydzien nie ma juz miejsc w autokarach,wszystko wykupione.mam nadzieje ze babci sie nie pogorszy do mojego przyjazdu.
 
biedny miko,cale szczescie ze juz lepiej...
kosmitka ja tez jestem zdania ze jak glodny to zje...
giulio przez ponad 2 tygodnie prawie nic nie jadl,tylko rano mleko i wieczorem pol mleka,co posilek probowalam ale nigdy nie udalo mi sie ...
giulio wyzdrowial,i zaczal jesc,dzis go zwazylam,nie stracil na wadze przez miesiac ale i nie przytyl to dobry znak,,
a moja tesciowa juz podgadywala jak on schudl biedny,,napewno nocha by mu zatkala gdyby mnie nie bylo,ale moje dzieciaczki b,rzadko z babcia zostaja,giulio od narodzin tylko raz na 2 godziny jak bylam u dentysty,wiec nie ma pola do popisu,a ale zas w roku 2011 nawet raz nie zostal z babcia...
dziekuje za zyczenia,dzis nic nie robimy,przelozone wszystko na piatek,szczerze mowiac nie am juz ochoty na organizowanie imprezek no ale 1 urodziny trzeba..
 
Aaaaaanika AUGURI dla GIULIO. Tantissimi Auguri!!!!!

eve ...no szkoda,ze sie nie spotkalysmy ja bylam tydzien w Krakowie ..ale juz jestem back

no szkoda, wiesz my do krakowa to na wycieczke sie wybralismy;-), tzn do wieliczki, a po drodze zaliczylismy na szybko krakow. Masz racje z ta pogoda, szaro bura, ale w sumie fajnie cieplo, dzisiaj bylo 10 stopni, slonce, po prostu miodek:tak:. My z Patrysinskim posiedzimy troszke w tej naszej Polonii, wracamy 22 stycznia, tato ma zabieg okulistyczny wiec nie ma wyjscia, ale szczerze Wam powiem, juz moglabym wracac, tydzien - 10 dni to tak w sam raz. Nie ma co, moj przypadek jest juz zitalianizowany:tak:, owszem fajnie jest w domku rodzinnym, zobaczyc rodzine, znajomych, ale ciagnie mnie juz na moje italianskie smieci.
Czytajac tak o waszych lotach tanimi liniami, to mnie sie kiedys zdarzylo, lecialam chyba skyfly z krakowa, juz nawet nie pamietam nazwy, Patryk mial 8 miesiecy, i pani przy odprawie, na bilecie wpisane dwie osoby, ja plus dziecko, a ona twierdzila, ze w kompie ma tylko mnie, wiec dziecko ma zostac a ja moge leciec:rofl2:, wg niej mialam zostawic bobasa i wsiasc w samolot:-D:-D:-D.
Kosmitko jakMikolaj? mam nadzieje, ze lepiej.
Ivi fajnie, ze zajrzalas, tesciowe to dluuugi temat, moja usilnie probowala nauczyc patryka brac smoczka, obsypywala go cukrem, miodem, a on plul ile sie dalo, nigdy nie wzial do ust, a cukru praktycznie do dzisiaj nie je! Patryk jak zostaje teraz u niej, to ona sie go pyta co by sobie zjadl?? i ona oczywiscie gotuje to co powie dziecko, a potem truje mi, ze dziecko nic nie je!!!!
 
ivi- dziekuje :tak: ja tez sie czuje jako tako, nie mam apetytu, ale tak sobie mysle ze to jest spoowdowane Niferex'em :baffled:
Bralyscie to moze?
Ze juz nie wspomne o innych efektach :baffled:
Co do malej, to znam to, moja kolezanka tutaj ma roczna dziewczynke i nieraz widzialam, jak tesciowa jej jak kaczce wciskala jedzenie :baffled: Tzn jak kolezanka nie widziala, bo inaczej jazda by byla ;-)
Kurcze to jest dopiero, ze musisz nie dosc ze radzic sobie sama, to jeszcze walczyc z takimi ludzmi.
Widzialam tez, jak niemowleciu tu daja, wode do picia, cytryne jak ma czkawke albo cukier... :eek:

Anika- z tym porownaniem gruby=zdrowy to tez tu sie spotkalam, tragedia
Serdeczne zyczenia dla Giulio!!! Ja tez slepiec jestem, plus zapominalska :zawstydzona/y:

strega
- kurcze, zazdroscic :tak: ja w Poznaniu mam juz blisko, ale ten wylot z wyspy
czasem jest trudno, do tego nie zawsze godziny pasuja ehh, tylko pare razy udalo mi sie leciec tak, ze np w 8godzin bylam na miejscu :tak:
Dodam, ze pierwszy raz lecialam na Sycylie okolo 24godzin :baffled: Makabra

Kosmitka- super wiesci z ASL, ja jak tylko mam sie udac od urzedu, chora jestem :baffled:, plus musze sie mega przygotowac, bowiem oni niewiele tu wiedza ehh

Eve- super masz, mi sie strasznie teskni do domu jednak :( widze, ze kazda ma swoje tesciowate przezycia, ja tez troche mam, a to jeszcze wszystko przde mna :baffled:
Powiem Wam szczerze, ze jednak wole latac tanimi liniami, niz Alitalia :tak:Te kolejki do check in :szok:
Kiedys jak sie zrobilo check in online, to mozna bylo zrzucic waliche i jazda, ale teraz nawet tam sie kolejka zrobila. Oni to jednak sa mistrzami w przedluzaniu :sorry:

Ja chyba tez najbardziej bede bac sie tych spojrzen, bo przeciez normalne jest, ze dziecko poplakuje... Na szczescie pierwsza podroz planuje odbyc z mezem, wiec wiekszy luz niz samej :tak:

Slluchajcie, nastepne pytanie, z ciekawosci, czy u Was w szpitalach po porodzie bylo tez tak, ze zwalal Wam sie kazdy przechodzien z ulicy ogladac bobo? Ja juz zapomnialam, ale pamietam, ze jak ktos rodzil ze znajomych meza czy nawet nieznajomych, to oni od razu lecieli... nawet raz sama na poczatku dalam sie wkrecic i jak widzialam biedna dziewczyne, ktorej nie znalam, nadal w bolach skurczowych, to myslalam, ze mojego udusze :angry: nie chce by mnie to tu spotkalo :(
 
Ostatnia edycja:
czesc dziewczyny! jestem i ja:happy:
anika wszystkiego naj dla Giulio a przede wszystkim zdrowka Twoja tesciowa wygrywa z zatykaniem nosa nawet moja mama jej nie przebija:-D

kosmitka super ze udalo sie Wam zalatwic w ASL ja jak wyszlam za maz to maz mnie chcial zarejestrowac powiedzieli ze ma przyniesc to i owo on nastepnym razem przygotowal to co mu powiedzieli poszlismy i nic nie chcieli ale bylismy wku...
biedny Miko zycze zdrowka
strega bentornata
eve ja tez tak mam tesknie za Polska,rodzina itp a jak pojade to po tyg tesknie za Italia:-D
ivi tesciowa temat rzeka moja juz teraz lepiej ale jej porady "una volta si faceva cosi...." doprowadzaja mnie do szewskiej pasji na szczescie nie zmusza go do jedzenia ale ona sama je mniej niz Lorenzo ale czasem musialam warknac na nia zeby cos zrozumiala inaczej nic do niej nie docieralo:wściekła/y: teraz mnie dobija pytaniami czy moze mu dac to czy tamto i tak bardziej jej ufam niz mojej mamie bo ta to dopiero ma pomysly no ale jest daleko tak ze nie grozna:-D
eve zucchero fa bene tira su tak jak caffe itp
agatka szkoda ze nie mozesz jechac szybciej:crazy:

ide po synka do tesciowej moze pozniej jeszcze do Was wroce:biggrin2:
 
eve dzieki,Miko juz dzis zdrowy, on ekspresowo przechodzi choroby, na szczescie zreszta, dzis juz byla kolej na Antka ale poki co sie uchowal ;-)
sicilpol ja tez nie lubie wizyt w zadnych urzedach, a dzis jeszcze jak zobaczylam w okienku tego pana, ktory nas kiedys odsylal kilka razy to myslalam, ze znow przygoda sie zaczyna, stad jeszcze wieksza moja radosc ze sie udalo, nie mowiac o zdziwieniu...

jesli chodzi o wizyty po porodzie w szpitalu to ja nie slyszalam, zeby znajomi sie odwiedzali, ale rodzina to owszem, dlatego ja wolalam rodzic w Wawie zdala od rodziny, bo jak nic jeszcze pierwszego dnia wszystkie babcie i ciocie by sie zwalily kazda oczywiscie z odpowiednia porcja jedzenia ;-)
a jak dla mnie to nie jest dobra pora na odwiedziny... jedna, dwie osoby typu maz i mama z rosolkiem ;-) zupelnie wystarcza
ja mysle, ze spokojnie mozesz powiedziec wszystkim zawczasu, ze wolalabys sie z nimi zobaczyc pozniej, a nie w szpitalu, albo jak nie Ty to Twoj maz obwieszczajacy dobra nowine :-) niech ich poinformuje, ze spotkacie kiedystam... powinni zrozumiec
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry