Jejku dziewczyny, albo mi dadza srodki uspokajajace, albo jade do Polski

Kurcze mam jednak wrazenie, ze w Polsce sluzba zdrowia moze i kuleje, ale kuleje na wyzszym poziomie

Ja jak mialam byc operowana na tarczyce, to od razu polecialam do Polski i dobrze zrobilam

Nic nie widac, szpital jaki byl taki byl, ale spokoj, co prawda moj maz siedzial ze mna caly dzien, ale cichutko zajmowal sie soba, jak by np. spalismy, a pani go uwielbialy tam

Plus wiesz o ktorej obchod, o ktorej sniadanie, obiad, kolacja.
Tu jak bylam rok temu, to obchod byl tak na odwal, ze szok, przychodzil sobie jeden, zagladal w karte, w ktorej nic nie bylo, wiec kazdej sie pytal co jej jest, potem pielegniarki przychodzily, pytac sie, co ktora bierze ehhh
Jedyne co mi odpowiadalo, to zdecydowanie lepsze obiadki we wloskim szpitalu, niz w naszym polskim ;-)
A jeszcze mie powiedzcie, czy u Was tez ktos zawsze jest z rodziny np. takze w nocy?
Tutaj spotkalam sie z czyms takim, ze osoba z rodziny, robi wszystko to co, pielegniarka powinna robic, plus potem cala noc zostaje z chorym i spi na krzesle
