luczka
Fanka BB :)
wiecie co ....wlasnie szukam w necie iformacji na temat szkodliwosci nurofenu.
Juz drugi raz trafilam na pediatre (wloszke) ktora niezaleca wrecz opieprzy z gory na dol jesli podaje sie dziecku nurofen.
w Polsce przy utrzymujacej sie goraczce zalecaja nawet naprzemienne podawnaie panadolu i nurofenu. Jak wpomnialam o tym przy okazji pobytu Mateusza w szpitalu to wlasnie pediatra mi powiedziala,ze jedno wzmacnia toksycznsioc drugiego i jak najbardziej nie powinno sie tak robic.
Jak Mateusz mila trzydniowke a jeszcze nie wiadomo bylo ,ze to trzydniowka to pani dr z ambulatorium sobotniego powiedzial podawac co 4-6h lek przeciwgoraczkowy i dodala ...nurofen ( fakt,ze w tym rpzypadku byla wysokoa goraczka wiec nalezala ja szybko zbijac)
W niedziele na pogotowiu mojego V zjechala kolejna pani dr,ze podajemy nurofen. ze powinnismy podawac tylko tachipiryne a nurofen tylko jesli tachi nie daje rady. Jeszcze dodala ze nurofen ma zly wplyw na zoladek i pwooduje gastroenterite...szczeze to myslala ze to powoduja wirusy ...z grupy rota etc a nie jakeis leki....no ale coz..nie byla przy tym wiec nie dociekalam.
Ja osobiscie wole nurofen od tachipiryny ...bo zdecydowanie szybciej spada goraczka...to trzeba przyznac dwa..jedsl smaczniejsza i ma mega wygodne dozowanie.
wiec szukam jakis konkretniejszych porownan tych dwoch przeciwgoraczkowych/przeciwbolowych....macie moze jakas wiedze w tej dziedzinie
edit: jak narazie znalazla takie cuda...Bez zmian
a ja wlasnie dzisiaj zakupilam nurofren

. Nie jestem zwolenniczka lekow, tachipiryne daje jak goraczka jest od 38 wzwyz, ale widok chorego dziecka mnie rozwala. Na pewno takie leczenie ma swoje pozytywne strony, podziwiam ludzi, ktorzy potrafia sie dostosowac do zalecen tej metody.
, no na szczescie nie taka straszna ale zimno.
Milego dzionka