Witajcie w drugi dzień kalendarzowej wiosny:-)
U nas dziś słońce ale za to wiatr wieje dość zimny, także dziś w domku siedzimy...no tak, w "marcu jak w garncu"...
Agnieszko skorzystam z tej strony
wielkie żarcie, a ja korzystam z
moje gotowanie tam też są fajne i przydatne przepisy...mój Albercik ogląda bajki, razem ze mną...uwielbiamy Simpsonów...a co do postępów to coraz bardziej pomału mnie zaskakuje...sam stoi, chodzi jeszcze z moją pomocą i podtrzymaniem ale myślę, że już niedługo sam się jak to się mówi "puści" nie używam chodzika...mówi tata ale po polsku, wczoraj moja szwagierka przybiegła tak podekscytowana że powiedział przy niej mama ale ja tego nie słyszałam :-( bo mnie przy nich nie było...chyba ząbki mu dalsze wychodzą bo się taki marudny i troszkę nieznośny zrobił...ja też jestem niskociśnieniowcem i dzisiaj tak mam że jestem senna chociaż kawkę wypiłam no ale ileż można kaw wypić w ciągu dnia...
No tak, wirus panuje dziewczyny...my cierpieliśmy ostatnio na grypę żołądkową...nie chcę Wam mówić co przechodziliśmy ale mnie na szczęście ominęło...
Truskawko to o położenie główkowe chodzi, jest to związek między główką dziecka w różnych piętrach kanału rodnego te piętra oni sobie tam oznaczają -3, -4, -5 potem 0, 1, 2 i tak do 5 czyli tak prędko jeszcze nie urodzisz...jeśli się nie mylę bo słyszałam to pojęcie w szpitalu jak dziewczyny o tym rozmawiały...ale poszperaj w necie i wpisz w wyszukiwarce na pewno coś ci wyskoczy...
Trzymajcie się i szybkiego powrotu do zdrówka, tym którzy tego potrzebują...
