Patrycja, zazdroszczę udanej próby. Dziś stwierdziłam że zrobimy powtórkę z brokuła, ugotowałam dosłownie jedną różyczkę, a ponieważ jak pisałam wyżej młoda nie kuma żeby włożyć do buzi, stwierdziłam że podam jej taki mały okruszek (pół małego paznokcia dosłownie) żeby poczuła smak. Pierwszy pomemlała (nie wiem czy połknęła), krzywiła się niemiłosiernie (może brokuł nie smakuje a może reakcja na inny smak w ustach). Stwierdziłam,że podam drugi - i cholera jasna, odruch wymiotny, i zwymiotowała dość mocno....:-( Trochę się oczywiście wystraszyłam bo najpierw tak jakby się krztusiła, no i jak zwymiotowała to pomyślałam że jestem kretynką w ogóle. Bez sensu, nie wiem co teraz, chyba damy sobie spokój aż faktycznie zacznie siedzieć samodzielnie i brać sobie sama do buzi. Chociaż będę się bać pewnie powtórki z rozrywki. Ehh...