reklama

Czy ona ma racje???

mamaczarusia

Fanka BB :)
Od niedawna mieszkam razem z mezem i synkiem u mojej mamy wczesniej mieszkalismy sami ale musielismy sie wyprowadzic a ze wzgledu na to ze mama mieszkala sama a nie do konca jest sprawna chcielismy ja w jakims stopniu odciazyc (rachunki, zakupy,itd) i padlo na nia) i dzisiaj uslyszalam od niej ze "robi mi £aske" :szok:za to ze u niej mieszkamy. Czy faktycznie tak jest ze ona wlasna matka moze robic mi £aske???Czy tak sie zachowuje kochajaca matka bo mi sie wydaje ze nie a moze sie myle???
 
Ostatnia edycja:
reklama
wiesz no....pewnie ze ci moze laske robic heh...jestes jej dzieckiem wiec ci nie odmowi - co nei oznacza ze jest z tego zadowolona ze u niej mieszkacie....z wlasnego doswiadczenia wiem ze mimo wszystko majac wlasna rodzine i meiszkac z matka to nic dobrego z tego nei wyjdzie....raczej radzilabym ci sie wyprowadzic od niej....bo lepiej nie bedzie.
 
temat znam z autopsji jak urodzil sie Jasiek zamieszkalismy z moimi rodzicami - jak mozecie to sie wyprowadzcie!
u nas ciagle byly jakies zgrzyty - niby bylo ustalone ze rachunki placimy po polowie (dwie 3 osobowe rodziny) ale potem byly afery o zapalone swiatlo, kto wiecej wody zuzywa, ze to, ze siamto - niestety nie dalo sie zalozyc osobnych licznikow, ciagle cos bylo nie tak... no i zawsze tam gdzie wiekszy tlok wiecej konfliktow. jezdzimy do rodzicow raz na tydzien czasem raz na dwa tygodnie (my tzn. ja z Jaskiem, bo malz uwaza sie za ofiare oszustwa) na weekend i teraz jest OK ;-)
 
A może ona nie chce, abyście traktowali ją jak osobę "niepełnosprawną" z powodu starości, czy taką, która sobie sama nie poradzi? Widocznie czuje się jeszcze na siłach i myśli, że poradzi sobie sama; albo boi się do tego przyznać, że sobie nie poradzi? Na pewno szczera rozmowa wiele by wyjaśniła.
A tak naprawdę myślę, że i wy na tym korzystacie i ona. Wy, bo rzeczywiście mniej płacicie; ona, bo ma Was blisko siebie. Zgrzyty zawsze będą - to oczywiście minusy tej sytuacji - musisz rozważyć czy plusy przeważają nad minusami.
Może za bardzo dawałaś jej do zrozumienia, że to wy chcecie jej pomóc? Nikt nie lubi być tylko ofiarą.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry