Mnie nie kierowali, bo nie było po co. Amniopunkcja jest zbyt inwazyjnym zabiegiem, żeby robić go "na wszelki wypadek", jeśli pozostałe wyniki są ok, a innych metod diagnostyki nieinwazyjnych to już raczej nie ma. Potem masz jeszcze USG 3/4D - powszechnie uważane za atrakcję dla rodziców, którą swoją drogą jest, ale mające na celu przede wszystkim dokładne sprawdzenie budowy i ew. patologii dzidziusia - z tym, że to już niezależnie od wieku.