reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Depresja

alinka jak bym czytala o tym co u mnie i Buziasia te mysli które nam piszesz i radzisz nawet nie wiesz jak bardzo sa trafione az dziw bieze ze tak identyczne odczucia mamy z tak róznych a jakze podobnych sytuacjico do obawy to ja jej nie mam ja mam pewnosc ze juz po pierwszym spotkaniu wiedziała by o wszystkim cała jego rodzina i w najgorszym a po namowach ich doskonały dowód aby pozbawic mnie opieki i zabrac mi ja.
 
reklama
AGNES 78 mam podobna sytuacje jak ty. moja matka tez nie akceptuje mojego zwiazku codziennie poranek zaczyna sie od wytykania tego co jej sie nie podoba i kazda rozmowa konczy sie awantura i jej stwierdzeniem ze i tak powinnam sie z nim rozejsc i anie mowilam...! brrrrr. Ona nie pozwala mi zyc wlasnym zyciem czasami czuje sie jakbym miala 2 latka. jej ulubiona metoda to wywolywanie we mnie poczucia winy. ja tesciowej co prawda nie mam ale siostra i ojciec meza daja mi w kosc. Heksa ma racje ze wiekszosc naszych historii jest do siebie strasznie podobna niestety
 
Heksa wiesz nie znam sie na tym i niewiwm czy powinnam sie wypowiadac ale nie sadze zeby leczenie na depresje nawet psychiatryczne stanowilo podstawe do odebrania ci dziecka. w koncu jestes w pelni wladz umyslowych nie stanowisz zagrozenia dla siebie ani innych opiekujesz sie dzieckiem. a to ze probujesz ratowac siebie i swoje zycie to tylko dobrze o tobie swiadczy.
Chociaz z drugiej strony to chyba kazdy kto tego nie przezyl traktuje nas troche jak wariatki nawet najblizsze osoby.
Powiem wam dziewczyny ze staram sie pozytywniej patrzec na zycie glowmie dzieki wam i nie powiem bo jeszcze bardzo czesto sie lamie ale staram sie nie roztrzasac wspomnien z porodu zeby nie rozdrapywac ran nie histeryzowac i takie tam. niby drobne zeczy a duzo daja. BUZIASIA ma racje ze podstawa to wziasc sie w garsc.
 
:wściekła/y: No i po Świętach!!! Nie znoszę tego całego okresu świątecznego! Wogóle nie lubię świąt zawsze mnie dobujały!!!
:-) Ale te Święta to dla mnie szczególny okres bo mija rok od momentu podjęcia decyzji o leczeniu. I strasznie się cieszę że taką podjęłm bo dzieki niej te święta były spokojne, radosne i pełne miłości. :tak: To były nasze pierwsze i mam nadzieje że nie ostatnie tak udane świeta!
 
Nie Niechce Zawracac Glowy Poprostu Zostalam Sama I Jest Mi Bardzo Bardzo Smutno.
:wściekła/y: NIE ZAWRACASZ GŁOWY!!!
Opisałam i opisuje swoja historie aby inne osoby w podobnej sytuacji wiedziały ze nie sa same. Jeśli mogę komus pomoc...
Zresztą to forum chyba po to powstało....
Tu nie jestes sama i zawsze mozesz z kims pogadac nie ze mna to moze z kims innym ale nie jestes sama!!!
 
reklama
DZIEKI BUZIASIA WIEM TAK JAKOS GLUPO WYSZLO :zawstydzona/y: KURCZE DLA MNIE SwIETA TO ZA KAZDYM RAZEM KATORGA. MOJA MATKA JE TAKIMI URZADZA. ZAWSZE WYCHODZE Z TEGO WSZYSTKIEGO Z DOLEM I GIGANTYCZNYM POCZUCIEM WINY ZE WOGOLE ZYJE.
DZIEWCZYNY WY TEZ TAK MACIE ZE CHWILAMI WYDAJE WAM SIE ZE JUZ JUST PRAWIE OK I NAGLE WSZYSTKO SIE WALI SPOWROTEM I SPADACIE NA DNO? CZY TYLKO JA JESTEM TAKA POSTRZELONA:confused: :confused:
BUZIACZKI KOCHANE DZIEWCZYNY;-)
 
Do góry