A ja zaczęłam po obiadku podawać małej tą herbatkę plantex poleconą mi przez 13x13 i dzisiaj już wielkiego problemu z kupką nie było, a kinder-niespodzianki były nawet dwie. Jedna bobkowata i zielonkawa, ale to pewnie przez 2 dni ziemniaczano-szpinakowe, więc dzisiaj Lenka dostała lekkie jabłko z banankiem. W ogóle to chyba się już przyzwyczaiła, że po spacerku i popołudniowej 3h dżemce jest coś więcej niż cyc i się dzisiaj tego domagała płacząc. Posadzona na leżaczku, z zamontowanym śliniakiem przestała płakać, a później już tylko buzię otwierała szeroko:-)