reklama

Dieta Maluszków

Mam ugotowac pol lyzeczki sypkiej kaszki manny (w sensie ze pol lyzeczki to przed gotowaniem a nie po gotowaniu) i dodac do jedzonka codziennie. Zastanawia mnie tylko jak ja mam te pol lyzeczki ugotowac, chyba w naparstku :-) Bede musiala chyba kupic taka blyskawiczna kaszke, coby tylko ja wrzatkiem zalac.

Ja dzisiaj pierwszy ziemniaczek bede dawac. Skonstruowalam machine do gotowania na parze (nie mam jeszcze urzadzenia specjalnie do tego) i wlasnie ziemniaczek sie gotuje.

ja kupiłam wczoraj byłyskawiczną, ale na przepisie jest napisane na 100ml wody 1 łyżeczka, gotować 10 minut - płynna
gęsta - na 100ml wody 3 łyżeczki

ja wczoraj zrobiłam tak wlałam do rondelka 100ml wody i dałam 1 czubatą łyżeczkę do herbaty gotowałam kilka minut aż zgęstniało - do zupku dodałam jedną plastikową łyżeczkę (taką jaką karmię Julkę)
 
reklama
ja kupiłam wczoraj byłyskawiczną, ale na przepisie jest napisane na 100ml wody 1 łyżeczka, gotować 10 minut - płynna
gęsta - na 100ml wody 3 łyżeczki

ja wczoraj zrobiłam tak wlałam do rondelka 100ml wody i dałam 1 czubatą łyżeczkę do herbaty gotowałam kilka minut aż zgęstniało - do zupku dodałam jedną plastikową łyżeczkę (taką jaką karmię Julkę)


moją kaszkę błyskawiczną gotuje się 2 minuty.....:/
 
Ja z kaszą jeszcze inaczej robię - odmierzam porcyjkę zupy, zagotowuję, dodaję kaszę, chwilkę gotuję i już.

Wczoraj na wieczór Zosia zjadła michę kaszki bananowej i pobudka była dopiero przed 5, nie wiem od czego to zależy
 
U nas pierwsza prawdziwa kupa :zawstydzona/y: a nawet dwie. Od tygodnia Adaś szama, a po 4 dniu jabłuszka z marchewką dziś zawitał kupsztal o konsystencji... modeliny:-) baaa..tak plastycznej i zbitej, że lepić można. Sorki za porównanie ;-)
 
reklama
U nas pierwsza prawdziwa kupa :zawstydzona/y: a nawet dwie. Od tygodnia Adaś szama, a po 4 dniu jabłuszka z marchewką dziś zawitał kupsztal o konsystencji... modeliny:-) baaa..tak plastycznej i zbitej, że lepić można. Sorki za porównanie ;-)

Pomyślałam to samo o dzisiejszej qpie Marka... z tym że ja nazwałam ją ciastolinową... bo dokładnie taka konsystencja :-p


My dzisiaj po delikatnych warzywkach z królikiem... i było mniam... wszamał cały słoik na raz :szok: a to przecie nowość...ale pysio otwierał tak cudnie że nie miałam serca mu odmówić...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry