Dziewczyny co do wagi Juleczki- pediatra zachwycona, że tyle przybrała! Bo ona teraz waży 7500g więc wreszcie troszeczkę nadrobiła. My jej jeszcze dajemy ten fantomalt-wypelniacz kaloryczny, więc pewnie teraz jak się puszka skonczy to przestaniemy dawać.

Co do przyswajania to ona wrecz musi doskonale przyswajać co zje bo inaczej nie przybierałaby w ogóle.
Napisze Wam jak wygląda nasz dzień:
Godz 7rano- 50-60ml MM na śpiąco
g10 -słoiczek (lub 1/2) obiadku co drugi dzień z 1/2żółtka,
g13 - MM z glutenem 180ml, (w czasie drzemki)
g17 - 100ml jabłkowo-marchwiowo brzoskwiniowy lub morelowy (po innych paw)
g18.30 - na kolacje kaszka sinlac z 1/3słoiczka owocu co razem daje 150ml gęściachy, g20 - 50ml herbatki na dobranoc
g23 -na śnie jakieś 60-100ml MM.
wsio. No jeszcze czasem pomiedzy zje 2 chrupki kukurydziane.
My jej na siłe nie karmimy bo ona sie nie daje ;-) tyle ze jakbysmy jej pozwolili jeść tyle ile by chciała to wieczorne i poranne MM wyleciałoby całkiem, obiadku-zupki zjadła by może 1/3 słoika i to nie zawsze, a sinlaku jakieś 100. resztę trzeba zabawiać. A- no i te 180ml MM co zjada to też na śpiąco bo jak nie śpi to wtedy 60 albo i nie bo nie chce

No to jak mam jej pozwolić jeść ile chce? to by na pewno nie przybierała na wadze w ogóle.

Co do wymiotów to ona nie zwraca tego co zje zawsze tylko robi przeróżne akcje- czasami bo podskakuje w łóżeczku, albo jak się rozpłacze przy zasypianiu, albo faktycznie zamiast pokazać że ma dość, albo jak jest jakaś grudka w pokarmie, albo jak jej dam witaminkę, albo jak nie chce soczku, albo po prostu "bo tak"


Co do ulewania to już praktycznie nie ulewa. Jak ją kładziemy na brzuszku po soczku to łazi równo i nic nie zwaraca;-)