• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Dieta Maluszków

Odwal sie juz od tych ciastek.
Bede miala ochote to i na 10 lat zrobie zapasu, a Tobie nic do tego.

Lyso Ci, bo wyszlo ze do debila umyslowego chodzisz a nie POLECONEGO pediatry.
 
reklama
A ja sie tylko moge smiac. Szczerze mowiac to ja mam w dupie, co kto wpycha w dzieci, podobnie jak w dupie mialam czy kobieta ciezarna pije alkohol czy nie, w koncu to nie moja para kaloszy. W przyszlym tygodniu podrepce do lekarza, Konstancja bedzie zmierzona, zwazona, lekarz mi powie ze mam podawac kaszki, warzywka i owoce. Ja mu powiem, ze uwazam to za skrajna glupote - bo Konstancja w ciagu 4 miesiecy na cycu i tylko cycu (poza pierwszym tygodniem gdy nie mialam pokarmu a i tak wciskalam w nia kazda krople, ktora z piersi mi skapnela) przybrala ponad 4 kg, moze nawet kolo 5... (nie wiem dokladnie ile, ale jak sie dowiem dam znac), urosla okolo 20cm (tez dam znac), nie ma problemow z zoladkiem, jest silna i pieknie sie rozwija. I powiem mu znowu, ze wlasne dzieci moze hodowac jak mu sie podoba. Podyskutujemy - mniej lub bardziej merytorycznie na temat i spotkamy sie za kolejny miesiac. a jesli mi powie, ze czteromiesieczne dziecko MUSI lub POWINNO jesc cokolwiek innego niz mleko (wszystko jedno: matki czy modyfikowane), to mu podziekuje za wspolprace i znajde kogos rozsadniejszego, kogos kto od czasu gdy dostal dyplom ukonczenia medycyny, doszkalal sie. Bo w kazdej dziedzinie zycia czas przynosi coraz to inne nowosci. To co dzis wiadomo, bylo niewiadomym 20 lat temu...


EDIT:

Nasz pediatra sugerowal juz miesiac temu zeby malej dawac warzywa, owoce i kaszki. Wczoraj z czystej ciekawosci poszlam do sklepu i poczytalam etykiety. Wy tutaj piszecie, ze sa kaszki czy przeciery dla dzieci powyzej 4 m-ca zycia. pomyslalam sobie, ze moze w takim razie zaczne podawac Kostce jakis kleik/kaszke ryzowa na noc, zeby juz przestala sie budzic w srodku nocy na karmienie. Wzielam do reki paczuszke, ale wczesniej zapytalam sie kogos kto pracuje w dziale dzieciecym, czy moja czteromiesieczna corka moze jesc ten kleik. Odpowiedz byla taka: wazy wiecej niz 6kg? Trzyma sztywno glowe (co to ma do rzeczy???? ) ? Znaczy mozna podawac. Czytam etykiete, a tam jak wol: od 6 miesiaca. OK. Pytam sie laski, czy ten kleik/kaszke/czy co to jest mozna mieszac z woda. Laska (pewnie wykwalifikowana :confused2:) twierdzi, ze jasne. Na etykiecie: mieszac tylko z mlekiem. Pokazalam jej etykiete, a ona stwierdzila, ze to tylko nowe zalecenia, ale swojemu 4 miesiecznemu dziecku z woda mieszala. SIC! Jeszcze zasugerowala, ze przeciez moge podawac dziecku mleko modyfikowane...
A niech oni wszyscy sobie do jasnej cholery na wlasnych dzieciach eksperymentuja.
 
Ostatnia edycja:
13- są zmiany w schematach i te zupki czy inne cuda ok , ale danonków jakoś przeboleć nie mogę . jaki lekarz poleca ten syf :(.

Ale batalia się rozpetała he he .
 
wow !!! jak tu gorąco ja tylko weszłam żeby powiedzieć ella my jesteśmy zadowolone z butelki lovi ma mięciutki smoczek i dość szybko z niego leci (jak do tej pory butelka służyła tylko do wody, herbatki koperkowej i mrożonego mleka mamy)
 
Dawno się tak nie uśmiałam :laugh2:
Też mam w pompie co, kto daje swemu dziecku... jego sprawa, ale jest to forum otwarte i publiczne i każdy może się wypowiedzieć.

A w kwestii diety: Bartulek szamie 6 razy na dobę, cyca maks 5- 7 minut i mu starcza- też tak macie?
 
Zielona gratuluje konsekwencji

No rzeczywiście chyba mozna się tylko śmiać, choć mógłby to być świetny wątek edukacyjny dla mam, które pierwszy raz wprowadzają dziecku pokarmy.
Moje dziecko jest jednym z najstarszych i dlatego mam tyle dylamatów.


Najsmutniejsze jest to, że ja pytam najzupełniej poważnie dlaczego jakieś produkty warto wprowadzać dziecku, a dostaje stek chamstwa i złosliwości. No nic to, poczytam sobie jakieś książki :-)



A co do naśmiewania się z tego, że wprowadziłam dziecku inne produkty oprócz mojego mleka, to cios poniżej pasa. Gdybym nie musiała, miała wystarczająco dużo pokarmu to bym tego nie zrobiła do ukończenia 5. miesiąca.

To tak jakby kopać leżącego, co świadczy o tym kto kopie.




PS. Jako naukowiec - ja eksperymenty robię na uczelni a nie na własnym dziecku i tez już nie mam ochoty słuchać o "eksperymencie Ala".
 
Dziekuje bardzo za rady :tak: Macie racje, odstawie banana na dwa dni i pozniej znowu podam :tak:

My zaczelismy od gruszki (przez 5 dni), a potem wzielismy sie za banana. W miedzyczasie tez byla kaszka mleczno-ryzowa (taka na wode) naturalna, a od wczoraj waniliowa (bo naturalna sie skonczyla ;-)). Tak szybko chcialam tego banana sprobowac (wg sloiczka od 4 miesiaca), bo mam kaszke bananowa na slodki sen i chcialam ja malej podac, ale wlasnie dopiero po zjedzeniu calego sloiczka banana.

Domyslam sie, ze 4 miesieczne dziecko powinno miec nie wiecej niz jeden posilek niemleczny, ale kiedy zwiekszyc liczbe tych posilkow? Czy w polowie miesiaca moge dawac malej juz dwa inne posilki? Jak Wy robicie?


Pozwolcie, ze nie wypowiem sie na temat dyskusji, ktora rozgorzala, bo niezaleznie od tego, ktora ze stron popieram, to i tak wszystkie nasze dzieci beda zdrowe i beda sie wspaniale rozwijac, bo kazda z nas robi wszystko zeby w jej mniemaniu jej dziecku bylo najlepiej :-D:tak:
 
reklama
olapolap mozesz podac małej zupkę, marchewkę z ziemniaczkiem, dynię a pozniej deserek. Nie musi byc 1 bezmleczny posiłek

Tylko jak to jest zamiast deserku moze byc soczek czy moze byc to i to podane wciagu dnia
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry