A ja sie tylko moge smiac. Szczerze mowiac to ja mam w dupie, co kto wpycha w dzieci, podobnie jak w dupie mialam czy kobieta ciezarna pije alkohol czy nie, w koncu to nie moja para kaloszy. W przyszlym tygodniu podrepce do lekarza, Konstancja bedzie zmierzona, zwazona, lekarz mi powie ze mam podawac kaszki, warzywka i owoce. Ja mu powiem, ze uwazam to za skrajna glupote - bo Konstancja w ciagu 4 miesiecy na cycu i tylko cycu (poza pierwszym tygodniem gdy nie mialam pokarmu a i tak wciskalam w nia kazda krople, ktora z piersi mi skapnela) przybrala ponad 4 kg, moze nawet kolo 5... (nie wiem dokladnie ile, ale jak sie dowiem dam znac), urosla okolo 20cm (tez dam znac), nie ma problemow z zoladkiem, jest silna i pieknie sie rozwija. I powiem mu znowu, ze wlasne dzieci moze hodowac jak mu sie podoba. Podyskutujemy - mniej lub bardziej merytorycznie na temat i spotkamy sie za kolejny miesiac. a jesli mi powie, ze czteromiesieczne dziecko MUSI lub POWINNO jesc cokolwiek innego niz mleko (wszystko jedno: matki czy modyfikowane), to mu podziekuje za wspolprace i znajde kogos rozsadniejszego, kogos kto od czasu gdy dostal dyplom ukonczenia medycyny, doszkalal sie. Bo w kazdej dziedzinie zycia czas przynosi coraz to inne nowosci. To co dzis wiadomo, bylo niewiadomym 20 lat temu...
EDIT:
Nasz pediatra sugerowal juz miesiac temu zeby malej dawac warzywa, owoce i kaszki. Wczoraj z czystej ciekawosci poszlam do sklepu i poczytalam etykiety. Wy tutaj piszecie, ze sa kaszki czy przeciery dla dzieci powyzej 4 m-ca zycia. pomyslalam sobie, ze moze w takim razie zaczne podawac Kostce jakis kleik/kaszke ryzowa na noc, zeby juz przestala sie budzic w srodku nocy na karmienie. Wzielam do reki paczuszke, ale wczesniej zapytalam sie kogos kto pracuje w dziale dzieciecym, czy moja czteromiesieczna corka moze jesc ten kleik. Odpowiedz byla taka: wazy wiecej niz 6kg? Trzyma sztywno glowe (co to ma do rzeczy???? ) ? Znaczy mozna podawac. Czytam etykiete, a tam jak wol: od 6 miesiaca. OK. Pytam sie laski, czy ten kleik/kaszke/czy co to jest mozna mieszac z woda. Laska (pewnie wykwalifikowana

) twierdzi, ze jasne. Na etykiecie: mieszac tylko z mlekiem. Pokazalam jej etykiete, a ona stwierdzila, ze to tylko nowe zalecenia, ale swojemu 4 miesiecznemu dziecku z woda mieszala. SIC! Jeszcze zasugerowala, ze przeciez moge podawac dziecku mleko modyfikowane...
A niech oni wszyscy sobie do jasnej cholery na wlasnych dzieciach eksperymentuja.