reklama

Dieta mamy kamiącej/ Przepisy

reklama
ja ostatnio miałam jakąś totalną niemoc i postanowiliśmy zamówić jedzonko do domku, jednak jedyne na co mieliśmy ochote to pizza. No ale cóż mały ma skaze i dupa, jednak po telefonie do pizzerii okazało się że bez problemu zrobią mi pizze bez sera :) była pyszna :) a małemu nic nie było :)
 
Ja chyba też zacznę normalnie jeść, chociaż czasami mam wrażenie że jak sobie za bardzo pofolguję (np. ostatnio rzodkiewka w twarożku) to małą boli brzuszek...
Próbowałam ostatnio alkoholu- wypiłam małego drinka po wieczornym karmieniu bo mała przesypia całe noce i po tych 11 godzinach to w mleku już dawno alkoholu nie ma.


A najbardziej brakuje mi napojów gazowanych, np. cola.
 
alkohol znika z organizmu (o ile to jest jedno piwko, mały drink lub lamka winka) po 4 godzinach - tak mi powiedziała położna i doradca laktacyjny potwierdził. Więc ja już od jakiegoś miesiąca raz w tygodniu pozwalam sobie na lamke winka :) Zawsze w piątek po położeniu małego spać i kąpieli przypominamy sobie z W. cały tydzień - omawiamy strategie "wychowywania" kajtka na nastepny tydzień właśnie przy winku - to taka nagroda za cały ciężki tydzień od razu na serduszku robi sie lepiej :)
 
reklama
ja jadlam i paluszki i frytki, przyznam sie ze lampke wina tez mi sie zdarzylo wypic - jak juz mialam mega dolka, ale to tak jak sylvanas slyszalam ze nie szkodzi, tym bardziej ze kiedys na jakies stronce doradca laktacyjny polecal, poza tym uwielbiam malinowe karmi!
Ale brakuje mi wlasnie jakiegos drinka :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry