reklama

Dieta mamy kamiącej/ Przepisy

reklama
Ja przewaznie mam smak na cos konkretnego (np. Kebab.....ojjj takiego jak jest w Mysłowicach-Brzezince nie ma nigdzie na swiecie:-) mowie wam, jak bedziecie mialy okazje to przekonajcie sie same :-p ) ale dziaisj nie mam pojecia, nawet nie wiem czy ma byc slodkie, slone, kwasne... normalnie nie mam pojecia :wściekła/y:
 
Ja wczoraj mialam ochote na chinskie ostre, dzis za mna chodzi tajskiei tez oczywiscie na ostro.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Mmmm ogorkowa...Chodzi za mna juz chyba z tydzien;) Ale jedna rzecza na ktora mam zawsze smaka to :jajko sadzone (smazone z obu stron bo nie lubie plywajacego zoltka), mlode ziemniaczki z koperkiem i do tego maslanka albo kefir Mniammmmmmm;D Wlasnie sie glodna zrobilam i ide po kanapke z piersia krolewiecka z kurczaczka,serem zoltym i pomidorem;D
 
Tak ten wątek też bardzo pozytywnie wpływa na mój apetyt. A że jem co 3-4 godzinki muszę sobie urozmaicać posiłki. Aktualnie mdłości mi wróciły i jedzenie nie sprawia mi radości więc jem bardziej z musu aniżeli z przyjemności.
A mój mąż popija piwko, zagryza chipsami i jest bardzo z tego faktu zadowolony a mnie szlag trafia bo nie czuję smaku potraw....
Buźka
 
Ja mam mdlosci zazwyczaj do poludnia wiec popoludniami i wieczorami objadam sie jak tylko troche zglodnieje;) Dzis np zjadlam dwie kolacje:szok: Jedna po 19, a druga przed chwila hehe :)
 
reklama
A'propos kawy, miałam taki dziwny przypadek. Generalnie za kawą nie przepadam i pijam tylko herbatę (słabą, bo się tak w poprzedniej ciąży nauczyłam), max 5 kubków dziennie (gdzieś tam znalazłam kiedyś ile max można w ciąży). Staram się nawet mniej, ale to trudne u mnie. ;) A na szkole rodzenia pani ginekolog powiedziała, że nawet jedna kawa dziennie nie szkodzi (byle słabsza). Ale wracając do tego przypadku. Jak zaszłam w ciążę, ale nie miałam pojęcia o tym, jakoś tak tydzień po owulacji, miałam co dzień ochotę na kawę! I piłam, no bo skąd miałam wiedzieć... Niby się staraliśmy, ale nie szło, więc tylko alkohol był na liście zakazanych rzeczy (i tak nie palę). I tak z 10 kaw w ciągu tygodnia, a normalnie tyle pije... w ciągu roku...

Ogórkową za to wczoraj jadłam. Ależ kwaśna była...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry