reklama

dieta mamy karmiącej

mi położna powiedziała dziś że mam już po trochu próbować i urozmaicać dietę ale przede wszystkim obserwować małego... wczoraj np. jadłam pomidorówkę i chyba jest ok :-)
 
reklama
Saraa a mi położna powiedziała, ze kalafior jest kolkowy i brokuły niby też :szok:

Co szpital to inne zalecenia haha. Ja mam taka liste , ze szpitala i tam pisze , ze brokuly i kalafior wolno bo to niesa rosliny kapustnopochodne..
Ja mysle , ze to duzo zalezy tez od dziecka. Ja jem naprawde wszystko , jadlam golabki z kapusta, przedwczoraj kalafior i sliwki, i moj maly nie ma nic zadnych boli brzuszka. Trzeba poprostu probowac i diete ustalac indywidualnie do swojego dziecka.
 
saraa dziekuje za rade..ja nie mam apetytu z bolu..bardzo ciegnie mnie szew i praktycznie ciagle leze..wstaje do toalety z placzem..przy malym pomaga mi mama i moj E.. jak tylko mi przejdzie biore sie za siebie.
 
saraa dziekuje za rade..ja nie mam apetytu z bolu..bardzo ciegnie mnie szew i praktycznie ciagle leze..wstaje do toalety z placzem..przy malym pomaga mi mama i moj E.. jak tylko mi przejdzie biore sie za siebie.

Ja też tak miałam ... masakra... ale ja zauważyłam na własnym przykładzie że nie można zbytnio się rozczulać nad sobą i trzeba jakoś to wszystko ogarnąć... najtrudniej jest wstać a później już leci z górki... jak będziesz leżeć cały czas to będzie gorzej

A co do jedzenia to musisz czymś się żywić... spróbuj jeść częściej małe porcje, rosołek gotowany na piersi kurczaka potrafi zdziałać cuda, ja ratowałam się też biszkoptami a przez pierwsze dni w domu to właściwie wchodziły mi tylko zupy i kleiki... dasz radę trzymam kciuki :-)
 
Ja dzisiaj bylam u lekarza na kontrolnych badaniach. I pediatra zabronila mi przez caly czas karmienia pic mleka i jedzenia jogurtow. Boto wywoluje bole brzuszka u dziecka.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry