reklama

Dieta mamy karmiącej

reklama
ironia spokojnie można dawac ale nie wolno przekroczyc 20 kropli na dobę, u nas espumisan nie zdał egzaminu, colinox zdaje się być lepszy i łatwiej się podaje bo to taka zawiesinka do mlaskania.
Wracając do tematu ja od tygodnia tylko na suchym chlebku i ewentualnie gotowana pierś z ziemniakami i marchewką :crazy: Przed koleczką jeszcze jadłam twaróg, serek wiejski, biszkopty, zdarzył się i banan i jabłuszko. Pochłonęłam też i arbuzy prawie codziennie - mniam. Potem pediatra stwierdziła żebym wyeliminowała wszelki nabiał, więc odpadło wiele - nawet biszkopty bo mogą zawierać śladowe ilości mleka - a mi bez słodkiego ciężko żyć :-(
Dziś odważyłam się znowu na arbuza i mam nadzieję, że nie zaszkodzi Hanulce
 
icak arbuz nie powinien zaszkodzic... on w większości składa się z wody :) Kurde muszę starego wysłac po arbuzona :D

My dziś na obiadem zapiekanka kozacka... Mąż to o mnie dba :) Ziemniaczki w talarki pokrojone, marchewka, pietrucha, seler (ale troszku) szpinak i piers z kurczaka (sól i pieprz do nich) i zalane smietanką 30% z mąką i jakimiś ziołami... i do piekarnika !! KOZAK jakie to pyszne !! !! !!

Poza tym moja dieta bardzo ograniczona :P Sniadanie kaszka manna albo jakas zupka mleczna (mmmmm kocham !! ) do tego ineczka... potem jakaś kanapeczka, później lekki obiadek a'la dzisiejszy później jakieś jabłuszko wciągam albo melona a później jakies kanapeczki na kolacje i zielona herba :D i tak w sumie codziennie taki jadlospis mam :P
 
Wracając do tematu ja od tygodnia tylko na suchym chlebku i ewentualnie gotowana pierś z ziemniakami i marchewką :crazy: Przed koleczką jeszcze jadłam twaróg, serek wiejski, biszkopty, zdarzył się i banan i jabłuszko. Pochłonęłam też i arbuzy prawie codziennie - mniam. Potem pediatra stwierdziła żebym wyeliminowała wszelki nabiał, więc odpadło wiele - nawet biszkopty bo mogą zawierać śladowe ilości mleka - a mi bez słodkiego ciężko żyć :-(
Dziś odważyłam się znowu na arbuza i mam nadzieję, że nie zaszkodzi Hanulce
ja jem biszkopty z biedronki,potrafie na raz cala paczke opitolic.to można jeść ten twarog czy nie,bo ja już nie wiem?
icak arbuz nie powinien zaszkodzic... on w większości składa się z wody :) Kurde muszę starego wysłac po arbuzona :D

My dziś na obiadem zapiekanka kozacka... Mąż to o mnie dba :) Ziemniaczki w talarki pokrojone, marchewka, pietrucha, seler (ale troszku) szpinak i piers z kurczaka (sól i pieprz do nich) i zalane smietanką 30% z mąką i jakimiś ziołami... i do piekarnika !! KOZAK jakie to pyszne !! !! !!

Poza tym moja dieta bardzo ograniczona :P Sniadanie kaszka manna albo jakas zupka mleczna (mmmmm kocham !! ) do tego ineczka... potem jakaś kanapeczka, później lekki obiadek a'la dzisiejszy później jakieś jabłuszko wciągam albo melona a później jakies kanapeczki na kolacje i zielona herba :D i tak w sumie codziennie taki jadlospis mam :P
i mleko i smietane też można?
a u mnie dziś było:
- śniadanie: serek almete z suszonymi pomidorami
- obiadek : kopytka cukrem
- kolacja : jajeczniczka na masełku z szynką :)
i kopytka i jajecznicę?przeciez ona smażona?

ja już zgłupiałam
 
my jemy kopytka tylko z wody ::-) i z cukrem a jajecznica eee ile tam tego tłuszczu łyzeczka masła tyle..do zasmażki się wiecej daje :-) ja wychodze ze przekonania ze nie ma co przeszkadzac... :-) schabowe też tłuste i smażone a małemu nie szkodzą :)
 
ironia smażone schabowe?? toż to dla malucha straszne, wszystko co smażone jest niepolecane...
i cukier??? w czystej postaci? też działa wzdymająco dla dziecka...


mgordon a kompot z jabłek gotuje normalnie, jabłka dokładnie myje, kroję w ćwiartki, albo drobniej, wycinam gniazda (w skórce) to do wody, słodzę sporo - chyba, ze jabłka bardzo słodkie i gotuje...proporcje na oko..najczęściej dodaje jeszcze ze 4 listki mięty, jest taki bardziej orzeźwiający
 
reklama
Konsultanci mówią że jeść można wszystko tylko trezba obserwować dzieciaczka. Matka karmiaca potrzebuje wszelkich możliwych skąłdników i szerokiej zróżnicowanej diety.
Moja Tosia ma dopiero tydzień, nawał dzisiaj ustał ...uff, piersi zrobiły się mniejsze i miękksze i mam nadzieje że produkcja zacznie iść na bierząco, bo jestem wyczerpana ostatnimi dniami kiedy latałam z dojarką bo mój ssak nie nadąrzał ze ssaniem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry