• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Dieta mamy karmiącej

Mi pediatra na początku też mówiła, żeby ograniczyć mleko, mimo, że Tymek nie miał żadnych krost. Tyle, że u mnie z tym problemów nie ma, bo ja mleka nie lubię i nie pijam :-p Ale Trasia faktycznie mleka nie pij. Trzymam kciuki, będzie dobrze :-)
 
reklama
w przypadku podejrzenia o skazę samo wyeliminowanie mleka nie wystarczy trzeba omijać wszystkie jego przetwory, a jak sie potem okazuje większość produktów zawiera śladowe ilości mleka i jego pochodnych, nawet te których nie podejrzewaliśmy-czytanie etykiet staje się koniecznością :wściekła/y:

Dziś posmarowałam sobie cieniutko chlebek almette i zjadłam baton musli, gdzie skąd inąd mleka ci pod dostatkiem :wściekła/y: i zobaczymy ;-)
 
trasia co do naszego przypadku,to ja też myślałam,że może skaza i nie jadłam masła ani serków,nic z nabiałem,ale poprawy nie było.u mnie ewidentnie butelka królowała albo głód,bo przed tamtym incydentem dałam jej tylko 1x herbatkę z butli i nic więcej,więc albo się moim nie najadała albo butelko,ale tak po 1x?.................
 
mnie i kolezance ktora miesiac temu urodzla mowila ze w ogole jakiekolwiek diety sa niezbyt dobre a po 6 tygodniu to juz obowiazkowo wszystko trzeba jesc :)

ja jadlam od początku ogórki i krokiety z miesem z restauracji bo taka mialam ochote i mlodemu nic nie bylo ;)

jesli frytki to ew. z piekarnika? bo po takiej diecie karmiacej to moze ci tł€ste zaszkodzic :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry