reklama

Dieta mamy karmiącej

Mi pediatra na początku też mówiła, żeby ograniczyć mleko, mimo, że Tymek nie miał żadnych krost. Tyle, że u mnie z tym problemów nie ma, bo ja mleka nie lubię i nie pijam :-p Ale Trasia faktycznie mleka nie pij. Trzymam kciuki, będzie dobrze :-)
 
reklama
w przypadku podejrzenia o skazę samo wyeliminowanie mleka nie wystarczy trzeba omijać wszystkie jego przetwory, a jak sie potem okazuje większość produktów zawiera śladowe ilości mleka i jego pochodnych, nawet te których nie podejrzewaliśmy-czytanie etykiet staje się koniecznością :wściekła/y:

Dziś posmarowałam sobie cieniutko chlebek almette i zjadłam baton musli, gdzie skąd inąd mleka ci pod dostatkiem :wściekła/y: i zobaczymy ;-)
 
trasia co do naszego przypadku,to ja też myślałam,że może skaza i nie jadłam masła ani serków,nic z nabiałem,ale poprawy nie było.u mnie ewidentnie butelka królowała albo głód,bo przed tamtym incydentem dałam jej tylko 1x herbatkę z butli i nic więcej,więc albo się moim nie najadała albo butelko,ale tak po 1x?.................
 
mnie i kolezance ktora miesiac temu urodzla mowila ze w ogole jakiekolwiek diety sa niezbyt dobre a po 6 tygodniu to juz obowiazkowo wszystko trzeba jesc :)

ja jadlam od początku ogórki i krokiety z miesem z restauracji bo taka mialam ochote i mlodemu nic nie bylo ;)

jesli frytki to ew. z piekarnika? bo po takiej diecie karmiacej to moze ci tł€ste zaszkodzic :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry