reklama

Dieta odchudzająca starającej

reklama
my juz z mężem salatke zjedlismy-pycha oczywiscie:))

a poniewaz dzis jeszcze nie jadlam owsianki wiec za godzinke sobie zrobie i to bedzie moj ostatni posilek na dzis-od jutra mamy z Tomem 3 dni P
 
LILITH- no wlasnie-ja jem ok 20 bo po 22 klade sie spac :))) wiec w sumie jemy podobnie choc o roznych godzinach..

jak jest ciekawy film czy mamy gosci to wiadomo ,ze siedze dluzej :) ale jak nic ciekawego nie ma w tv a Tomi sport zapoda to po 22 sie klade.
 
Ale wcześnie :) U mnie to o 22 nawet mała jeszcze nie śpi :)
Mam ochotę na śledzie dziś i to straszną.. zresztą taka głodna jestem już a tego mojego nie ma jeszcze.. zrobiłabym sobie coś ale problem polega na tym, że ja wolę poczekac a nie nażreć się czegos by po chwili wrócił mąż i obiadek już nie smakuje tak dobrze..
 
LILITH- a nasze bąki wlasnie koncza ogladac bajke i o 19.30 kolacja potem prysznic ,zęby i spanie-zasypiaja w 3 sekundy i po 20.00 dzieci juz spią:)))wstaja przed 8 rano,Zuza pierwsza ,ale wstaj podnosi sobie rolete i bawi sie dopoki ja albo Tom po Nia nie przyjdzie a Domi jak sie budzi to tak nas wola ,ze juz sie nie pospi:)))tak wiec kazdego dnia pobudka kolo 7.30-7.50...ale najwazniejsze ,ze noc przespana:))

ja juz zmykam bo zrobie dzieciom kolacje i musze je "obrobic"i zaprowadzic do pokoi a potem film z mężem ,moze jakiś drinasek :)

mam nadzieje,ze mąż zaraz bedzie i zjecie razem :))


papa-do jutra,bo pewnie wlece na chwile:)
 
To u nas inaczej.. mała je kolo 20 -21 kolację, później idzie się bawić, godzina 22.00 kąpanie, później ząbki myję, idę sprawdzić i do wyra na czytanie bajki. Raz ja, raz mąż. Jak nie może zasnąć bo za wcześnie to siedzi u siebie i się bawi, ja juz nie ingeruję bo dobranoc było :)
Co do poranka, to moja wstaje między 9 a 10. I to też zależne o której poszła spać, bo jak musimy gdzieś wyjść, czy jak do niani chodziła, to niestety też chodziła tak późno spać ale wstawała koło 8.. wstaję, idzie siku, po picie na dół i się bawi, jak ja nie śpię to przychodzi do mnie.
W weekend, lub gdy mąż jest w domu, się wyspryciła i nie bawi się u siebie a idzie sobie na dół bajki załączyć. To takie jej małe święto :) a i dla nas czas na przyjemności :D

Dobrej nocy, ja niestety nadal czekam .. pewnie się nie doczekam ;p
 
reklama
Dziewczyny, przepraszam,że się nie odzywam.
Z zębami u synka jest coraz gorzej. Płacze całe noce, w dzień też jest fatalnie. Podaję syropy przeciwbólowe, ale poprawa jest tylko przez chwilę. Nie umie biedak spać, marudzi bez przerwy. Rano pojawiła się gorączka :(

Nie mam czasu pisać, ale myślę o Was.
Mama gratuluję spadku! Tyle zdążyłam przeczytac.
U Ciebie znowu po kilkudniowym zastoju waga leci w dół. Moze tak reaguje Twój organizm na dietę.

Uciekam,buziaki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry