reklama

Dieta odchudzająca starającej

Dokładnie jak wikula piszę, dacie radę :) Ja pamiętam nasze staranka w 2008 jak kuzyn z nami mieszkał bo przyjechal prace w UK znaleźć, też nie było łatwo ale dla chcącego nic trudnego :) On jeszcze z nami prawie 6 miesięcy był :D

Już mi przeszło, a niedobrze to było z przejedzenia.. poczułam dopiero jak zjadłam, dziwne trochę bo nie dość, że taka głodna byłam nietypowo to jeszcze nietypowo mnie zemdliło po typowym śniadanku :D
 
reklama
cześć kochane- normalnie nie mam czasu żeby do was zajrzeć. musiałam wszystko poukładać w kuchni- oczywiście babka tak poczarowała, że nic się nie mieści :dry: bo zamiast wszystko razem zrobić- tzn. szafki z garnkami, talerzami. no wiecie- tak "przedmiotowo" to jej wiecznie nic nie pasowało :eek: to jej dałam jedną szafkę- niech sobie wszystko swoje tam układa i ma jak chce, bo się nie będę wnerwiać. i teraz ona ma prawie pustą szafkę (bo tych rzeczy kuchennych co kotek napłakał), a ja nie mam gdzie dać połowy rzeczy :dry: ale spoko- dam sobie radę. a jak babcia chciała do moich szafek jeszcze wcinąć maszynkę do mięsa i coś tam, to jej powiedziałam- "ma babcia swoją szafkę jak chciała, to niech babcia pakuje". wiem- wredna jestem. ale jak dogodzić komuś, kto na wszystko kręci nosem? wiecznie coś nie tak- a to krzywo, a to za jasno, za ciemno, a to za nudno, a to za głośno. a sama siedzi na dupie i palcem nie kiwnie :-( i przykro się robi, bo się człowiek stara, robi, kupę kasy wydaje, a ona tylko nosem kręci. do tego stopnia jest zmierzła, że wczoraj jak wiertaliśmy w ścianach na te wiszące szafki, to przed samym wiertaniem poszła z psem. jak przyszła, to się przyznała, że siedziała na przystanku, bo myślała, że jak wróci, to będzie wszystko gotowe- taki leń :dry: byle nic nie zrobić, a tylko skrytykować. ostatnio się na mnie wydarła :szok: bo ustawialiśmy tą kuchnię, żeby blat był prosto i wogóle, a ta siedziała i tylko pokazywała palcem- a to za długie, a czemu takie wysokie, a czemu takie jasne, a czemu ciemne, a czemu takie. i się wkurzyłam to się grzecznie zapytałam, "a co się babci podoba? bo mam wrażenie, że całe nasze staranie idzie na marne". to się wydarła, pierdoły zaczęła jakieś wymyślać. to poszłam do pokoju i sobie poryczałam :-( wkurzył mnie małżon, bo sam był na nią zły, ale nic nie powiedział w mojej obronie. powiedziałam, że jeszcze raz tak będzie, to się wyprowadzę i z moją mamą zamieszkam :-p bo się nie dam terroryzować, jak wtedy gdy mieszkaliśmy u teściów. nie ma prawa nikt po mnie ryczeć- bo co, bo nas wzięła do siebie? rachunki płacimy, remontujemy, ja ciągle myję, sprzątam bo ona "nie widzi". no tak- lepiej nie widzieć i brudem zarastać. uważam, że nawet jeśli nas wzięła do siebie to nie obliguje jej do wydzierania się na mnie :-p

tak wogóle na praktykach było oki- dostałam nawet pochwały :-D lubią mnie tam i wogóle. stwierdziły, że tyle stażystek im się przewinęło przez wydział, dostawały kasę, a i tak wszystko na odpierdziel robiły. a ja za darmo się tak przykładam i dobrze robię :-D chciały by mnie zostawić, ale oczywiście decyduje tu ustawa o naborach- czyli nawet jeśli ogłoszą wolne stanowisko i złożę papiery, to mogą wybrać kogoś innego :sorry: ale spoko- w piątek złoże papiery do Biura Informacji, bo tam szukają. jutro podrukuję, pójdę do szkoły ksero świadectwa walnąć i w piątek oddam, bo jutro mi się już nie będzie chciało- urząd, drukowanie i szkoła to 3 różne końce miasta, to nie będzie mi się chciało iść blisko domu po swiadectwo, wracać się na miasto i znowu do domu. a w piątek będę szła do "roboty", to po 13 na koniec tam podejdę i złoże papiery- można do 17 :-) więc możecie trzymać kciuki :-)

co jeszcze?
jadłam na śniadanko owsiankę- jaka pyyyyyyyyychaaaaa!!!!!! rany, codziennie ją będę jeść, jak boga kocham :-D przepychaśna

co u was nie wiem, bo nadrobiła tylko troszkę :sorry:

wikula trzymam kciuki za IUI :-) &&&&&&& oby był duuuuuuży brzuszek "beztłuszczykowy" po nim :-D :-*****
bafinka ładny spadek :tak: gratki :-)
mama ze starankami dacie radę- my mamy babcię w mieszkaniu i dajemy radę się poseksić ;-) a nie mamy drzwi w pokoju :-p przynajmniej babcia ma w kuchni ;-)
lillith moim zdaniem powinnaś się czuć dobrze psychicznie :tak: bo wtedy będziesz szczęśliwa. a jak ty będziesz zadowolona, to małżon też będzie :-D a jak będziesz miała parę kilo mniej, niż on "toleruje" to i tak cię będzie kochał tak samo :-D

trzymam za was wszystkie kciukaski. może jutro już będę mieć chwilę więcej dla was.

buziam was kochaniutkie moje :-***

(sorki za poemat :sorry:)
 
Ciesze się, że chociaż z tymi praktykami dobrze, bo to co o babci pisałaś to wręcz chore.. wybacz, ale ja sobie nie wyobrażam takiego życia, że ja zapieprzam, robie wszystko by było jak najlepiej, by jeszcze komuś dogodzić a tu zero wdzięczności i jeszcze same pretensję. Podziwiam, bo musisz być niezwykle wytrzymała, by znosić coś takiego..
Trzymaj się dzielnie i pamiętaj o nas :)
 
... dziewczyny zmuszona jestem zostawić was na 10 dni. Transfer mi się skończył, otworzenie strony graniczy z cudem, baaaa samo złapanie sieci to dopiero wyczyn :(
Dzieci przeholowały z graniem na sieciówkach, my ze ściąganiem filmów...
Piszę od rana i złość mnie bierze czy wklei się post , czy też nie, czy strona sie otworzy.
Tym razem udało się, miejmy nadzieję , że uda sie i posta wkleić ;/
Pozdrawiam was cieplutko i trzymam kciuki za was. ;)
 
buniu ja cię całkowicie rozumiem bo z nami mieszka męża brat mial sie wyprowadzić prawie dwa lata temu a jest do tej pory oczywiście mi się to nie podoba ale przecież go na bruk nie wyrzucę... z m kłóciłam sie już nie raz o to co prawda kupił już sobie mieszkanie ale je remontuje już 3 miesiąc i nadal siedzi u nas.... a najgorsze jest to że w ogole nie sprząta korzysta z wszystkich naszych sprzętów i muszę go prosić żeby po sobie chociaż np umył garnek a on i tak włoży go do naszej zmywarki jak nikt nie patrzy a oczywiście żadnych detergentów nie kupi ostatnio nawet przestał sie dokładać do rachunków bo "ma swoje wydatki" a ostatnio wrocił do domu z plazmą 42 cale i plejakiem... a co najgorsze jeszcze kolegów sobie sprowadza i nocują u niego bo nie mają jak wrócić do domu po nocy... to jest dopiero koszmar!!!!!!!!!! ale mam nadzieje ze do końca miesiąca moze sie wyrobi z tym remontem...
 
Bafinko, nie wiedziałam że Ty też masz tak nieciekawie.. ja bym wywaliła.. wyrzuciłam mojego dobrego kuzyna, właśnie za niesprzątanie i nie dokładnie się do rachunków.. jeszcze mu na laptopa swego czasu pożyczyliśmy.. nie abym była niegościnna, ale nie znoszę jak ktoś żeruję w ten sposób na drugiej osobie.. Moja babcia żerowała [ i niestety robi to nadal ] na moim ojcu, gdy u niej mieszkał i patrzeć już na to nie mogłam.. w końcu tato trafił do nas..

Ja bym Bafinko postawiła sprawe jasno, tym bardziej,że ma już własne mieszkanie, albo jak Bunia, że się do mamy wyniesiesz.. a co do sprzątania to bym palcem nie kiwnęła, swoje rzeczy niech sobie odkłada na bok, czy Ty to rób, jak zabrudzi wszystko, to nie będzie miał w czym jeść, albo niech Twój maż sprząta i zobaczy jak Ty się czujesz..


Justa o co chodzi z tym netem?? Masz mobilny??
 
LILITH-ratunku... ja zglupiaaaaaaaaaaaaaaaaaaalam....tyle czekalam na skok temp. i nic-wczoraj po usg jak wyszlo ,ze owulka bedzie blizej weekendu to odpuscilam robienie testu owu.dzialalismy w piatek i w niedziele bo byl mega plodny śluz chcialam dzialać wczoraj ,ale jak po usg wyszlo jak wyszlo to dalam spokój ,niech sie chlopaki zbierają w szeregi na weekend-a tu co ...dzis skok z 36,4,36.4 ,36,2 36,4 36,4 na 36,7.......i badz tu mądra i zajdz w ciąże-skok oznacze owulke a jawiez,ze pechol mial wcz.15mm wiec skąd ten skok???????
moze ja zle wiem- i skok jest na dzień przed owulke?? a moze to za maly skok???co o tym myslisz?????


BUNIA- a nie mówilaaaaam ,ze owsianka to niebo w gębie :))) fajnie,ze Ci tez smakowala!!

BAFINKA,BUNIA- szczere wspolczucie-na prawde...macie cierpliwosc...u mnie w wakacje byl brat z dziewczyną...tez nic nie robili bo...sa na wakacjach-w sensie urlop(On 21lat Ona 19)ktoregos dnia powiedzialam Jej jak ma zrobic obiad-my mielismy caly dzień wyjezdny i byli sami w domu...wrocilismy a w garnku na spodzie ziemniaki nie do konca odcedzone...staly tak na kuchence 2 dni a pamietacie temp.w lipcu......jak podnioslam pokrywke i zobaczylam,ze ziemniaki nóg dostaly,pleść i cuda wianki to taka wiązanke puścilam ,ze w pol godziny byli spakowani i pojechali....no ja przepraszam,ale tak ciezko umyc 1 garnek!!!!!u mnie nie ma zmiluj...jestes na wakacjach ,ale to nie zwalnia z obowiazków.....

JUSTA- bedziemy tesknić i wracaj szybko-trzymaj sie diety:)

MUSIA,BOOZQOWA,MARTOLINKA,MACKU i reszta-wychodzić z krzaków:)))
 
Mama, to może nie być do końca skok, to po pierwsze - temp. może jutro spaść.. a po drugie, pamiętaj, że owulacją może nastąpić do 3 dnia skoku, więc np. za 2 dni i to by pasowało do usg, które miałaś. Spokojnie poczekamy do jutra i zobaczymy co z temperaturką. Ja bym na waszym miejscu nie czekała do piątku, soboty a działała np. od dziś co dwa dni właśnie, wtedy powinno się trafić i nie przegapić w razie czego owulki :) Napisz jutro co z temperaturką. A śluz jaki masz??
 
LILITH- śluz plodny mialam od piatku do niedzieli i dzialalismy i w piatek i w niedziele,teraz mam znowu taki wodnisty jak na poczatku cyklu:tak:
dziekuje Ci za pomoc-moze faktycznie jutro padnie...na pewno dam znac.

a z drugiej str.zauwazylam ,ze na plodne zatrzymuje wode a dzis mam 11d.c (na 27)i co chwile chodze siusiu wiec pewnie jutro waga spadnie....no nic nie pozostaje nic jak dzialania i czekanie-dobrze ,ze w piatek rano mam usg i zobacze co z tym pęcholkiem .

ja zaraz wcinam owsianke bo z nerwów jeszcze nic nie jadlam:sorry2:
 
reklama
Już wyszłam z krzaków :)
Dzis waga stoi :/ człowiek przyzwyczaja sie do dobrego :) Dzis w ramach P przygotowłąm sobie twaróg zjogurtem , wymieszałam to z jajkiem i byyyło okropne. Zjadłam mimo wszystko :)
Mama zróbcie muzykę głośniej i do roboty !!!! :P
Bunia , ale się naczytałam. Macie z babcią wesoło:/
Bafinka , Bunia CIERPLIWOŚCI!!!! :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry