suzi1
Kocham Cię synuś
NO witam Was kochane
Gratki za piękne spadki:-)Myszka Ty karmisz piersią?
Bafinka chyba pisałaś ze system 5/5 3/3 jest bardziej skuteczny. Natomiast sam doktorek w ksiazce pisze że wcale tak nie jest.Daje takie same efekty , a przy tym jest mniej frustrujący:
1 dzien czystych protein(P), 1 dzien proteiny+warzywa.
Niegdys zwykle zalecałem pacjentom rytm 5/5poznij zdałem sobie sprawe ze rytm1/1bardzo czesto dawał podobne efekty, a nie wywoływał frustracji spowodowanym pieciodniowym brakiem warzyw i nie powodował zniecierpliwienia.dlatego własnie taki rytm Wam polecam..."
Ja osobiscie chciała bym byc np. na 5/5 ale wiem ze nie dam rady.bo bym sie znudziła. I tak te 10/12 kg ktore zgubiłam uważam za duzy sukces(biorąc pod uwagę moją osobowość
)I jestem pełna podziwu dla Was ze wytrwałyście w tym systemie...
Ja dziś mam za sobą 2 dzien P
I żeby tylko moja motywacja nie spadła to będzie rewelacyjnie!Czasami mam wyrzuty sumienia ze przerywałam...bo była bym juz ku koncowi
A tak.... dupeczka! znów zaczynam...
Pocieszające jest to że połowe mniej mam do zrzucenia
A nawet mniej
Gratki za piękne spadki:-)Myszka Ty karmisz piersią?
Bafinka chyba pisałaś ze system 5/5 3/3 jest bardziej skuteczny. Natomiast sam doktorek w ksiazce pisze że wcale tak nie jest.Daje takie same efekty , a przy tym jest mniej frustrujący:
1 dzien czystych protein(P), 1 dzien proteiny+warzywa.
Niegdys zwykle zalecałem pacjentom rytm 5/5poznij zdałem sobie sprawe ze rytm1/1bardzo czesto dawał podobne efekty, a nie wywoływał frustracji spowodowanym pieciodniowym brakiem warzyw i nie powodował zniecierpliwienia.dlatego własnie taki rytm Wam polecam..."
Ja osobiscie chciała bym byc np. na 5/5 ale wiem ze nie dam rady.bo bym sie znudziła. I tak te 10/12 kg ktore zgubiłam uważam za duzy sukces(biorąc pod uwagę moją osobowość
)I jestem pełna podziwu dla Was ze wytrwałyście w tym systemie...Ja dziś mam za sobą 2 dzien P

I żeby tylko moja motywacja nie spadła to będzie rewelacyjnie!Czasami mam wyrzuty sumienia ze przerywałam...bo była bym juz ku koncowi
A tak.... dupeczka! znów zaczynam...
Pocieszające jest to że połowe mniej mam do zrzucenia
A nawet mniej
Ostatnia edycja:
Jedni chudną szybciej, innym opornie to idzie.
