reklama

Dieta odchudzająca starającej

No to widzę że dziś większość ma P:-) I dobrze bo będzie na łatwiej:tak: Ja tego testu nie robiłam... I właśnie nie wiem czy mam robić dłużej same P czy normalnie iść rytmem 1/1. Bo w sumie cały czas jestem na P + moje wspaniałe grzeszki. No i nie wiem czy tak można cały czas być na P:szok: Czy nie zaszkodzę sobie tym?
Wiecie co z tymi parówkami?
 
reklama
Ja jeszcze mam rybkę:-D
Ale ostatnio jadła bym tylko wątróbkę z cebulką :tak: Dopiero co jadłam a cały czas chce mi się jej :-D
Kuraka też b. lubię ale mam przesyt :zawstydzona/y:
 
Witajcie,
Suzi , Asiek do boju:tak: ja na Dukanie jestem od końca wrzesnia , teraz juz prawie 2 miesiace III faza i popatrzcie na mój suwak!!! grunt to dobra motywacja
mam dzis proteinowy dzien
na sniadanie serek wiejski , potem owsianka, obiad palki z kuczaka z worka Winiary:tak:
na kolacje bedzie wedzony dorsz
Powodzenia
 
Ja parówki drobiowe albo z indyka jadłam i mi nie szkodziły:))
Idę zobaczyć do lodówki czy mam wątróbkę, bo bym sobie też zjadła gotowaną:)))
już chlebki (placuszki) z otrębów wstawiałam do piekarnika, bo mi się nigdy ich nie chce smażyć, hehe
jak nie znajde wątróbki to mam kawałek łososia zamrożonego, to też będzie dobre:)))
ja bym jeszcze te dwa kilo zrzuciła, ale nie mam motywacji, zawsze coś zgrzeszę i nie ma efektu...
 
Witajcie,
Suzi , Asiek do boju:tak: ja na Dukanie jestem od końca wrzesnia , teraz juz prawie 2 miesiace III faza i popatrzcie na mój suwak!!! grunt to dobra motywacja
mam dzis proteinowy dzien
na sniadanie serek wiejski , potem owsianka, obiad palki z kuczaka z worka Winiary:tak:
na kolacje bedzie wedzony dorsz
Powodzenia

Kochana piękny wynik, tylko pozazdrościć:tak: No to ja też spróbuję parówek, jak waga będzie dalej spadać to ok:tak:

a jak robisz watróbke?? smażoną?? wolno??
Tak ja robię smażoną na wodzie:-D Tzn. na patelnie teflonową i cały czas podlewam wodą a potem daję cebule duszoną zresztą też na wodzie:tak:

Ja parówki drobiowe albo z indyka jadłam i mi nie szkodziły:))
Idę zobaczyć do lodówki czy mam wątróbkę, bo bym sobie też zjadła gotowaną:)))
już chlebki (placuszki) z otrębów wstawiałam do piekarnika, bo mi się nigdy ich nie chce smażyć, hehe
jak nie znajde wątróbki to mam kawałek łososia zamrożonego, to też będzie dobre:)))
ja bym jeszcze te dwa kilo zrzuciła, ale nie mam motywacji, zawsze coś zgrzeszę i nie ma efektu...
Kochana też masz wspaniały wynik:tak: Więc bądź dumna z siebie!!!
Ja właśnie też juz długo jestem na tej diecie:tak: Ale za często grzeszę wiec raz waga spada potem znów na + i tak w kółko :wściekła/y:
To z tej radości że spada zaczynam podjadać:wściekła/y: I najgorsza jest świadomość że już jestem tak blisko a sama pod sobą dołki kopie :eek:
Rybka już jest w piekarniku:cool2:
Ja uwielbiam placuszki otrębowe jem je w postaci chlebka, tylko że robie na patelni:laugh2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry