Mamuski jak radzicie sobie z wlosami od zwierzakow? Ja juz dostaje szewskiej pasji. Ostatkiem sil tolerowalam psia siersc na swoich ciuchach, ale trafia mnie jak Polki ubranka sa we wlosach!
Te pieprzone rolki ktorymi jezdzi sie po ciuchach sa bez sensu. Co robicie by sie pozbyc tych kudlow?
Wiem ze w sklepach sa jakies takie kule do prania, ktore wrzuca sie do bebna razem z praniem. Kurcze tylko jakos nigdy sie tym nie zainteresowalam, one sa na wlosy? Czy maja inne zadanie? Stosowala to ktoras, daje rade?
Swoja droga polecam te chusteczki do prania pochlaniajace kolory. Wiem ze w Pl tez to jest, mama mi mowila, choc w PL drogie jak cholera bo podobno 20 szt ponad 20 zl kosztuje. Ja tu kupuje za 5, ale jak dla mnie to fantastyczny wynalazek, bo niestety nie raz spartolilam pranie i to co weszlo biale wychodzilo w kolorze roz.....