Wstrzymywanie wstrzymywaniem, ale...
Ja się wstrzymywałam z dopajaniem zgodnie z tym, co piszą. Córcia robiła kupę co kilkanaście dni (nawet 16), i też sugerowałam się tym, co piszą w poradnikach laktacyjnych: że to normalne.
Ale dziwnym trafem kupę robiła zawsze wówczas, gdy ją przepoiłam herbatką... Dziecko było spragnione.
Dałam sobie spokój ze wstrzymywaniem się, zaczęłam dziecko normalnie przepajać, zaraz potem wprowadziłam owoce i warzywa, i teraz sranko jest jak ta lala.