reklama

DUŻE RODZINY 3+ część 2

Ja uważam że im więcej zasad i granic tym więcej okazji do buntu. Nie oczekuje by moje maluchy szły grzecznie koło nogi jak pieski dlatego nie wypuszcza ich obok ruchliwej drogi. Ale są na tyle grzeczne że gdy mamy chodnik że sporym trawnikiem od jezdni to spokojnie mogę je puścić będąc z nimi sama. Póki co mamy aż 2 zasady żadnej zabawy nożami i w hali garażowej chodzimy za rękę. Laski już są tak do tego przyzwyczajone że same stają pod drzwiami i wyciągają łapki. Mimo że chwilę wcześniej biegły jak banda dzikusów.
 
reklama
Mamcik witamy.
Ja już niby na końcówce ciąży a tu jeszcze tyle tygodni. Ten ostatni miesiąc mnie wykończy.
Przygotowana nie jestem w ogóle, próbuję jakoś ogarniać święta, ale ani sił ani motywacji.
I nawet miałam głupią myśl, że dobrze, że rodzę po świętach bo jednego mniej do obdarowywania :-)
A co u Was? Już wszystkie prezenty kupione?
 
Mamcik witamy.
Ja już niby na końcówce ciąży a tu jeszcze tyle tygodni. Ten ostatni miesiąc mnie wykończy.
Przygotowana nie jestem w ogóle, próbuję jakoś ogarniać święta, ale ani sił ani motywacji.
I nawet miałam głupią myśl, że dobrze, że rodzę po świętach bo jednego mniej do obdarowywania :-)
A co u Was? Już wszystkie prezenty kupione?
U mnie dopiero połowa a też ledwie się czołgam. Dziewczyny uwielbiają być na dworze ale ubieranie ich o tej porze roku to maraton. Zanim je ubiorę jestem spocona i zmęczona i już mi się nie chce wychodzić. Co do świąt to u mnie jeszcze wszystko w lesie. Jedyne co ma ogarnięte to większość prezentów. Resztę zostawiam.na następny tydzień. Mąż będzie w domu to będzie łatwiej ogarnąć to we 2... mam już umówiona panią na pranie dywanów za tydzień i potem będziemy sprzątać resztę chaty... Może jeszcze w weekend uda mi się zrobić porządki w szafkach kuchennych starsza będzie w domu to ogarnie trochę maluchy. No i zostało mi trochę zakupów do zrobienia, większe i ciężkie rzeczy zamówiłam z tesco ż dostawa do domu...wiec nie jest tak najgorzej....
 
Witam,

U nas z porządku w tym roku muszę czekać na męża i tylko z grubsza ogarniam sama. To proszę nie o wszystko i czekanie na wszystkie rzeczy, które normalnie robię raz dwa sama jest bardzo irytujące. Z drugiej strony jak mus to mus.

Prezenty już mam.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dziewczyny te zaciazonych, uważajcie z tymi przygotowaniami przedświątecznymi, w tamtym roku niby cały czas w pozycji siedzące tylko przygotowywałam i to z pomoca potrawy, a później w drugi dzień świąt gacie pełne ze strachu, bo brzuch bolał i bałam się żeby mały za wcześnie na świat się nie pchał...także spokojnie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry