reklama

Dzidziusiowe zachcianki

reklama
w piątek nie mogłam się oprzeć i zrobiłam sobie z makrelki wędzonej pastę rybną z jajkiem ogórkiem kiszonym i majonezem a do tego świeżutkie bułeczki- mąż zżarł mi ponad połowę kanapek z pastą >:(
 
ja oczyszcam makrelę ze skóry i ości kroję drobno nożem kawałki poszcególne ( bo wtedy najmniejsza ość nie ujdzie mojej uwadze) do takiej średniej makreli dodaję 3 jajka ugotowane na twardo i pokrojone w kostkę i do tego 4 ogórki kiszone pokrojone też w kostkę mieszam to z 2-3 łyżkami majonezu i dodaję troszkę pieprzu soli nie dodaję bo na ogól makrela i ogórki są słone

tak robię pastę no i obowiązkowo świeże chrupiące pieczywo i świeże masło

;D

 
A ze mną to różnie bywa...czasem mam na coś ochotkę a czasem nic mnie nie rusza...

W 3 miesiącu pewnoego dnia tak zachciało mi się papryki konserwowej, że zjadłam cały słoik...teraz mam jej dość na rok :laugh:
Ale przeważnie to chce mi się słodkiego
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry