reklama

Dzieci z czerwca 2004

no ja juz lepiej - antybiotyk jak widac daje radę (bo ostatecznie dostałam Duomox)... zostało mi jeszcze 3 dni brania ale neisttey moja Pszczółka sie rozchorowała.Dziś przed 5 się obudizał kaszlem i juz nie spała - połozyłam ja po 12 w naszej sypialni bo tak mi jej żal... jak tylko Łukasz wróci z pracy pakuje ją w auto i jade do lekarza!w koncu sie zaraziła ode mnie chyba tyle ze ma dodatkowo paskudny katar.Najgorszy jednak ten kaszel:(mam nadzieję ze to nie znów zapalenie oskrzeli.....
 
reklama
Szlak mnie trafia kobity. Normalnie ryczeć mi się chce. Liw 2 tydzień w przedszkolu i dzisiaj je gorączka poszła 38 stopni. Normalnie chyba ją wypisze i tego przedszkla na miesiąc, albo dwa:angry::wściekła/y:
 
hej dziewczyny co te nasze dzieciaki tak chorują nam!!!!ja tez już mam dosć :no:moze to rpzez to ze ta zima taka do doopy i zarazki nie wymrozone - nie ma jak dziecka hartować na mrozie tylko sie kisi w tej słocie i zawsze cos sie musi rpzypałętać:crazy:
 
Dokładnie Niekat. Normalnie ręce opadają.
Scarlet życzę zdrówka córci.
Byłam dzisiaj na usg. Maleństwo ma całe 8 mm i póki co (oby cały czas) rozwija się pięknie
 
dorota - strasznie sie cieszę:tak:ja widziałam pierwszy raz Marcelka jak miał już 4 cm i to było wielkie rpzezycie dla mnei ze mi banan z buziaka nie schodził:laugh2:trzymam kciuki za Was dwoje i za nasze 4-latki:tak::sorry:
 
I już słyszałam bicie serducha wczoraj. To najpiękniejsza muzyka dla ucha. A te nasze 4-latki niech nam wreszcie pozdrowieją na dłuuugo
 
i jak tam Wasze dzieciaczaki? moja juz zdrowa (prawie) i dziś rano zrobiła mi wykąłd na temat jej noworodkowych czasów... wyłudziła ode mnie po raz kolejny opowieśc jak to była w brzuszku jak teraz jej braciszek a potem sie urodziłą (no jasne - sama sie urodziła:/) i spała sobie taka maluteńka w koszyku który teraz jest rpzygotowany dla Marcelka:tak:słodka jest jak o tym słucha i mówi - widac ze coraz bardziej to do niej dociera ze neidługo bedzie małe dzieckow domu.Dziś odwiedziła mnie koleżanka i Oli jej opowiadałą ze bezie z braciszkiem chodzić na spacery i w ogóle...:sorry2:
Ja tez juz ejstem całkiem zdrowa i tylko Mały daje czadu do kopie mnie po żoła,dku co się objawia pieczeniem wnetrznosci i mdłosćiami po najmniejszej ilosći jedzenia...:dry:brzuch jeszcze wysoko a wizyta u gina za tydzień:cool2:
 
Niekat cieszę się, że czujesz się dobrze i mała dochodzi do siebie.
Jeśli o nas chodzi to ja niestety jestem na antybiotyku od 3 dni, a mały dzisiaj zakatarzony i pokasłuje, więc pewnie ode mnie coś załapał. Leczę go dzisiaj, zobaczymy czy obejdzie się bez lekarza. Od wczoraj mały mnie molestuje i chce wciąż rozmawiać o dzidzi. Wczoraj kilka razy się lekko popłakał, bo powiedział, że jak ja pojadę do lekarza i on nie bedzie mógł ze mną jechać to on będzie bardzo płakała, że mnie nie ma hihi. Wogóle to myśli, ze dzidzia to już zaraz bedzie. Dzisiaj poszłam do pokoju jak sobie oglądał bajkę, dłuższą chwilę mnie nie było, więc zaczął mnie szukać ze łzami w oczach, bo myślał, że ja już do lekarza pojechałam hihi.
Pozdrowienia.
Niekat ty już praktycznie jedna nogą jesteś na porodówce
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry