niekat
Fan(ka)
no ja juz lepiej - antybiotyk jak widac daje radę (bo ostatecznie dostałam Duomox)... zostało mi jeszcze 3 dni brania ale neisttey moja Pszczółka sie rozchorowała.Dziś przed 5 się obudizał kaszlem i juz nie spała - połozyłam ja po 12 w naszej sypialni bo tak mi jej żal... jak tylko Łukasz wróci z pracy pakuje ją w auto i jade do lekarza!w koncu sie zaraziła ode mnie chyba tyle ze ma dodatkowo paskudny katar.Najgorszy jednak ten kaszel
mam nadzieję ze to nie znów zapalenie oskrzeli.....


moze to rpzez to ze ta zima taka do doopy i zarazki nie wymrozone - nie ma jak dziecka hartować na mrozie tylko sie kisi w tej słocie i zawsze cos sie musi rpzypałętać
ja widziałam pierwszy raz Marcelka jak miał już 4 cm i to było wielkie rpzezycie dla mnei ze mi banan z buziaka nie schodził
trzymam kciuki za Was dwoje i za nasze 4-latki
brzuch jeszcze wysoko a wizyta u gina za tydzień