reklama

Dzieci z czerwca 2004

moja Oli potrafi sie na razie tylko podpisać - drukowanymi literkami pisze OLIWIA N... i nazwisko bo tez jest krótkie:-)jak widzi jakies literki to pyta co tu jest napsiane itd ale bardziej interesuje sie liczeniem:tak:jest zapisana do Klubu Kubusua Puchatka i jednego razu przyszła ksiażeczka gdzie były ćwiczenia z liczenia i ona ją tak wałkuje że mnie sie już odechciewa a Oli by tylko liczyła i liczyła a to marchewki a to żołedzie i wszedzie widzi coś do policzenia.
O własnie.Od jakiegoś czasu ma tak, ze jak chce cukeirka to od razu 3 b ma 3 latka a neidługo bezie miałą 4 wiec moze i 4 by dostała:sorry2: gorzej jak musi zjeść 4 ziemniaczki an obiad... ooo wtedy to ona ma TYLKO 3 latka i już!:cool2:
co do jezyków obcych to kupuje jej Magic English ale bardziej interesują ja tam naklejki i piosenki niz sama słówka... mozę gdyby miałą jakieś inne pomoce edukacyjne ukierunkowane na nauke angielskiego....
Za to aj sie musze pochwalic ze Oli ma świetną pamieć i zna mnóstwo wierszyków (czesto wplata je w codzienne rozmowy) a 14 marca bierze po raz drugi udział w konkursie recytatorskim (została zgłoszona przez wychowawczynię w przedszkolu) i teraz tłucze taki dośc długi wierszyk o dwóch motylkach tylko am problem z jednym słowem:srebrny, którego nie potrafi wyraźnie wypowiedzieć:sorry2:
chwalenie sie swoimi dziećmi to moim zdaniem wielka przyjemnosć bo każde dziecko ma coś w sobie czym jego rodzice moga sie chwalić i być dumni ze swojej pociechy.Nie ma w tym nic złego:-D
a ja dziś po KTG - wynik w normie tylko Marcelek był bardzo spokojny... sączenie wód nie jest groźne bo nie ubywa ich zbyt dużo.termin na razie bez zmian czyli zostaje mi czekać jeszcze te 16 dni:sorry2:
 
reklama
Trysia mój Dawid też po 100 razy dziennie powtarza nam, ze bardzo nas kocha. widać taki wiek.
Co do alfabetu to mój nie jest zbytnio zainteresowany jeszcze tego typu nauką. Ale za to uczę go powoli liczyć. Czasami policzy do 4, czasami do 6 albo i 10 jak ma świetny nastrój hihi. Nauczył sie wierszyków: W pokoiku na stoliku, Idzie rak, Idzie kominiarz, trochę Śmimak, ślimak, Aniele Boży. To tyle co pamiętam. Może nie jest to wiele, ale nie chodzi do przedszkola, więc tylko ode mnie coś czasami sie nauczy.
Niekat a ty w dwupaku jeszcze czy juz rozdwojona jesteś?
Scarlet jak zdrówko córci?
 
Uuuuuuuuuu, no to mój Dawid w porównaniu z waszymi dziećmi niewiele potrafi. Zna kolory. A od września idzie do szkoły, która jest bardziej na zasadzie przedszkola. Oczywiście będzie się uczył po angielsku. Mam nadzieję, że sobie poradzi (zaczynają bardzo prostu, nauka kolorów, alfabetu, łączenie czegoś w pary itp.) i ze wkońcu będzie się rozwijał jak należy na jego wiek.
No to Niekat jeszcze pół miesiąca
 
Dorota - pochwaliłabym sie ajkbym urodziła:-)
co do wyznawania miłości to TAK!!!Sto razy dziennie słysze Mamusiu a ja Ciebie kocham i Tatusia kocham i... tak cała rodiznę wylicza:sorry2:do neidawna nie potrafiła odróznić słowa lubie od kocham i mówiła ze nas lubi no to my ze my ją kochamy a ona: a nie lubicie mnie?? - no i tłumaczenie i teraz juz wie że kocham toz naczy bardziej niz lubie:tak:
Oli umie liczyć płynnie do 20 ale to czy dziecko liczy czy czyta itp to baaardzo duzo zalezy od kontaktu z innymi dziecmi.Ja od razu zauważyłam róznice jak Oli poszła do przdskzola w wieku 2,3 roku a dodatkowo moja mama jest emerytowana przedskzolanka wiec mała ma przedskzole i tam i w domu:-Dstąd ta masa iwerszyków i piosenek:sorry2:
podskoczyłą też odkad pozwalam jej korzystać z komputera.Ma swoje gry (zazwyczaj edukacyjne) dzięki którym też sporo sie uczy:tak:tylko to jest takie dziecko które nudzi sie jedną zabawą i trzeba jej non stopa coś nowego wymyślać - wymagajaca jest i tyle a to mnie z kolei motywuje do działania i tak koło sie zamyka:blink:
 
No to wspaniale sie rozwija. Nie będzie miała problemów w szkole.
A propos, jak niedawno bardzo się zdenerwowałam na mojego brzdąca, to mu powiedziałam, ze jak tak będzie niegrzeczny to przestane go lubić. Na to on w bek, ze ja go nie kocham. Więc mu tłumaczyła, ze kochać będę go zawsze bez względu na to co zrobi. Ze zawsze go kocham, ale nie zawsze lubię i sie uspokoił hihi
 
Scarlet jak tam twoje pociechy??
ja jeszcze jestem w dwupaku:dry:
poleżałam sobie kilka dni w szpitalu na obserwacji bo ciekły mi wody ale wypuscili i teraz czekam na akcje w domu...
remomt kuchni mam za sobą i abrdzo mnei to cieszy, wszytsko już jest przygotowane łącznie z torbą do spzitala i tylko surczy brak:-(a tak juz bym chciała urodzic!!!przynajmniej zeby do sobty mieć już poród za sobą....nie chcę leżeć na święta w szpitalu ani jeszcze z brzuchem smigać:dry:
przypływ energii obserwuję od dwóch dni a wczoraj to miałam takiego powera że na doopie usiedziec 5 min nie umiałam.Okna pomyte, dom sprzątniety na błysk, oksytocynka od mężusia aplikowana codziennie wraz z maltretowaniem piersi i... NIC - czekamy dalej.
Oliwia wczoraj cały wieczór zapinała swoje misie w fotelik Mercelka:sorry2:słodkie to było:-)
 
Niekat no miejmy nadzieję, ze Marcelek zdecyduje się ruszyć z brzusia na dniach. Już nie mogę się doczekać jak nam napiszesz, ze już jesteś rozpakowana :-).
U nas pogoda doprowadza mnie do szału, a właściwie do depresji. Leje, wieje, wichury. Normalnie mam dość :-(
Scarlet co u ciebie i dzieciaczków?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry