reklama

Dzieci z czerwca 2004

oli tez co chwila pyta: mamusiu a kupisz mi to czy tamto? nawet jesli jest to samolot albo TIR ale tylko w kolorze czewonym:tak:nie wiem skąd jej sie to wzieło;-)ja mam na oku na razie na Mikołaja (6.12) kucyka-Gwazdeczkę bo na razie za tym mi najbardziej pieje a do tego mam juz schowany plecaczek Klubu Kubusia Puchatka z dwoma książeczka mi no i pewnie troszkę słodkości tak jeszcze wrzucę zeby miało dziecko radochę:sorry2:na święta bozego anrodzenia znów będe miała mase pomysłów i wiekszosc odpadnie zw. na cene:dry::-(
 
reklama
niekat, fajna ta Twoja córcia,a ile ma wzrostu??bo mój jest smyk malutki, własnie jestemy po wizycie u endokrynologa, który powiedział że trzeba mu dać czas, na szczęscie lekarze dają nam spokój na pół roku :-))
Niekat jeju, czuję się zaszczycona, ze imię mojego syna sprowokowało Was do dania go na imię Waszemu smykowi, no chyba że nie będzie syn..ale życzę Wam, bo zawsze fajnie mieć parkę, mnie też się marzy córeczka..:-):-)
dobrze, że wszysto w porządku z Dzieciorkiem,pozdrawiam Mamuśki czerwcowe 2004
 
Oli ma 108 cm wzrostu:tak:juz chwilami mówi do brzuszka Maciuś bo słyszy jak mąz tak mówi - jak sie Macius urodzi to... on biedny nie rpzyjnuje innej opcji a przeciez tak do konca nie wiemy co będzie bo USG nic nam nie pokazało:sorry2:faktem jest jednak ze i ja sie tak ustawiłam psychicznie że jak mówie o Motylku to że ON, nawet nie ONO:sorry2:
 
wiesz, ja miałam podobnie, praktycznie od pierwszego USG w 6 tygdniu ja tez mówilam na mojego Maciejka ON, a właściwie to był Jasio, i został Maciej Jan...:-):-):-)
 
wczoraj z mężem uswiadamialismy sie nawzajem jak szybko zleciało te 3,5 roku z naszą Oliwią:tak:ogladlismy zdjęcia jak była niemowlakiem i to nas tak uderzyło ... jeszcze drugie tyle i dziecko nam do szkoły pójdzie:szok:na każdym kroku widze jak dorasta,jak robi sie coraz bystrzejsza i pogadac z nią juz można i coraz więcej rozumie.jest juz w pełni świadoma ze niedługo urodzi sie mały dzidziuś i coraz częsciej o to pyta.jak widzi kobiete w ciązy kojarzy ja automatycznie ze mna:sorry2:miewa co prawda ostatnio gorsze momenty i bywa ze marudzi z byle powodu ale szybko daje sobie wytłumaczyć ze nie ma powodu do złosci czy płaczu.Kocham to moje dziecko nad zycie...
szczerze mówiac zaczynam sie troszke bac tego co będzie jak urodzę jej braciszka/siostrzyczke:sorry2:nie wiem jak sobie z tym wszytskim poradze zeby Oliwia na tym nic a nic nie straciła:baffled: nie chciałabym zeby mi znów powiedziała że "jest na mnie smutna" ...:sorry2: a juz na pewno nie z powodu drugiego dziecka które tez przeciez będe kochać
 
Niekat życzę ci żenyś poradziła sobie jak najlepiej. Nie zawsze będzie różowo, ale twoja córka i tak będzie zawsze czuła twoją miłość.
 
reklama
Niekat ja też się bałam. Wiadomo, że czasem jest ciężko. Np. dzisiaj rano Liw miała zły nastrój i bez przyczyny beczała i awanturowała się. Jak ona przestała beczeć to mały zaczynał i tak w kółko, albo czasami razem. No mówie ci, krew człowieka zalewa. Ale jest tez dużo radości i często się śmiejemy.
Też obawaiałam się, co się stanie z moją małą jak przyjdzie drugie dziecko na świat. Nie martw się, Oli nic na tym nie straci a na pewno zyska :-):tak:
Moje dzieciaki już potrafią się ładnie razem bawić:happy:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry