MamaR
Fanka BB :)
Ja wczoraj w 15dc miałam pecherzyk 17.3mm a endo 10.5mm wiec chyba też dobry wynikI już po wizycie. 13 dc pęcherzyk 19.5 i endo 9.7 dzis a jutro prawdopodobnie owulka... ale jakoś nie liczę na ten cykl. Mam grzać kołdrę ze starym![]()
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Ja wczoraj w 15dc miałam pecherzyk 17.3mm a endo 10.5mm wiec chyba też dobry wynikI już po wizycie. 13 dc pęcherzyk 19.5 i endo 9.7 dzis a jutro prawdopodobnie owulka... ale jakoś nie liczę na ten cykl. Mam grzać kołdrę ze starym![]()
Ze względu na mój podeszły wiek to marzę chociaż o jednej sztuce ale cudem by było rodzeństwoMam pytanko.
Nie licząc problemów z zajściem w ciążę - ile byście chcialy mieć dzieci?
Ja marzę, żeby urodzić jeszcze dwójkę. To będą takie małe wieśnięta![]()
Mój mąż używa kremu do twarzy, rąk, męskiego płynu do higieny intymnej. Coś tam mu na początku podtykałam, a później zaczął już sam sobie ogarniaćEj mam pytanie. Bo ja rozumiem ze facet to jeden ręcznik do tylka i do twarzy, pielęgnacja to obce słowo, wszystko myją jednym żelem. Aleeee. Powiedzcie mi czy wasze chłopy w okresie letnim dadzą się przekonać do spf na twarz ?
Mój stary ostatnio wiele godzin przebywa na słońcu i chciałam mu kupić krem z spf jaki lekki, posmaruje jape i nawet nie będzie czuł, ze ma coś na twarzy. Ale ten nie. Nawet nie da ni zdania dokończyć. Jął mu mówię, że nawet nie spróbował a już wie, ze nie polubi to on mowi „ gowna tez nie muszę próbować, zeby wiedzieć ze nie lubię „Jak zyc ?
U nas depilacja nadmiaru kudłów i likwidacja jakiś pryszczy na porządku dziennym o to to się sam prosi, mnie było ciężej się przełamać i chyba jak byłam po operacji i mi pomagał i mył itd to już zrozumiałam, że co by nie zobaczył to będzie okMój stary jest taki, ze jak jestem w łazience to wejdzie i się przytula czy chce dać buziaka a ja mu mówię mam kwas na twarzy. Do odskakuje jak poparzony. Maseczki nie da sobie na pewni nałożyć. Brwi jak mu wyrywam to nie ma szans, żeby doszła do połowy tego buszu bo on już ma dość, bo go boli bo to bo tamto. No chłop dramat po tym względem![]()
Do dzieła Maleńka, atakuj trzonaI już po wizycie. 13 dc pęcherzyk 19.5 i endo 9.7 dzis a jutro prawdopodobnie owulka... ale jakoś nie liczę na ten cykl. Mam grzać kołdrę ze starym![]()
ja nie liczęEj mam nadzieję, że nikogo nie urażę, ale strasznie Wam zazdroszczę, jak piszecie "liczę na ten cykl". Ja już się nauczyłam, że na żaden cykl nie mam co liczyć![]()
tez tak miałam i przez tydzień nie moglam później ręką ruszać tak mnie rwałaW ogóle nie wiem jak ona mi pobrała te krew bo zrobiła mi taką rysę i boli jak cholera :/ a krwi mi się tyle lało już po pobraniu, że musiałam czekać w przychodni, bo nie byłam w stanie prowadzić.
nooo trzon jest zarypisty!Nie wiem, która to wymyśliła, ale ewidntnie określenie trzon się przyjęło![]()
ja byłam bardzo sceptyczna co do obecności drugiej połowy przy porodzie, ale jak pogadałam z mężęm to on serio powiedział, że kategorycznie chciałby być, jeśli oczywiście pozwolę. Więc u nas póki co jest wersja, że mąż chce i będzie przy porodzie.Dziewczyny bo tematy różne się przewijają i broń Boże nie chcę nikogo urazić swoim pytaniem ale ciekawa jestem jak u Was wygląda temat porodu i obecności drugiej połówki? Rozmawialiście o tym?
My w pierwszej ciąży i w sumie przed staraniami już chcieliśmy wspólny poród, mój mąż, jest bardzo dobrym człowiekiem i wiem, że by mi pomógł, potem gdy poroniłam co coś w nim pękło i nie mógł sobie długo wydarować, że cierpiałam, szpital itd. w sumie to byłam w szoku bo powiedział mi o tym chyba ze 4 miesiące później jak miał kryzys i bał się kolejnej ciąży bo bał się o mnie... Więc teraz zastanawiam się jak i w jakiej formie wróci temat porodu o ile kiedyś zajdę w ciążę znowu.
ja nie mam za bardzo wyboru, bo poprzednie porody zakończone CC, więc były mąż i tak nie miał wstępu na blok i teraz zakończyłoby się tak samoDziewczyny bo tematy różne się przewijają i broń Boże nie chcę nikogo urazić swoim pytaniem ale ciekawa jestem jak u Was wygląda temat porodu i obecności drugiej połówki? Rozmawialiście o tym?
My w pierwszej ciąży i w sumie przed staraniami już chcieliśmy wspólny poród, mój mąż, jest bardzo dobrym człowiekiem i wiem, że by mi pomógł, potem gdy poroniłam co coś w nim pękło i nie mógł sobie długo wydarować, że cierpiałam, szpital itd. w sumie to byłam w szoku bo powiedział mi o tym chyba ze 4 miesiące później jak miał kryzys i bał się kolejnej ciąży bo bał się o mnie... Więc teraz zastanawiam się jak i w jakiej formie wróci temat porodu o ile kiedyś zajdę w ciążę znowu.