zapmarta
Karolkowa mama
antar, ja się zgadzam z Tobą w 100%. Ja kocham koty, ale o to samo nam chodzi.
Ludzie rozmnażają kociaki, potem je wywalają i nie przejmują się ich losem. Sama mam taką trójkę w domu. Do tego opiekuję się kotami wolnożyjącymi u mnie w parku. Załatwiłam w gminie sterylkę takiej kotki, która non-stop się mnożyła i ciągle oddawałam kociaki.
ups ! to zły wątek...
Ludzie rozmnażają kociaki, potem je wywalają i nie przejmują się ich losem. Sama mam taką trójkę w domu. Do tego opiekuję się kotami wolnożyjącymi u mnie w parku. Załatwiłam w gminie sterylkę takiej kotki, która non-stop się mnożyła i ciągle oddawałam kociaki.
ups ! to zły wątek...


kastrata